I od razu zaczynamy z grubej rury. Ibrahimovic do Milanu. Ładny polew z Barcy. Gość rozegrał przynajmniej przyzwoity sezon, kosztował ich kupę forsy i po roku już go się chcą pozbyć. Takie jaja to była zwykle domena Realu, ale na Camp Nou też powoli się robią cyrki. Co w tym najlepsze, to to, że rok temu Guardiola lekką ręką oddał w zamian Eto'o, a teraz się okazuję, że od pół roku z Ibrą rozmawiał dwa razy. Nie ma to jak mieć oparcie w trenerze. Mam nadzieję, że mimo wszystko zostanie w Barcie i będzie im psuł atmosferę w szatni






