Swietny stolik finalowy, chyba nawet lepszy od tego z 2009. Zwyciezca napewno najlepszy od paru lat (moze z wyjatkiem Eastgate'a). Kazdy oprocz Bouhnary prezentowal dobry poziom. Strasznie szkoda Giannettiego, ktory gral cierpliwie i dobrze, dostawal karty, z ktorych potrafil zrobic uzytek. Niestety ten bad beat z JJ vs A7 Lamba wszystko zaprzepascil. Najlepszy gracz tegorocznego WSOP troche zawiodl, wiecej szczescia niz dobrej gry. Za to Heinz gra swietnie. Doskonale zmienia style gry, potrafi dostosowac sie do swojego stacka i przeciwnika, swietnie wykorzystuje dynamike gry przy stole. Gdyby nie ta dwudniowa przerwa - murowany faworyt, a tak to Lamb moze jeszcze cos zdzialac, mimo ogromnej przewagi w zetonach. Staszko gra dobrze, jednak zbyt statycznie i za malo agresywnie, wiec nie daje mu zbyt wielkich szans, chyba, ze sie podwoi na Niemcu. No ale, napewno bardzo interesujacy pojedynek nas czeka we wtorek, juz nie moge sie doczekac.
A i swietna sprawa z opozniona relacja z pokazanymi kartami, kompletnie inny wymiar ogladania pokera. Jak na ironie, mysle, ze najbardziej pomogla wlasnie Heinzowi. Wiadomo, ze ma reputacje ultra agresywnego gracza wiec przeciwnicy nie za bardzo moga skorzystac z informacji o jego kartach, a wlasnie jemu ta relacja daje wiele cennych informacji o przeciwnikach.
No i warto odnotowac fajny wystep Europejczykow, Niemcy i Czechy reprezentowane w top 3. Ciekawe kiedy doczekamy sie naszego reprezentanta w November Nine... Ale tak szczerze to kandydatow, niestety, nie widac... Chociaz poczekajcie 2 lata, to jak juz dojde do tego FT to Was wszystkich zaprosze do dopingowania
