ale to nie zmienia faktu, że ciekawie by było, gdyby doszło kiedyś do pojedynku MU vs. FCUM






NiLok napisał(a):Po prostu z mojej perspektywy wygląda na to, że kibice się wkurzyli i powiedzieli: "Dość! Manchester United idzie w kierunku komercji, więc my sobie stworzymy własny Manchester United!" - no, to jest jakieś nie teges...
NiLok napisał(a):Albo się kibicuje drużynie, albo nie
NiLok napisał(a):ale mnie na przykład Glazer zlewa






Kula napisał(a):Czy te 62 mln F, to wszystko co klub płaci, czy też jeszcze do tego wypłaca zysk Glazerowi ?
Tak czy inaczej klub płaci, A) 62m F B) 62m F+coś jeszcze Glazerom.
Kula napisał(a):A żeby do czegoś te liczby odnieść, to przydałoby się dowiedzieć ile przed Glazerami, klub wypłacał dywidendy akcjonariuszom i czy był zadłużony a jeśli tak to na ile ?
Kula napisał(a):Bo ja nie mam pojęcia jak było wcześniej ale może się okazać że za poprzednich właścicieli np. 60 mln co rok szło na dywidendy, a teraz 62 co rok lecą na spłaty zadłużenia. Ma ktoś jakieś konkretne dane, które rzeczywiście mogą uświadomić kibiców MU ?
fidain napisał(a):Dokładnie, Kula dobrze prawi. Gdzieś tam padła suma "długu" ManU wynosząca 660 mln L. Taka suma, niewyobrażalna dla zwykłego śmiertelnika podziałała na fanów jak płachta na byka. Wszyscy rzucili się rozrywać Glazera na strzępy a tak naprawdę 95% krytyków nie miało kompletnie pojęcia o czym mówi. Przy tak olbrzymich operacjach gotówkowych operowanie terminem długu jest nieco niefortunne. Duża firma potrafi w ciągu miesiąca zadłużyć się na kilka miliardów dolarów a i tak zbijać kokosy. Glazer to nie byle wypierdek ze szkoły marketnigu tylko poważny biznesmen. Zaciągając taki wysoki kredyt prawdopodobnie wiedział co robi, zresztą bank również gdyż musiał wiedzieć iż jest on wypłacalny. Koszty obsługi długu to zwykle podstawowa rubryka w bilansie większości firm, klub piłkarski nie jest tu wyjątkiem. I tak jak mówi Kula, równie dobrze koszty obsługi akcji (dywidendy itd.) mogły być porównywalne z kosztami obsługi aktualnego długu. I nie ma to nic wspólnego z, jak gdzieś wyczytałem, "doprowadzaniem klubu do upadku".
fidain napisał(a):Owszem, Glazera można nie lubić za podwyżki cen biletów, nie liczenie sie z kibicami itd. ale sprawy finansowe zostawcie ludziom którzy się na tym znają
fidain napisał(a):Poza tym nikt nie zauważa niektórych pozytywów Glazera jako właściciela klubu. Owszem, nie zna się na piłce ale dzięki temu pozostawia całkowicie wolną rękę SAF'owi, przekazując mu jedynie fundusze na transfery. Osobiście wolę Glazera który na piłce się nie zna niż Abramowicza któremu wydaje się, że sie zna i wtryniał się Mourinho w transfery, taktykę itd.
Kula napisał(a):Jeszcze dodam do tego jedną rzecz, która decyduje o przewadze takiej struktury jaką obecnie ma MU tzn. jedna osoba rządzi i dzieli, nad spółką akcyjną czy jakakolwiek inną gdzie prawa i obowiązki są rozwodnione na wiele osób. Mówił o tym Ferguson, że gdyby MU był zarządzany tak jak wcześniej nie byłoby transferów Naniego ani Andersona... bo zanim zbiorą się akcjonariusze, zarząd ( oczywiście zakładając, że nikt nie jest przeciw ) to trwa a tak wystarczył jeden telefon.
NiLok napisał(a):eee... jak dla mnie FCUM nie powstał stricte, żeby się sprzeciwić wielkiej komercjalizacji futbolu, tylko, żeby się sprzeciwić nowemu właścicielowi. tyle.
NiLok napisał(a):natomiast to co piszą Kula i fidain ma jak najbardziej sens i o to mi właśnie chodzi. czy jest źle, bo Glazer przejął MU? oczywiście pomijam podwyżki cen biletów (nie tylko na Old Trafford ma to miejsce). tak jak pisali przedmówcy, właśnie dzięki temu, że klub przestał być spółką akcyjną, można kupować kogo się chce, za ile się chce i można to zrobić błyskawicznie. nie widzę, żeby Manchester United upadał przez Glazera, wręcz przeciwnie, drugi sezon z rzędu wygląda na to, że do końca będzie walka o potrójną koronę, nastroje w drużynie świetne, są ciekawe transfery. nie widać niczego złego na Old Trafford. paru ludzi się oburzyło, bo jakiś "hamburger" przyszedł i "zabrał" im klub, straszna chryja, zamieszki, ło matko tragedia! wielkie halo. FCUM nie zatrzyma komercjalizacji i przejmowania klubów przez biznesmenów, niestety. nie patrzę na Chelsea czy Liverpool. patrzę na United, a to ma się świetnie, mimo, że jest własnością Amerykanów. cieszmy się, że mamy Glazera, a nie takich ludzi, jakich ma Liverpool...
NiLok napisał(a):ale jest jeszcze druga strona medalu. FCUM powstał i tego już się nie zmieni. teraz tylko pozostaje tak zarządzać tym klubem, żeby stawał się coraz większy i coraz lepszy. Manchester United też kiedyś powstał, kto wie, może za kilkadziesiąt lat FCUM będzie czołowym klubem nie tylko w Anglii, ale i w Europie?
NiLok napisał(a):ja jednak pozostaję kibicem Manchesteru United, ten klub obchodzi mnie najbardziej, szczególnie jeżeli chodzi względy czysto sportowe, a o finansach niech dyskutują ludzie, którzy się na tym znają.

Nawet jeśli by dawał te 60mln, to byłyby to dywidendy z zysku klubu. Czyli klub zarabia x mln, z czego co jakiś czas (chyba nie było to wypłacane co roku) udziałowcy otrzymywali dywidendy proporcjonalne, do ich wkładu w klub. Wszystkie dane na pewno można gdzieś odszukać, bo wtedy kibice byli informowani o sytuacji w klubie (poszukaj na stronie Shareholders United, być może tam coś znajdziesz.). Teraz płacimy bankom i innym ludziom, co pożyczyli pieniądze glazerowi, by spłacić pożyczkę. To nie jest dywidenda, którą otrzymuje się wtedy gdy klub zarobił dużo, tylko rata, którą musimy zapłacić, bo mamy dług. Więc nie stawiaj znaku równości przy tym, nawet jeśli te kwoty są podobne (a nie są podobne).

Kula napisał(a):O tej prędkości mówił Ferguson, więc możesz z nim podyskutować , chyba wiedział co mówi.
Kula napisał(a):Jeśli Tobie tak bardzo ciąży spłata tych 62 mln F rocznie, to pokaż mi że przed Glazerami MU wypłacał mniej swoim udziałowcom.

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Manchester United - Mapa Ameryki Północnej - odzyskiwanie danych - Solaria Mapa Solarium Katowice - Odzież używana - Suunto