Dość długo czytam to forum, w końcu postanowiłem się zarejestrować żeby zabrać głos od czasu do czasu. Patrząc na wiek użytkowników pewnie będę tutaj jednym ze starszych ale co tam

Moja przygoda z Manchesterem United zaczęła się od ... książki. Dziecięciem młodym będąc, w czasach w których nie było jeszcze internetu

(albo dostępny był tylko dla wojskowych) przeczytałem książkę "Bramki, gwiazdy, emocje Stadion Śląskiego". Był tam rozdział na temat gry Górnika Zabrze w europejskich pucharch i jeden z fragmentów dotyczył meczu Górnika z Manchesterem w pamiętnym sezonie 67/68. Tam właśnie przeczytałem o tragedii z Monachium i powolnej odbudowie drużyny która zakończyła się zdobyciem Pucharu Europy we wspomnianym wyżej sezonie. Ta historia na tyle mnie zafascynowała, że do żużlowego ROW-u Rybnik (jestem z Rybnika) i do Górnika Zabrze (miłość do klubu wyssana z mlekiem matki

) dołączył na dobre i złe Manchester United. Tak już zostało i raczej do śmierci się nie zmieni. A najważniejsze zadanie na przyszłość to przenieść tę miłość na mojego 1,5-rocznego syna
