przez Szymcio on 11 Lut 2011, 18:49
Po słabej Alfie i Omedze przyszedł czas na Prewersje i muszę powiedzieć, że ten album na pewno jest lepszy od poprzedniego. Mniej jest zgrywania gangstera, tekstów o niczym, pisania po to, żeby były poczwórne, a sens schodził na dalszy plan. Dobry krążek, szału nie robi przede wszystkim dlatego, że flow Fokusa, mimo, że go uwielbiam, to na dłuższą metę zwyczajnie męczy. Mógł wykorzystać kompanów lub panie obracające się w kręgach hh (K8 <3) przynajmniej do kilku refrenów. A tak mamy tylko dwóch gości - to trochę mało.
Dla mnie Prewersje są po prostu indywidualnym spojrzeniem na świat przez Fokusa, spisaniem własnych przemyśleń i wypowiedzeniem ich na dobrych bitach. Nie odkrywa żadnych wielkich prawd, ale lepsze to niż pierdolenie o liście na której ma nazwiska i że dostanie szmal za strzał z bliska.
- And what will you give me in return, Severus?
- Everything.