przez mucha on 09 Kwi 2012, 10:46
Obrońca go pociągnął? Proponuję jeszcze raz zerknąć na powtórki tej sytuacji. To był paskudny dive w wykonaniu Younga. Derry jedynie położył rękę na jego ramieniu, nie doszło tam do żadnego odepchnięcia, Young nie miał prawa się przewracać i jeszcze żądać karnego. Jeszcze Ferguson po meczu mówi, że to było wystarczające, aby podyktować rzut karny. No błagam... Wszyscy znamy Szkota i wszyscy wiemy, że nigdy nie powie otwarcie, że jego zawodnik symulował, ale odrobinę obiektywizmu powinien zachować. Mam nadzieję, że Young przemyśli swoje zachowanie, bo sympatii kibiców w ten sposób nie zdobędzie. Wręcz przeciwnie. Nie jesteśmy Barceloną, gdzie takie zachowania są na porządku dziennym. Brak odgwizdania spalonego? To zależało wyłącznie od sędziego. Rzut karny? Tu oczywiście też największą winę ponosi Mason, ale Young zachował się żałośnie. Gdyby pobiegł i strzelił bramkę, nikt nie miałby do nas pretensji. Te można by kierować wyłącznie do sędziego liniowego. Teraz jednak pozostaje smród z powodu symulki Younga. Sytuacja absolutnie niepotrzebna. Jesteśmy wielkim klubem i nie musimy uciekać się do takich oszustw.
Take me home,
United Road,
To the place I belong,
To Old Trafford,
To see United,
Take me home, United Road.