Początek nam dowalili konkretny. WBA, Tottenham oraz Arsenal, Bolton oraz Chelsea. Mecze z najgroźniejszymi rywalami mamy najpierw u siebie. Wolałbym, gdyby to było rozłożone po równo, bo później w rundzie rewanżowej, kiedy sezon będzie wkraczał w decydującą fazę, będziemy musieli zbierać punkty na wyjazdach. Oby w nadchodzącym sezonie nasza gra na wyjazdach uległa znacznej poprawie.
Podoba mi się za to terminarz na grudzień. Aston Villa (W), Wolverhampton (D), QPR (W), Fulham (W), Wigan (D), Blackburn (D). Nie wygląda to źle.
W lutym mamy 3 mecze, z czego dwa z rzędu to spotkania z Chelsea oraz LFC. Tutaj będzie trudno.
Następnie marzec, czyli miesiąc, kiedy mamy zazwyczaj mecze w Lidze Mistrzów już w fazie pucharowej. 3 marca jedziemy na WHL na mecz z Totkami, następnie są mecze z WBA, Wolves, Fulham oraz Blackburn.
Nie wiem z czego to wynika, ale Chelsea znów dostała łatwy początek. W pierwszych 7 spotkaniach grają z: Stoke, WBA, Norwich, Sunderland, Man Utd, Swansea, Everton. Czyli znów może być tak, że po tych kolejkach The Blues będą na prowadzeniu, przez co będą mieli ułatwione zadanie.
Man City także nie ma trudnego terminarza na początku. Na szczęście, jak wiemy liga trwa 38 kolejek i liczy się to, kto po nich będzie na prowadzeniu. Mam nadzieję, że to będziemy my
Szkoda tylko, że sezon kończymy na wyjeździe w Sunderlandzie, a nie na Old Trafford.