Czagajew vs Haye - czyli dwóch, którzy pokonali Wałujewa. Szkoda, że Rosjanin po nokaucie zaserwowanym przez Władka nie jest już tym samym pięściarzem, ale walka mogłaby się na pewno podobać.
Do rewanżu z Wałkiem oby nie doszło, aczkolwiek Haye spróbowałby zapewne skończyć go już w pierwszej rundzie. Cioś ma bardzo mocny, Wałek na dechach - całkiem możliwe, ale lepiej nie ryzykować.
Witek już wygrał z Albercikiem. Po tej walce zapewne zakończy wspaniałą karierę.
Czagajew, może Powietkin, a następnie Władymir Kliczko. To byłoby coś niesamowitego
Haye to powiew świeżości w HW i należy go dopingować, nie dość, że gwarantuje wielkie emocje, to na dodatek obecnie jako jedyny na dość spore szanse z braćmi Kliczko. Czekam na rozwój wydarzeń z niecierpliwością.
Jeszcze kilka słów odnośnie walki legend - Bernard Hopkins v Roy Jones Junior. Wiele fauli z obu stron, ciosy w tył głowy, poniżej pasa - strasznie ciężko oglądało się tą walkę, 150 klinczy na rundę. Do tej walki powinno dość, ale 10 lat temu. Nie zachwycili, jednak wielki szacunek dla 45 letniego 'Kata' który wreszcie zrewanżował się Jonesowi za porażkę przed 17 laty. Jak ktoś chce się pośmiać, to może obejrzeć ^^