MU_fan napisał(a):Ale zauważ z jakimi 'potęgami' Legia grała na początku sezonu.
I nie interesuje mnie to jak drużyna gra w okresie przygotowawczym, bo w Europie osiąga dno, dno i jeszcze raz dno i to się liczy. Sparingi z Austrią, czy zwycięstwa w lidze z Widzewem czy jakim inną Polonią naprawdę już nikogo nie zachwycają.
Wychodząc z założenia, że polska liga jest równa II czeskiej, Legia miała tak łatwych przeciwników jak Wisła. Wątpię, aby miał pokrycie w sobie fakt, że grała ze słabymi. 1-0 na inaugurację z Cracovią, która finiszowała wyżej od Wisły. W drugiej kolejce ze średniakiem, ale zawsze ambitnym, Górnikiem Zabrze. W meczu z tym samym rywalem, Wiśle trzeba było podarować karnego z kapelusza, bo nie wiadomo jakby się skończył mecz na Reymonta. III kolejka to mecz z Groclinem, czołową polską drużyną. Znów bez starty gola i 1-0. 4 kolejka -
dopiero mecz z cieniasami z ŁKS-u + 3pkt. 5 kolejka, jak kelnerzy, to jeszcze raz, ale z zaprzyjaźnionego Sosnowca: 5-0, 6 kolejka z mistrzem z Lubina i pewne 0-2 na wyjeździe. VII koleja, 3-1 z Widzewem, 8 kolejka z Koroną Kielce (porażka 1-0, Legia
nadal liderem), 9 kolejka z Bełchatowem (aż 4-1 z WICEMISTRZEM Polski), 10 kolejka (porażka z Lechem, ale zespół
nadal liderem).
Dopiero fatalna porażka 0-1 w 11. kolejce z Odrą na Łazienkowskiej pozbawiła zespół 1. miejsca w tabeli. Terminarz wcale nie był dla zespołu "fajny". Wisła do 11. kolejki grała z: Zagłębiem Lubin, Koroną, Górnikiem, Widzewem, Bełchatowem, Lechem, Odrą, Polonią Bytom, Ruchem Chorzów, Jagiellonią i Cracovią. Jeśli więc dla Ciebie Legia miała łatwiej to gratuluję, bo zespoły wszystkie się powtarzają w obu przypadkach, a Jaga i Polonia były na tym etapie jeszcze dostarczycielami punktów dla każdego. Ruch też grał padlinę.
P.S. Zwycięstwa z Polonią rzeczywiście nie zachwyciły, bo przez cały okres, kiedy zespół był liderem, nie zmierzył się z bytomską ekipą...