Jamajczyk Yohan Blake pobiegł przed chwilą 19,26 na 200m, a więc tylko o 0,07s gorzej od rekordu świata Bolta, któremu rośnie kapitalny konkurent. Przypomnę tylko, że Blake jest mistrzem świata na setkę z tego roku
"Czy Manchester United może strzelić bramkę ? Zawsze to robi..."
Druga osoba, która pobiła uznawany za największy rekord swoich czasów - 19,32 Michaela Johnsona Czyli w sprintach już nowoczesna technologia, rozwój nauki robi swoje. Ludzie będą coraz szybsi. Najtrudniej będzie bić rekordy w konkurencjach technicznych, myślę, że długo nikt nie pobije Siergieja Bubki w tyczce czy Jana Zeleznego w oszczepie.