Redcafe.pl - Manchester United Forum

Pełna wersja: Liga Polska
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
truered napisał(a):Oczywiście Wisła w drugim meczu z Barcą.

Raczej jak Wisła z Barcą w 2001 roku Wink Bo myślę, że o tamten mecz chodziło Tongue
Racja, ale w tym sezonie też ładnie zagrali Smile
Dziś hit Ekstraklasy. Legia Warszawa podejmie Lech Poznań. Stawka - fotel lidera. Na Łazienkowskiej będzie wyrównany pojedynek - prorokuje Intel - a wygra Legia.
Atak Lecha leży. Bez Rengifo i z Lewandowskim będącym w słabej formie muszą liczyć na Stilicia i niespodziewanych strzelców. A Legia? Chinyama - i wszystko jasne.
Pomoc to pole Lecha. Iwański i Roger dorównują poziomem Murawskiemu, czy Stiliciowi. Ale są w słabszej dyspozycji. A skrzydła? Wilk i Peszko nie dają szans.
W obronie raczej remis. Kiełbowicz, Astiz, Choto, Rzeźniczak i Tanevski, Arboleda, Bosacki, Djurdjevic. A bramka? Mucha nie daje szans Turinie i Kotorowskiemu.

Ale to tylko przypuszczenia. Czy rzeczywistość okaże się inna?
Remis w dzisiejszym spotkaniu będzie początkiem walki trzech zespołów, bo do Legii i Lecha dołączy(ła) Krakowska Wisła z Pawłem Brożkiem na czele, z którym Rafał Boguski tworzą co najmniej groźny atak dla każdego. Piszę początek, bo powrót Pawła Brożka to nowe odrodzenie Wisły, która bez najlepszego strzelca w lidze nie istnieje tak jakby chciała.

więcej na moim blogu.

Co do meczu, po raz kolejny Lech wywalczył cenny remis, ale sytuacja nie jest łatwa, trudne wyjazdy do Wa-wy i Wrocławia nie napawają mnie optymizmem, być może PP zdecyduje o tym, że Lech zagra w LE.
Legia też nie będzie miała łatwo, za 2 tygodnie wyjazd do Krakowa gdzie ostatni raz udało się wygrać w lidze bodajże w 1997 roku. Później jeszcze wyjazd do Wrocławia i kto wie czy ostatni mecz z Ruchem u siebie nie będzie decydował o tym kto zostanie mistrzem.

Mam jednak nadzieję, że za 2/3 kolejki wszystko już będzie jasne 8-)
Jeśli Lech nie zdoła wygrać to pragnę aby Legia była mistrzem, nie że zmieniłem poglądy tylko dlatego, że Legia ma realne szanse na wzmocnienia latem... tylko, że Wisła może z Pawłem Brożkiem w cuglach ligę wygrać.
26 kolejka
Piast - Wisła 1:1
Legia - ŁKS 1:0
Lech - Ruch -:-

27 kolejka

Wisła - Legia
Śląsk - Lech

28 kolejka
Legia - Bytom
ŁKS - Wisła
Lech - Lechia

29 kolejka

Śląsk - Legia
Polonia - Lech
Lechia -Wisła

30 kolejka
Legia - Ruch
Wisła - Śląsk
Lech- Cracovia

Krótko mówiąc jeśli Wisła nie ogra za tydzień Legii to losy mistrzostwa rozstrzygną się pomiędzy Kolejorzem , a podopiecznymi Jana Urbana. Równa liczba punktów premiuje Legionistów którzy mają najlepszy atak i obronę w lidze czyli najlepszy bilans bramkowy.
Jeśli Legia ma stracić punkty to tylko z Wisłą i ze Śląskiem. Lech ze Śląskiem i Polonią , zaś Krakowianie z Legią , Śląskiem i czeka ich bardzo ciężki mecz w Łodzi.
Zobaczymy co jutro pokaże Lech. Oby 27 kolejka była przełomowa w walce o mistrzostwo!

Dziś Legia grała dno , piach , waliła głową w mur :roll: Ale wygrała! Zdobyła chyba 3 najcenniejsze oczka w tym sezonie. Samobójczy gol rywali z Łodzi w 93 minucie...
Aha to co wyrabiają ludzie z dopingiem na stadionie :* Tego właśnie trzeba było!
LEGIA!
Wszystkie sondy przemawiają za tym, że Lech osiągnie tytuł. Mam nadzieję, że dzisiejsze załamanie strzeleckie Ćinamy potrwa dłużej niż kolejkę. Przyda się... bo widać jakie armaty są w Wa-wie. Proch dostępny z wysprzedaży na stadionie 10-lecia. Widać brak "ArruGola"

Liczę, że jutro Handzić zagra więcej niż kwadrans.
Bo wszystkie sondy były robione w czasie przygody Lecha w PU. Wtedy Lech grał kosmos. Był to prawdziwy zespół, który sam się nakręcał, jednak po odpadnięciu z europejskich pucharów coś w tej ekipie pękło. No i na dzień dzisiejszy (mimo męczarni z ŁKS) Legia jest pretendentem do tytułu, a Lech gra piach i nie zdziwiłbym się gdyby Ruch ograł Lecha a wielce prawdopodobny jest remis. To Legia gra dziś najlepiej w Polsce i jeśli tylko nie potknie się w Krakowie to majster wróci do stolicy.

