Skoro temat odświeżony, to i ja sie wypowiem. Tylko najpierw pochwalę się pięknymi koleżankami, które zawsze mają dla mnie cierpliwość
Ostatnio mam bardzo hipsterskie zainteresowania, więc postanowiłam zgłębić trochę tajniki fotografii analogowej. Cyfrowa znudziła mi sie jakiś czas temu i teraz zabieram aparat głównie na imprezy bądź naprawdę istotne wydarzenia. Co to za zabawa, skoro od razu widać rezultat i w dodatku można całkowicie zmienić zdjęcie w Photoshopie? Teraz uczę sie szanować każdą klatkę na kliszy, bo fundusze szybko topnieją na coraz to nowych rolkach. Nie wspominając nawet o drogich początkach z Zenitem ojca, który wymagał gruntownego remontu po 20 latach leżenia w piwnicy.

Dodatkowo zastanawiam sie nad polaroidem, od jakiegoś czasu tęsknię za moim niedziałającym.
Adis - 5 zdjęcie jest świetne!
You told us to come back when we've won 18. We are back.