Powoli nadchodzi koniec Jose Marii Bakero w Polonii Warszawa.
- Żółta kartka dla Bakero - oznajmił Wojciechowski po meczu z Widzewem, z którego Hiszpan w czwartek ma mu się wytłumaczyć. Następny równie słaby mecz, jak ten w Łodzi, będzie oznaczał zmianę trenera. - Po coś w końcu zatrudniam pana Janasa - oznajmia prezes Czarnych Koszul.
(...)
Mało że właściciel Polonii zażąda od Bakero, by nie wystawiał Andreu, to wspólnie z dyrektorem sportowym Pawłem Janasem ma mu przedstawić skład i taktykę na kolejne spotkania.
- Przekażemy mu z panem Janasem, jakiego ustawienia oczekujemy. Oczywiście trener może się nie podporządkować, ale wtedy jego kariera w Polonii będzie bardzo krótka. Po coś w końcu trzymam Janasa - mówi Wojciechowski.
całość na
sports.plJak widać współpraca z Wojciechowskim do najłatwiejszych nie należy. Bakero powinien sam zrezygnować, niż dalej uczestniczyć w tym cyrku.
W zupełnie innej sytuacji jest natomiast Robert Maaskant - szkoleniowiec Wisły Kraków, drugiego z kandydatów do tytułu. Holender mimo, że jak na razie może cieszyć się pełnym zaufaniem zarządu, ma jednak znacznie trudniejszą sytuację kadrową. Prezes Cupiał zakręcił kurek z pieniędzmi, a dodatkowo wyprzedał najcenniejszych piłkarzy. Z klubu odeszli prawie wszyscy zawodnicy stanowiący o sile obrony - Marcelo z Głowackim - niepodważalna para stoperów, niezwykle uniwersalny Junior Diaz, który grał ostatnio na lewej obronie, a także Mariusz Jop, Peter Singlar, Pablo Alvarez. W ich miejsce klub sprowadził niedoświadczonych Cikosa z Bunozą, Chaveza - reprezentanta Hondurasu oraz Kowalskiego, który powraca z wypożyczenia. Skład wicemistrzów Polski został uzupełniony za grosze powracającym Żurawskim, który najlepsza lata ma już dawno za sobą, niechcianym w Niemczech Paljicem, Cezarym Wilkiem z Korony Kielce, Milanem Jovanicem, który już zaczął przegrywać rywalizację z Pawełkiem, oraz Andresem Riosem. Holendrowi poukładać to wszystko będzie niezwykle ciężko, przekonamy się jakim jest trenerem.
Sprawa tytułu w obecnym sezonie będzie bardzo ciekawa, jak na razie ciężko jeszcze cokolwiek prorokować. "Nowa Legia"delikatnie mówiąc nie spełnia oczekiwań, zdobyła 6 punktów w czterech kolejkach, choć tak naprawdę zasłużyła może na 2 oczka, bezbarwny Lech uciułał jeszcze mniej punktów, bo zaledwie 5. Na czele tabeli znajdują się Polonia Warszawa z Jagiellonią Białystok, i może to właśnie klub Michała Probierza okaże się rewelacją rozgrywek?