Poza tym to Legia ma w zasadzie najlżejszy kalendarz do końca rozgrywek. Tak więc miko trochę obiektywizmu Big Grin
Się nie zdziwia jak Lechu będzie poza podium. Joł!
Jeśli Chinyama strzeli w najbliższych spotkaniach bramki wtedy Legia ma majstra, jeśli nie to...

Lucas, wątpliwe. Na ławce jest jest Smuda... gramy do końca.
Miko napisał(a):Na ławce jest jest Smuda
A kto to? Bóg?
Miko napisał(a):gramy do końca.
Tylko Amica nie ma kim grać do końca.
Cały mecz modliłem się o to żeby Czini nie dostał żółtej kartki, bo wtedy nie mógłby zagrać z Wisłą. Niestety, a może stety do Krakowa jedziemy bez Kubusia, który najwidoczniej zapomniał, że ma już na koncie 3 żółte. Gra fatalna, ale najważniejsze że odskoczyliśmy na 2 pkt od Wisły.
Dawno się tak nie cieszyłem z bramki jak dziś
Lucas napisał(a):A kto to? Bóg?

Trenerski Bóg, w ramach ścisłości.

Lucas napisał(a):Tylko Amica nie ma kim grać do końca.

Nie na miejscu porównanie do Amiki. No bo kto gra z tamtego zespołu? :> Cienka riposta, o ile miała nią być ale to już inna sprawa.
Jednak gdyby nie pieniądze Amici to dziś Lech nie wiadomo, jak by skończył, tak więc riposta jak najbardziej udana. A że kibice w Polsce nad wyraz często nazywają Lecha Amicą bez powodu to inna bajka.

dende napisał(a):Niestety, a może stety do Krakowa jedziemy bez Kubusia
Ja bym powiedział, że niestety. Chłopak dobrze przepracował okres przygotowawczy w zimie i w tej rundzie gra fajną piłkę. To już nie jest ta łamaga z początku sezonu, która potykała się o własne odrosty. Teraz potrafi pójść na pełnym spidzie prawą flanka, żeby za chwilę łatać dziurę na środku obrony bądź wyłuskać piłkę w starciu z dwoma rywalami przy linii bocznej mimo lekkiego stłuczenia jakiego przed chwilą doznał (ot takie przykładowe sceny z meczu z Lechem w Warszawie). Descarga był zapowiadany na Bóg wie jakie wzmocnienie, ale do tej pory zasłynął najlepszymi zarobkami na minutę (bo cały czas leczył kontuzję i dziennikarze wyliczyli ile zarobił za każdą swoją minutę grania) i udziałem w aferze korupcyjnej w Hiszpanii.

A Ćinjama zdąży jeszcze strzelić niejedną bramkę Big Grin Nawet jeśli nie na Wiśle to nie szkodzi, bo Legia ma Rogera, Iwańskiego czy Gizę, którym w tej rundzie nie można odmówić formy (oczywiście gorszy mecz każdemu się kiedyś może trafić i nie mam tu na myśli spotkania z ŁKSem).

Poza tym popatrzmy na kalendarz każdej z ekip. Zacznijmy od Lecha. Dziś z Ruchem. Presja ogromna, bo strata punktów oznacza, że w ostatecznym rozrachunku Lech może skończyć nawet za GKSem, który na dzień dzisiejszy zrównał się oczkami z Kolejorzem. Za tydzień mecz na Śląsku, gdzie o punkty łatwo nie jest. Potem chwila oddechu, bo u gościć będą Lechie, ale znów tydzień później ciężka przeprawa na stepy i mecz z Polonią. Na zakończenie sezonu spotkanie z walczącą w każdym meczu Craxą. Co by tu nie mówić ciekawie się to nie zapowiada.

Wisła? Oczywiście na Reymonta za tydzień przyjeżdża Legia i tylko w tym spotkaniu Wiślacy mogą upatrywać szansy w mistrzostwie. Tydzień później Łódzki Klub Seniora. Przy al. Unii wesołe dziadki grają jednak dobrą piłkę w tej rundzie i tym sposobem w zasadzie zapewnili już sobie byt w ekstraklasie. Później Lechia i Śląsk Wrocław. I w zasadzie, tak jak w przypadku Lecha, Gdańszczanie dają małą przerwę Krakowianom w tym maratonie, ale Śląsk łatwo punktów nie odda.

No i Legia. W przyszłym tygodniu Wisła i o tym meczu akapit wyżej już zdążyłem napisać. Potem Polonia Bytom, Śląsk Wrocław i Ruch Chorzów. Polonia nie jest już taką drużyną, jak na jesieni, nie ma co się oszukiwać. Potem nieobliczalny Śląsk i tego meczu boję się w zasadzie bardziej niż Wisły. Za żadne skarby nie można we Wrocławiu zostawić oczek. No i u siebie z powracającym dopingiem z Ruchem. Ten mecz w zasadzie o pietruszkę Wink
Przekierowanie