Stream był coś kiepski i niestety dosyć często przerywał. Dałem sobie spokój jakieś 15 minut przed końcem...
Tosić zagrał dobre zawody. Na początku spotkania trochę przyaktorzył w polu karnym, ale później popisał się kilkoma niezłymi dryblingami jak również dobrym dograniem do Lee Martina. Nie zagrał nic olśniewającego, ale widać w tym zawodniku potencjał. Zachowując wszystkie zdrowe proporcje, gdy porusza się z piłką przy nodze przypomina mi Messiego
O dziwo dobrze tym razem zagrał De Laet, który wprawdzie na poczatku nie radził sobie z Zharem, ale w ofensywie grał naprawdę nieźle. A warto zaznaczyć, że występował na lewej obronie...Po przeciwnej stronie zagrał zaś James i spisał się przyzwoicie. Chester i Evans nie mają sobie nic do zarzucenia. Najsłabiej chyba Possebon, który grał strasznie nonszalancko. Lepsze wrażenie sprawiał Drinkwater, a ponoć i rak zamiótł Petrucci, ale ostatnich 15 min. nie widziałem, więc potwierdzić nie mogę




