Szymcio napisał(a):Chyba muszę zacząć eksploatować mój aparat do granic możliwości!
Ja zaczynałem od kompakta analogowego (Minolta ^^), ale funkcji to miał on tyle:
- zrób zdjęcie
- ustaw wartość ISO filmu
- włącz lampę błyskową
Przeżył on wiele (w tym raz go zarzygałem

, ale foci dalej i trzymam go na pamiątkę)
Robiłem nim takie zdjęcia (miałem wtedy koło 6 - 7 latek

):

Marzyłem o "aparacie z teleobiektywem" (czyt lustrzance analogowej z obiektywem z dużym przybliżeniem), ale w drugiej połowie lat 90 sama taka lustrzanka kosztowała 1500 - 1700 zł (radziłbym pamiętać o inflacji, wtedy 1500zł to było naprawdę w pizdu) więc musiałem się obejść smakiem...
Jak tylko pojawiło się w Polsce National Geographic to zacząłem ich prenumerować (kojarzyłem ich ze świetnych fotografii) i to już ostatecznie mnie wciągnęło w fotografię

.
Około roku 2002 dostałem pierwszą cyfrówkę
HP 850, 4mpix, 8x zoom cyfrowy, tryby półautomatyczne (TV i AV) i takie zdjątka robiłem:



W 2007 roku zainwestowałem w amatorską lustrzankę cyfrową + akcesoria

no i wziąłem się za poważniejszą fotografię

... a dalszą historię już znacie...
----------------
Więc Szymciu nie narzekaj na swój sprzęt! Ciężko pracuj, wzoruj się na początku na innych fotografiach i nie poddawaj się! ;]