Polonia - ZKŻ 51 : 39
Włókniarz - Unibax 46 :44
Davidsson nareszcie się na coś przydał






tvn24 napisał(a):Żużlowiec PGE Marmy Rzeszów, Anglik Lee Richardson zmarł w niedzielny wieczór w szpitalu we Wrocławiu, w którym przechodził operację po ciężkim wypadku na torze, jakiego doznał kilka godzin wcześniej w ligowym spotkaniu z Betardem Wrocław. Richardson, jeżdżący w Polsce nieprzerwanie od 13 lat, był wicemistrzem świata juniorów i etatowym żużlowcem występującym w cyklu Grand Prix. Trzy razy był mistrzem Polski.
Dramatyczne informacje z Wrocławia napłynęły w niedzielne popołudnie. To wtedy w trzecim starcie tego dnia, a swoim pierwszym biegu Lee Richardson zahaczył o koło motocykla Tomasza Jędrzejaka, a chwilę później Szweda Fredrika Lindgrena. Anglik z ogromnym impetem uderzył w tor i się nie podniósł. Natychmiast pojawili się lekarze, a po kilku minutach karetka pogotowia.
Richardson doznał prawdopodobnie ciężkich obrażeń wewnętrznych i został przewieziony do szpitala. Tam natychmiast trafił na stół operacyjny. Niestety, w trakcie operacji doszło do zatrzymania akcji serca i lekarzom nie udało się jej przywrócić.
Lee Richardson w polskiej lidze jeździł nieprzerwanie od 1999 roku. To w tym roku został mistrzem świata juniorów w Vojens (Dania). Kilka lat później był już członkiem światowej elity startującej w cyklu Grand Prix. Dwa razy w jego zawodach stawał na podium (w Cardiff w 2004 r. i w Bydgoszczy w 2005 r.). W polskiej lidze najdłużej jeździł w barwach Włókniarza Częstochowa (2006-2011), a ostatnio w Stali i Marmie Rzeszów.
Mistrzowskie korony zdobywał też z kilkoma drużynami w Anglii i Szwecji.


Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Manchester United - kosmetyki naturalne - zmniejszanie zdjęć - kryptografia - pit - Saeco