Redcafe.pl - Manchester United Forum

Pełna wersja: Snooker
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Wiem, że na forum jest wielu fanów tego sportu. Na pewno ten temat przyda się. Zapraszam więc do dyskusji...
No ja uwielbiam Snookera. Na Świętach Bożego Narodzenia miałem uciechę bo na Euro Sporcie leciał program, w którym były pokazane najciekawsze pojedynki grmmm. Moimi ulubionymi graczami są Ronnie O'Sullivan, John Higgins. Czekam tutaj na Vtg87, ona to uwielbia Snookera, że ja to przy niej jestem leszcz ;D
Jaaaa Radek, no coś Ty Tongue Ja tylko niejednej ważnej rzeczy (łącznie z maturą) o mało nie zawaliłam w swoim życiu przez ten cholerny sport Tongue Ale to nie moja wina, że wszelkie turnieje wypadają w czasie a) matury, b) zaliczeń na studiach, c) sesji! To NIE JEST moja wina :lol:

Ale już na serio to, jak widać po avacie, uwielbiam Stephena Maguire'a, na równi z nim O'Sullivana, później Selby'ego i Robertsona (ponieważ dwa razy dostałam miłą przesyłkę z Australii ;-) ). Steven Davis to tez fantastyczny zawodnik, wielki szacunek dla niego - fenomenalny snookerzysta i fantastyczny człowiek Smile

Mój drugi nałóg, nie no trzeci Tongue Ogólnie mam od cholery tych sportowych nałogów Smile Ale kocham to. Jak mama się pyta, co my (tata, brat i ja) widzimy w piłce nożnej to mówimy "bo zielone uspokaja" :lol:. Kiedy tata pyta o snookera mówię dokładnie to samo Smile I tak jak mama nie rozumie nas, tak tata w tym wypadku nie rozumie mnie Smile
Mark Selby pokonał ostatnio w Welsh Open Ronniego O' Sullivana 9 do 8 o ile dobrze pamiętam.
Ronnie się rozkojarzył i udupił, bo prowadził dość wysoko.
Ja najbardziej lubie O'Sullivana i Hendry'ego. Ale w Welsh Open Ronnie dał ciała Sad. Myślałem że Selbiego pokona. Przecież jeszcze rok temu był to anonimowy zawodnik.
Tak, ale Selby jest niesamowitym zawodnikiem. Po prostu wie, czego chce. Rok temu wschodzącą gwiazdą był Robertson, bardzo sympatyczny zresztą, który tez napędził strachu kilka razy snookerowym gwiazdom. Ale widzę, że Neil nie wytrzymał presji chyba, lecz mam głęboką nadzieję, że niebawem wróci do wielkiej formy. Mam też nadzieję, że nowa kadra będzie rosła w snookerze, bo do tej pory po Hendrym, O'Sullivanie i tych starszych zawodnikach, którzy kiedyś świecili triumfy, wytworzyła się straszna luka.
Teraz Maguire zaczął znów grać lepiej niż kiedyś, zmotywowany sytuacją rodzinną zresztą Smile Dochodzi do tego Selby, ale z tonu spuścili Robertson i Ding. Bardzo bym chciała, by ci młodzi zawodnicy odnaleźli się w snookerowym świecie, by nie było monotonii, jaka miała miejsce do niedawna. Przyjemniej ogląda się turniej wiedząc, że być może wcale nie wygra go Higgins czy Ronnie.
Ja osobiście bardzo lubię O'Sullivana, ale naprawdę sport jest piękny wtedy, gdy nie ma w nim monotonii. Nie bawiłby mnie snooker, gdyby Ronnie non stop wygrywał w cuglach turniej za turniejem.
Co prawda nie o snookerze, ale o bilardzie:
Cytat: "Jak wszyscy to wszyscy, babcia też" - pomyślał zapewne Axel Buescher, niemiecki bilardzista. "Kolarze to robią, lekkoatleci to robią, baseballiści to robią, ba, prawdopodobnie wszyscy profesjonalni sportowcy w USA to robią, chcę i ja!" Jak pomyślał, tak zrobił. Rezultat? Buescher został zawieszony za stosowanie dopingu. Jeśli komuś umknęło - dopingu w bilardzie.
Pierwszy w historii przypadek stosowania niedozwolonych środków w bilardzie został ogłoszony w poniedziałek przez Niemiecką Unią Bilardową.
więcej
No koniec świata :o
Dzisiaj rano oglądałem właśnie snookera i komentator mówił o przypadkach stosowanie dopingu w pool bilardzie i właśnie snookerze :shock: też się mocno zdziwiłem...
Ermm, mnie tam interesuje co brał:
wikipedia napisał(a):Erytropoetyna (skrót EPO, ATC: B 03 XA 01) – glikoproteinowy hormon peptydowy, którego główną funkcją jest stymulacja różnych etapów erytropoezy, co prowadzi do zwiększenia produkcji erytrocytów przez szpik kostny.

