Za to Ferguson to emerytowany nie mający na nic siły spokojny dziadek nie ganiący nigdy sędziów. Fergie też po porażkach bardzo często zarzuca wiele sędziom. Zauważyli to nawet nasi tępi komentatorzy, którzy podczas meczu przy wyniku mało korzystnym dla
Diabłów są niemal pewni, że arbiter usłsyzy po meczu kilka cierpkich słów od Bossa, jeśli MU meczu nei wygra
Porozmawiajmy o samym meczu, a nie o Benitezie czy Mourinho, bo nabieracie nawyków Wengera, który swojego czasu "patrzył przez okno co Jose robi".
Mecz do najłatwiejszych należał nie będzie, bo Inter postawi trudne warunki chcąc awansować dalej. Mourinho za wszelką cenę za warunek postawi sobie wybić nas z rytmu od samego początku, a mądrzejszy o doświadczenia z San Siro, obawiam się, że może mu się to udać od początku. A wiemy, ile dla nas znaczy dobre wejście w mecz od pierwszej minuty.
To jeden scenariusz, a drugi? Drugi jest prosty. Wychodzimy na murawę, jak po swoje, aplikujemy chamom dwie do przerwy, w drugiej parzymy ich z kontry i łatwie i przyjemne 3-0 osiągnięte.
tyle ćpunów w całym mieście, nie widziałeś tego jeszcze, popatrz, o popatrz! szerokimi ulicami zapierdalają z blantami, popatrz, o popatrz!... mmmm... bit, co to mu zapodaje bitem, patrzę mu na postacie wbite w ziemię, o w ziemię!