








"Po tym co zobaczyłem, bez żadnych skrupułów zadecydowałem, że nie podam mu ręki. Jeśli nie dostajesz ostatecznie dużo szacunku, na jaki zasługujesz w danej sytuacji, i nie przyznajesz się do popełniania błędu, to cóż, ja tracę cały mój szacunek do tej osoby."- powiedział Rio Ferdinand.




Lukas napisał(a):Brawa dla Rio za reakcję. A do Suareza pasuje mi jedno określenie: cock.

Mnie, już nie jako fana United, ale po prostu kibica piłkarskiego cieszy, że gdzieś jeszcze w głowach piłkarzy równo z końcowym gwizdkiem nie włącza się zielona lampka z napisem fajrant połączona z systemem blokującym ich emocje i wiodącym najkrótszą drogą do szatni. Dobrze, iż któryś z nich poczuł więź z ludźmi dla niego przychodzącymi na mecz na tyle dużą, iż zdobył się na coś więcej niż pomachanie ręką i uśmiech.

Patrice Evra przyznał, że zakończony sezon był dla niego najcięższą próbą w karierze. W październiku francuski obrońca stracił brata, a przez większość sezonu był na ustach wszystkich, po tym jak oskarżył Luisa Suareza o rasistowskie zachowanie. W rewanżowym spotkaniu Urugwajczyk nie uścisnął Evrze dłoni i kapitan "Czerwonych Diabłów" nie ukrywa, że trudno było mu powstrzymać emocje.
- To była trudna sytuacja. Wielu uważa, że celebrowałem tak zwycięstwo z Liverpoolem ze względu na konflikt z Suarezem, ale chodziło tu o coś więcej. Chciałem podziękować za to moim parnterom. Wiem, że każdy pracował na trzy punkty dla Manchesteru United, ale dla mnie to znaczyło więcej.
- Ten mecz był najbardziej stresujący w mojej karierze, a wszystko za sprawą uścisku dłoni. Miałem dylemat jak się zachować. Wiele osób nie próbowałoby podać mu ręki. Ja spróbowałem i odmówił. Nie wiedziałem co się dzieje - przyznał Francuz. - Widzieliście moje zderzenie z Rio Ferdinandem? Gdyby w jego miejscu był Suarez pewnie dostałbym czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko.
Zaledwie tydzień po incydencie na Anfield Road Evra dowiedział się o śmierci starszego brata. - To co mnie w tym roku spotkało w życiu osobistym było naprawdę ciężką próbą. Wiem, że ludzie będą uważać, że mówię tak, tylko dlatego, ze przegraliśmy tytuł, ale prawdą jest, że to był mój najtrudniejszy sezon w Manchesterze United.
- Przed meczem z Manchesterem City w październiku mój ojciec zadzwonił i przekazał mi, że mój 42-letni brat zmarł. Nie ma nic trudniejszego, niż dowiedzieć się o tym przed ważnym spotkaniem. Jeśli dodać do tego aferę z Suarezem, jestem z siebie dumny. W tym roku byłem silniejszy psychicznie niż kiedykolwiek wcześniej. Niesamowite, że udało mi się dalej robić swoje i grać w każdym meczu.
- Wiem, że takich słów nie powinien wypowiadać piłkarz Manchesteru United po przegranym mistrzostwie. Wygląda to, jakbym szukał wymówki. Ale taka jest prawda - przekonuje obrońca. - Nie chcę nikogo okłamywać. Ten rok był naprawdę długi.


Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Manchester United - projekty domów drewnianych - sopot noclegi - Hotele warszawa rezerwacja - Soczewki kolorowe - yerba