przez Foster on 16 Lut 2010, 23:32
Wynik jest bardzo korzystny, taka wygrana to naprawdę dobra zaliczka przed meczem rewanżowym, szczególnie, że dzisiejszy mecz rozgrywany był na terenie rywala. Jednak nasza pozostawiała naprawdę wiele do życzenie w dzisiejszym meczu.
Koszmarne błędy w obronie, Ronaldinho niekiedy bawił się z naszymi jak z dziećmi, Pato również sporo namieszał na prawym skrzydle. Tak grać nie można! Mamy ogromne szczęście, że ten mecz zakończył się takim wynikiem. Gracze Milanu powinni sobie pluć w brodę, że po pierwszej połowie nie prowadzili różnicą kilku bramek.
Wynik jest bardzo dobry, jednak do awansu jeszcze daleka droga. W rewanżu na Old Trafford musimy zagrać konsekwentnie i przede wszystkim dobrze w obronie. Milan dzisiaj nie grał rewelacyjnie, praktycznie wszystkie ich groźne akcje były konsekwencją katastrofalnych błędów w obronie, także jeśli na Old Trafford zagramy jak należy w defensywie to powinno być dobrze.
Wracając do dzisiejszego spotkania. Cały czas zastanawiam się jakim myśmy dziś grali ustawieniem, bo 4-5-1 czy 4-3-3 to to nie było na pewno. Park większość meczu biegał na środku, przed dwoma pomocnikami, a za Rooneyem. Fletcher zaś grał na lewym skrzydle. Czyli wychodzi, że graliśmy 4-4-1-1. Skoro więc graliśmy w takim zestawieniu to dlaczego na ławce siedział Berbatov? Park prócz jednej akcji w ofensywie, po której podła bramka nie pokazał nic. W defensywie również nie mieliśmy z niego pożytku. Dlatego nie potrafię zrozumieć dlaczego Dymitar w dzisiejszym meczu siedział na ławce rezerwowych. Z pewnością mielibyśmy z niego więcej pożytku niż z Koreańczyka.
Co do poszczególnych graczy, to:
Edwin - bardzo dobry mecz, kilka razy uratował nam tyłek świetnymi interwencjami
Rafael - mówiąc szczerze jestem zaskoczony jego dzisiejszym występem. Jak dla mnie, dzisiejszego wieczoru był naszym najlepszym obrońcą. Przez pierwsze 5 min sobie nie radził, jednak później było naprawdę dobrze. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie akcja z 85min. Głupia strata przed naszą bramką, która niestety nie obyła się bez konsekwencji.
Rio - wyraźnie było widać, że Anglikowi brakuje ogrania. Przez parę miesięcy pauzował z powodu kontuzji, gdy wrócił rozegrał dwa spotkania i wrócił z powrotem na trybuny, gdyż otrzymał karę za uderzenie łokciem. Parę poważnych błędów, jednak miał też kilka udanych interwencji, jak np. w starciu z Ronaldinho z pierwszej połowy, gdy ten szedł sam na sam.
Evans - podobnie jak Rio popełni kilka poważnych błędów i podobnie jak starszy kolega zaliczył kilka ważnych interwencji. Jednak tak grać nie można i słusznie Ferguson go ochrzanił przy linii bocznej.
Evra - jeden z najsłabszych występów Pata podczas kariery w United. Francuz nie umiał sobie poradził z Pato. Brazylijczyk sprawił mu wiele problemów. Przy pierwszej bramce gospodarzy Pat nie wypadł najlepiej. Niewidoczny w ofensywie. Martwi fakt, że to już któryś z kolei słabszy występ Francuza...
Nani - bezproduktywny, nie potrafił kiwnąć obrońcy, zwalniał nasze akcje. Z tego co pamiętam to tylko jedna jego wrzutka dotarła do naszego zawodnika, a miał ich trochę. Słabo, mam tylko nadzieję, że nie jest to powrót do jego słabych występów.
Carrick - zupełnie nie rozumiem, dlaczego Michael otrzymał drugą żółtą kartkę... będzie nam Anglika brakować w meczu rewanżowym. Carrick rozegrał dziś dobre zawody. Owszem nie był już tak dobry jak w kilku poprzednich meczach, jednak nie można mieć do niego wielkich pretensji.
Scholes - w pierwszej połowie zagrał słabo, sporo niecelnych zagrań. Ze dwa razy po jego niecelnym podaniu, Milan wyprowadził groźną kontrę. Na plus oczywiście bramka, która została zdobyta w bardzo dziwny sposób. W drugiej połowie Paul zaprezentował się lepiej, jednak znów nie ustrzegł się niecelnych zagrań.
Fletcher - jak zawsze, Darren w wielkich meczach nie zawodzi. Mimo że grał na nietypowej dla siebie pozycji, spisał się bardzo dobrze. Zaliczył dwie asysty, dobrze rozgrywał piłkę i sporo napracował się w defensywie. Obok Edwina i Rooney nasz najlepszy zawodnik.
Park - na plus akcja, po której padła pierwsza bramka, jednak poza tym nie zaprezentował nic co byłoby godne uwagi. W ofensywie bezproduktywny, a w defensywie go nie widziałem. Zupełnie nie rozumiem, jaką rolę miał dziś pełnić
Rooney - w pierwszej połowie nie grał najlepiej, jednak w drugiej pokazał klasę. Dwie ładne bramki, które zdobył po uderzeniu głową były dla nas bardzo ważne.
Valencia - bardzo dobra zmiana. Tym występem pokazał, że zasługuje na grę w pierwszym składzie. Raz po raz atakował prawym skrzydłem, bardzo dobre wrzutki. Po jednej z jego wrzutek padła bramka.