Działanie erytropoetyny wykorzystywane jest, niezgodnie z prawem, także przez sportowców jako środek dopingowy. EPO podnosi utlenowanie krwi, przez co mięśnie są zdolne do zwiększonego wysiłku. Historia pamięta przypadki gdy sportowcom odbierano złote medale po testach na doping, po wykryciu zwiększonego poziomu EPO we krwi.

Ciekawostką jest, że istnieją ludzie którzy naturalnie mają podwyższony poziom erytropoetyny we krwi i często odnoszą oni spektakularne sukcesy sportowe.

Ciekawi mnie tylko po co przy bilardzie, aż tyle czerwonych ciałek krwi... Tam to bardziej umysł i parę mięśni, ale nie wydaje mi się, żeby aż po EPO warto sięgać Big Grin.... Red Bull już im nie wystarcza?

Dlatego imo powinno się zalegalizować to, kto chce niech bierze, a kto nie to nie i tyle. A tak to zawsze jakiś naukowiec wymyśli coś, czego testy nie wykryją etc etc.
wp.pl napisał(a):Ronnie O'Sullivan przegrał z Marco Fu w swoim pierwszym meczu turnieju rankingowego China Open w snookerze. Większą sensację wywołało jednak zachowanie Anglika na pomeczowej konferencji prasowej, na której przekroczył on dokładnie wszystkie granice chamstwa.

"O k***a, to chyba najdłuższe pytanie świata" - skomentował jedno z pytań chińskiego dziennikarza. Następnie sugestywnie włożył sobie mikrofon w krocze i spytał siedzącego obok kolegę: "a ty jaki masz rozmiar?". Po chwili odwrócił się do zgromadzonych w sali konferencyjnej dziennikarzy i spytał: "chcecie mi possać?". Po chwili dołożył: "chcecie possać później?". "Ssijcie mi k****a, ktoś chce mi zrobić dobrze? Possiecie mi k****a?" - zakończył swój pokaz chamstwa słynny snookerzysta.

Światowa federacja snookera zapowiedziała już sankcje w stosunku do O'Sullivana. Zawodnik może zostać ukarany nawet zawieszeniem.
Ciekawe co ćpał/co mu odbiło Big Grin
Choć to ciutkę inaczej wyglądało w rzeczywistości:
[flash=425,355]http://pl.youtube.com/watch/v/UA3l0O8TaOM[/flash]
Nie spodziewałem się tego po nim, ładnie odwalił kaszanę :twisted: już sobie może pomarzyć o grze w snookera...
Nie no widze że tutaj tez sa fani SnookeraWink
To co Ronnie ostatnio odwalił pozostawie bez komentarza, facet przesadził, ale cóż to przeciez Ronnie, on już tak ma.

Wracając jeszcze do China Open, osobiście zabolała mnie porażka Selbiego, i to w tak fatalnym stylu. Jest moim ulubionym graczem, wszystko mu sprzyjało, łatwo pokonał Higginsa, był na dobrej drodze do 3 z rzędu triumfu a tu bach. Szkoda.

Mam nadzieje, że w zblirzających się MŚ Higgins ponownie spotka się z Markiem, jednak pojedynki tych panów baardzo mi sie podobają, szczególnie gdy ten drugi wygrywa.
Myślałem że Ronnie jest poważnym człowiekiem... Ale on w snookerze już zrobił wiele... Tegoroczny mistrz świata... Może po prostu chciał się jakoś wyróżnić... CHociaż w nieodpowiedni sposób. W moich oczach jest on wspaniałym snookerzystą a, profesjonalistą lecz tym razem dał ciała i myślę że nie powinno to się powtorzyc Big Grin
Chichra sie jak po trawce...
ale i tak grał w Sheffield i wygrał ten turniej Wink
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Przekierowanie