W piątek zrobiłem sobie wolne od nauki, więc przy piwku obejrzałem "Wesele". Film przypadł mi do gustu, lubię takie dramaty. Podobało mi się też wywoływanie skrajnych emocji, raz śmiech, raz dramaturgia. Scena, w której nawaleni jak stodoła uczestnicy wesela śpiewają "Rotę" chyba w całości oddaje przekaz filmu. My, Polacy, wóda i "interesy", taki nasz naród. Oczywiście, jest to nieco groteskowe wyolbrzymienie, ale groteska właśnie temu służy, że ma zwracać uwagę. I tak pijaństwo i skąpstwo, chęć zaoszczędzenia na wszystkim prowadzą do tragedii.
Tymon na chałturze - bezcenne

Jedyne, co mi trochę nie przypadło w tym filmie do gustu, to zakończenie. Tak trochę urwany nagle, brakuje jakiegoś pełniejszego rozwiązania. No i Stuhr jakoś mnie też nie powalił, z całym moim uwielbieniem go.
Ogólnie film jak najbardziej udany, bardzo dobry. Polecam.

COMA, Carrion, Candlebox, Creed,
Pink Floyd, Dream Theater,
Slash, Muse, Dire Straits.
Ostatnio:
Wojtek Pilichowski, Piotr Rogucki, Me Myself and I,
David Garrett, OSTR, Hugh Laurie
http://www.lastfm.pl/user/Tomassen