przez Czary on 13 Cze 2010, 12:15
Dosyć ciekawe widowisko zostało nam wczoraj zaserwowane. Ciekawy obfitujący w dobre akcje mecz. Słaba skuteczność jednej i drugiej ekipy. Chujowy komentarz. Te słowa cisną się początkowo na usta.
Argentyna pokazała, że ma zupermegaduperhipermoc z przodu, ale ze skutecznością licho sam Higuain i Messi mogli wczoraj po hattricku strzelić. Di Maria nie widoczny. Jonas żenujący. Samuel słaby. Ogólnie w defensywie Argentyna to bardzo słaby zespół. Gdyby Nigeria miała trochę więcej szczęścia i np Uche zachował więcej zimnej krwi to mogli urwać chociaż punkcik drużynie Maradony.
W oczy rzucała się duża przerwa w środku boiska pomiędzy czwórką ofensywnych zawodników, a szóstką defensywnych. Jakaś lepsza drużyna spokojnie to wykorzysta.
Jeśli chodzi o grę Nigerii to było okej. Widać, że Lagerback mimo krótkiego czasu, dobrze przygotował zespół do Mundialu. Świetnych zawodników miał z przodu. Dupy dał jedynie Obinna który grał słabo. Dobrze, żeby w kolejnym meczu od początku w jego miejsce zagrał Martins, który dał bardzo dobrą zmianę. To samo Odemwingie, który bardzo dużo dobrego robił na lewym skrzydle. Ciekawym graczem jest Haruna który rozgrywał dopiero chyba 5 mecz w kadrze i ma tylko 20 lat a emanował wielkim spokojem. Może z niego wyrosnąć naprawdę wielki gracz.
"Kto parę razy dostał po ryju i wie, że nie jest ze szkła, ten czuje że żyje. Dopiero wtedy, gdy balansuje na krawędzi."