IMO trochę nietrafione zmiany, bo początek drugiej połowy to był nasz najlepszy fragment gry, wszystko się zazębiało, a wszedł Antek i gierka stanęła, a i sam Ekwadorczyk zaprezentował się mocno słabo.
VDS - przy bramce bez szans, poza tym OK.
Fabio - na miejscu Rafaela bym się martwił, super.
Vidić - ewidentna ręka + wybicie pod nogi Wilshere'a na minus, poza tym dobrze.
Ferdinand - lepszy od swojego partnera.
Evra - czyżby ostatecznie wracał stary Pat?
Nani - ciutkę lepiej niż ostatnio, ale to ciągle nie to.
Carrick - słabiej, niż ostatnio.
Anderson - miał wrażenie, że już mu się zaczynała układać gra i przyszła zmiana...
Park - dużo serca zostawił, ale ja bramkę zapisuję na jego konto, to on nie wrócił za Wilsherem.
Rooney - również słabiej, niż ostatnio, ale mimo to jeden z lepszych w naszych szeregach.
Hernandez - nie miał podań, więc i występ słaby.
Valencia - słabiutko. Cienkie dośrodkowania, kilka strat, nie był to jego dzień.
Berbatow - niewidoczny.
Owen - wywalczył karnego, ale sędzia nie odgwizdał.
Aha, no i mam pretensje do sędziego. Co z tego, że upiekło nam się przy ręce Vidicia? Przy obecnej dyspozycji sędziów całej Europy błędy, niedopatrzenia są wliczone w każde spotkanie i nie można ich naprawiać kolejnymi błędami!
Foster napisał(a): Przecież w tym sezonie nie ma chyba kolejki bez błędów sędziowskich.
W tym sezonie to nie ma meczu bez błędów sędziowskich, nawet spotkania na szczycie są tragiczne pod tym względem.





