







Wimbledon: Radwańska osiągnęła trzecią rundę
PAP 14:45
Agnieszka Radwańska awansowała do trzeciej rundy wielkoszlemowego turnieju na trawiastych kortach w Wimbledonie (z pulą nagród 10,378 mln funtów). 17-letnia polska tenisistka pokonała 7:5, 7:6 (7-5) Bułgarkę Cwetanę Pironkową.
Kolejna rywalką Radwańskiej będzie zwyciężczyni meczu pomiędzy Tamarine Tanasugarn z Tajlandii i Japonką Shinobu Asagoe.
Mecz Radwańskiej z Pironkową rozpoczął się w środę wieczorem, ale został przerwany przy stanie 5:5 w drugim secie z powodu zapadających ciemności. Wcześniej, w pierwszej rundzie, Polka pokonała 7:5, 6:4 Białorusinkę Wiktorię Azarenkę.
Radwańska, która przed rokiem wygrała Wimbledon w kategorii do 18 lat, zadebiutowała w seniorskim Wielkim Szlemie dzięki "dzikiej karcie" przyznanej przez organizatorów na prośbę Polskiego Związku Tenisowego. Przed dwoma tygodniami triumfowała w innym wielkoszlemowym turnieju juniorek - Roland Garros.
W tym tygodniu krakowianka - jako pierwsza Polka w historii rankingu ITF - awansowała na pierwsze miejsce w klasyfikacji juniorek.
Wynik meczu drugiej rundy gry pojedynczej kobiet:
Agnieszka Radwańska (Polska) - Cwietana Pironkowa (Bułgaria) 7:5, 7:6 (7-5).









Urszula Radwańska odniosła pierwszy wielkoszlemowy triumf w kategorii juniorek, wygrywając w niedzielę turniej na trawiastych kortach w Wimbledonie. W finale 16-letnia polska tenisistka, rozstawiona z numerem 6., pokonała 2:6, 6:3, 6:0 Amerykankę Madison Brengle (nr 7.).
Urszula przed rokiem w Londynie odpadła w półfinałach singla i debla, a tym razem poszła w ślady - starszej o dwa lata - siostry Agnieszki, która także triumfowała w juniorskim Wimbledonie, ale w 2005 roku, w wieku 15 lat.
Początek trwającego godzinę i 49 minut meczu przyniósł bardzo wyrównaną walkę, a gra toczyła się zgodnie z regułą własnego serwisu do stanu 3:2 dla Amerykanki, której łatwiej przychodziło wygrywanie własnego podania, niż krakowiance.
W szóstym gemie Radwańska po raz pierwszy w spotkaniu przegrała własny serwis i choć w następnym miała do dyspozycji jedną szansę na przełamanie, nie zdołała odrobić straty.
Przy stanie 2:5 ponownie Polka straciła swoje podanie i w ten sposób Brengle zakończyła pierwszą partię po upływie 38 minut, wykorzystując pierwszego setbola.
Drugi set rozpoczął się niekorzystnie dla Radwańskiej, która po oddaniu swojego serwisu w drugim gemie, przegrywała już 0:3.
Od tego momentu przyspieszyła jednak tempo gry i nie dała szans rywalce, wygrywając 12 kolejnych gemów i cały mecz. Drugi set trwał 49 minut, a do wygrania decydującej partii polka potrzebowała 22 minut.
W finale Radwańska zapisała na swoim koncie pięć asów i dwa podwójne błędy serwisowe (rywalka 0 asów i cztery błędy), a także popełniła 26 niewymuszonych błędów z gry, o sześć więcej od Amerykanki. Uzyskała za to zdecydowana przewagę w wygrywających uderzeniach 43-16.
W niedzielę, po regulaminowej przerwie przysługującej na odpoczynek, Radwańską czeka jeszcze występ w półfinale gry podwójnej, w której startuje razem z Rosjanką Anastazja Pawliuczenkową. Rywalkami najwyżej rozstawionej pary będą Austriaczka Nikola Hofanova i Szwedka Sandra Roma.
Jeśli wszystko przebiegnie bez większych komplikacji i gier nie przerwie deszcz, to późnym popołudniem zostanie jeszcze rozegrany finał.


Grzeho napisał(a):Wedlug mnie, Radwanskie to przyszlosc naszego damskiego tenisa


Zashi napisał(a):Pisałes to jakis czas temu i sie raczej nie pomyliłes. Niedawno starsza z siostr - nie wiem ktora to Wink - wygrała turniej ATP (chyba) w Sztokholmie. To, bodajze, pozwoli jej wskoczyc do 32 rankingu co daje jej rozstawienie w nadchodzacym US Open, czyli trafi na latwiejsza zawodniczke Wink
Zycze obu siostrom jak najlepiej Smile







Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Manchester United - Końcówki NSK - Planmeca - Kredyt konsolidacyjny - CMS - rozwój osobisty