Polonia 3:0 LegiaNa początku meczu gra była niemrawa i co typowe dla meczów derbowych, dużo walki oraz fauli. Z czasem jednak spotkanie wyglądało już znacznie lepiej, piłkarze obu drużyn się rozstrzelali i mieli kilka dobrych okazji na zdobycie bramki. Żadna jednak nie została wykorzystana. Po stronie Polonii dobrze pokazał się Adrian Mierzejewski. Reprezentant naszej kadry dwukrotnie uderzał na bramkę Antolovicia, którego również trzeba pochwalić bowiem nie raz zapobiegł utracie gola. Z graczy z pola na wyróżnienie zasłużyli Manu i Maciej Rybus którzy oddali po jednym strzale, dobrze radzili sobie na skrzydle dryblując i ładnie podając. Ogólnie lepsze wrażenie sprawili na mnie gracze Polonii.
Za nim na dobre rozpoczęła się druga połowa, Bruno trafił na 1:0. Ładne, mocne uderzenie z daleka. Następnie dość zaskakująca zmiana Rybusa, który był jednak jednym z lepszych na boisku. Polonia bardziej skupiała się na kontratakach i podaniach prostopadłych zza obrońców Legii. Jednego z nich nie wykorzystał aktywny Gołębiewski. W 70. minucie na boisko wszedł Smolarek i już po niespełna dziesięciu zdobył swą debiutancką bramkę w polskiej lidze. I to od razu w derbach miasta. Trzeciego gola dołożył Mierzejewski, który po dwóch meczach ma dwie bramki na koncie. Dzisiaj zaprezentował się bardzo dobrze. Wyróżnić trzeba także Łukasza Piątka który zaliczył dwie asysty, a przy trzeciej bramce odebrał piłkę Wawrzyniakowi, którą do Mierzejewskiego zagrał Marcelo Sarvas. Polonia przeważała w meczu, stworzyła sobie więcej sytuacji i była przede wszystkim skuteczna. Każda z bramek ładnej urody. Bruno uderzył z daleka, Smolarek szczupakiem, a Mierzejewski lobem. Poloniści pozostawili po sobie dobre wrażenie i potwierdzili że mogą liczyć się w tym sezonie w walce nawet o mistrzostwo kraju. Piłkarzom Legii na razie potrzeba czasu na zgranie, chociaż ze słabszą drużyną myślę żeby sobie poradzili. Polonia to jednak obecnie jedna z lepiej grających ekip w Polsce.
Cała relacja z meczu
pod tym linkiem.