Nie kupuję tego tekstu, przynajmniej nie w całości.
Że niby wygrał LM z Porto tylko dlatego, że nie uznali gola Scholesa? Litości. Że arogancki? Ronaldo też był arogancki, a był uwielbiany na OT. Że to on będzie na okładkach gazet po zwycięstwach, a nie piłkarze? My arse! To jest naprawdę problem dla kogokolwiek?
Śmiesznie też wygląda jak Scott próbuje umniejszać sukcesy Jose, a stara się pokazać jakim to trenerem nie jest Ranieri.
Can you imagine what kind of squad and how many trophies Ranieri could have won if he had more than one summer of spending? From a United perspective, thankfully he was never given the opportunity, otherwise it’s hard to imagine we would have won the league for the past three years.
What?
Patrzę na karierę trenerską Włocha i jakie widzę osiągnięcia? Puchar UEFA i Puchar Króla z Valencia, Puchar Włoch i Superpuchar Włoch z Fioretniną. Ten gość miałby nam niby zagrozić bardziej na ławce Chelsea niż Mou?
Jeśli chodzi o jego styl gry, to to też nie do końca jest moja bajka, ale imo niektórzy też przesadzają w drugą stronę.
Co do wychowanków to zgoda, tutaj Portugalczyk nie ma się czym pochwalić. Inna sprawa, że wygląda na to, że zdolnej młodzieży w Chelsea zbytnio nie ma. Kogo wprowadził do tej drużyny Ranieri z wychowanków? Terry'ego i kogo jeszcze? Scolari i Ancelotti też nie za bardzo ufali młodzieży z rezerw The Blues. Druga sprawa, że Romanowi mało zależało/zależy na ilości wychowanków w składzie Chelsea, tam mają być przede wszystkim sukcesy, w United natomiast zawsze przywiązywano uwagę do tego, żeby wprowadzać młodych do pierwszej drużyny. O ile mnie pamięć nie myli, to właśnie Jose wprowadził Santona do pierwszej kadry Interu. Balotelli gdyby miał mózg, to by również mógł się rozwinąć pod skrzydłami Mourinho. Jak było w Porto to nie wiem.
Ja jestem wielkim zwolennikiem Mourinho, w każdym razie na tu i teraz. O ile mi wiadomo, nigdy złego słowa nie powiedział o United czy Fergiem, więc nie mam powodu, żeby go nie lubić.
My mate told me that I just don't understand irony.
Which was ironic because we were at a bus stop at the time.