przez Lasq on 30 Mar 2010, 23:45
Oj tam - znów przeginka. Owszem, dwie czy trzy osoby wypiły za dużo i zachowały się nie tak jak trzeba. Zgadzam się. Ale tak to już jest na meczach piłkarskich - alkohol + emocje i nie każdy wytrzymuje. Część z nas podała sobie ręce z kibicami Bayernu, chwilę pogadaliśmy. Z tego co się dowiedziałem to nie mieli nam za złe zachowania kolegów. A co do tekstów w naszym gronie (ten o Rooneyu był wypowiedziany na początku meczu przy mnie, w naszym gronie a nie w stronę kibiców Bayernu) to nie wiem co w nich złego. Coś jest nie tak w delikatnych docinkach? Tekst o Rooneyu był na miejscu - to że później się zemściło i przegraliśmy? Bywa - taka jest piłka,
Imho przeginasz - tak jest na meczach, ze są emocje które rodzą docinki itd. Nic złego się ostatecznie nie wydarzyło.
"Miarą twoich sukcesów jest liczba twoich wrogów."