Redcafe.pl - Manchester United Forum

Pełna wersja: Champions League 2017/18
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Jeżeli ktoś chce popisać (lub podyskutować) o tegorocznej Lidze Mistrzów i występach Manchesteru United, to dobre miejsce.
Dla Redzia :*

Przed meczem byłem sceptycznie nastawiony z trzech powodów:
1. Meczu z Soton nie oglądałem, ale naczytałem się pełno złych recenzji
2. Ustawienie z trzema obrońcami. Ja uważam, że to nie jest najlepsze ustawienie, szczególnie u nas ono w ogóle nie funkcjonowało. Oczywiście są drużyny, które świetnie sobie w takiej formacji poradziły (np. Holandia, Chelsea). Okazało się, że nawet w tym ustawieniu potrafiliśmy grać swoją piłkę. Znowu byliśmy agresywni, waleczni, wysoko ustawieni, szybko odbieraliśmy piłkę. CSKA wyglądało na początku jak Eve na OT, bezradne, a my szybko wyprowadzaliśmy ciosy. Niesamowita robota Mou, brawo! Portugalczyk zapewne też spodziewał się trudniejszego meczu, stad takie ustawienie, ale okazało się, że to w żaden sposób nie wpłynęło na naszą gre ofensywną.
3. Jednak spodziewałem się, że gospodarze postawią ciężkie warunki. Będą zapierdalać, walczyć, a do tego miałem w głowie mecze jeszcze za Ferga kiedy takie wyjazdy potrafiły nam sprawiać problemy. Rzeczywistość była taka, że my graliśmy swoją piłkę, a Ruscy się poddali, momentami nie chciało im się nawet biegać.

MOTM oczywiście Martial. Tym meczem ostatecznie udowodnił, że on nie ma tylko "momentów". On od początku sezonu jest w niesamowitym gazie. Poprzedni sezon potrzebował na otrząśnięcie się po erze Luja. W tym wszedł już na wyższy poziom, pewność siebie, szybkośc, drybling, do tego znakomicie porusza się po boisku, wychodzi po piłkę. Oby kontuzja była niegroźna.
Lukaku dzik, świetnie rozumie się z Martialem. Szkoda, że nie skończył meczu z hattrickiem, bo miał do tego szanse.

Miki - fajny mecz, bardzo mądrze się porusza, trafił wczoraj do bramki, ale momentami troche mnie irytowały te jego próby strzałów i niektóre straty.
Herrera - świetny mecz, biegał, walczył, wszędzie go było pełno, do tego cały czas pod grą
Matić - Nic szczególnego nie pokazał, a miał głupie straty. Raz (to chyba był on) o mało nie sprokurował bramki, podając niechlujnie piłkę do Lindelofa.
Bailly i Smalling na poziomie, zgadzam się, że Smalling wygląda świetnie w ostatnich meczach, natomiast mnie bardzo cieszy występ Lindelofa. Był chyba najbardziej aktywnym, zapracowanym zawodnikiem z tej środkowej trójki, a mimo to sobie poradził, nie popełnił żadnego błędu. W końcu solidny występ. Oby więcej takich to w przypadku kontuzji nie będę sie bał kiedy trzeba będzie na niego postawić w lidze.
Ruuuuuuuuuud napisał(a):MOTM oczywiście Martial. Tym meczem ostatecznie udowodnił, że on nie ma tylko "momentów". On od początku sezonu jest w niesamowitym gazie. Poprzedni sezon potrzebował na otrząśnięcie się po erze Luja.

No bez jaj, Luj to raczej ma z tym mało wspólnego, bo Martial spisywał się przez większość jego kadencji świetnie. Większego znaczenia upatrywałbym w wysoko zawieszonej poprzeczce przez Jose, do tego zawirowania w życiu osobistym Martiala i summa summarum było co było. Ale Holendra bym w to nie mieszał.
Imo Martial wyglądał dobrze na samym początku po swoim przyjściu. Potem czym dalej w las tym Francuz grał gorzej, mniej błyskotliwie, dostosował się do tej Lujowskiej nudy.
Przekierowanie