przez Kwas on 31 Paź 2009, 14:43
Ja tam nie rozumiem o co można mieś pretensje do Ramosa, jeśli chodzi o pracę w Realu. Naprawdę zrobił wiele przez te pół roku. Może Królewscy nie grali oszałamiającej piłki, ale sprawił, że ten zespół wygrywał, prezentując dużą dojrzałość taktyczną i pokazując, że jak się chce, to można nauczyć ten klub bronić. Jego bym nie obarczał za brak mistrzostwa. Inna sprawa, że pewne było jego odejście. Wiadomo - przychodzi Perez, co wiązało się z nowym trenerem. Pellegrini nie wydawał się dobrym kandydatem i nie chodzi mi o to, że teraz ma spore problemy z zespołem. Popatrzcie, że on ma bardzo małe doświadczenie, jeśli idzie o pracę w Europie. Przez 16 lat kariery trenerskiej, tylko ostatnie 5 to praca na Starym Kontynencie. To naprawdę bardzo mało. I człowiek, z tak małym obyciem ma trenować Real ? Na dodatek wiemy, że Chilijczyk raczej nie jest człowiekiem, który potrafi krzyknąć, jest raczej typem spokojnego szkoleniowca, a w Realu potrzebna jest twarda ręka.
Konflikt z Riquelme, mówi wam to coś ? Mówiąc bardziej dosadniej, Pellegrini po prostu nie ma jaj, aby prowadzić taki zespół jak Real. Jeszcze nie teraz. I zdania nie zmienię, nawet jeśli nagle wygra te 4, czy 5 spotkań z rzędu.
A jeśli to prawda, z tym, że Perez rozważa zmianę trenera po kolejnych wpadkach, to uważam, że może to wyjść na dobre zespołowi z Madrytu. Ale jaki szkoleniowiec z charakterem jest do wzięcia ? Dobra, nie będę się tak zapędzał, w końcu Pellegrini nadal jest trenerem tego zespołu.
Zdziwię, i to bardzo, jak Real coś osiągnie w tym sezonie, jeśli za sterami będzie siedział chilijczyk.