Redcafe.pl - Manchester United Forum

Pełna wersja: PL: Blackburn Rovers 0-0 Manchester United (11.04.2010)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
[Obrazek: 111mplz.jpg][Obrazek: 2iafuas.png][Obrazek: n1uihh.png]

Blackburn Rovers vs Manchester United
Barclays Premier League
11.04.2010; 14:30
Ewood Park, Blackburn


Już w niedzielę 11 kwietnia w ramach 34 kolejki Barclays Premier League, Blackburn Rover podejmować będzie broniący tytułu Manchester United. Gospodarze obecnie zajmują 11 miejsce w tabeli z dorobkiem 42 punktów, goście zaś okupuję drugą lokatę tuż za Chelsea i mają na koncie 72 punkty.

W ostatniej kolejce Blackburn zremisował na Fratton Park z Portsmouth 0-0, zaś Manchester przegrał na Old Trafford z Chelsea 1-2

Spotkania obu drużyn
- Obie drużyny grały ze sobą 107 razy. Manchester wygrał 49, a Blackburn 31 pojedynków. Bramki: 197:159;

- W Premier League dochodziło do 31 spotkań Rovers z United. “Diabły” wygrywały osiemnaście z nich, osiem razy padał remis. Blackburn zaś triumfowało zaledwie pięć razy. Bilans bramkowy wynosi 55:31 na korzyść graczy z Old Trafford.

- W ostatnich 7 meczach ligowych z klubem z Ewood Park mistrz Anglii zdobył 19 na 21 możliwych punktów. W tych spotkaniach "Czerwone Diabły" straciły tylko 3 bramki;

- "Rovers" przegrali 12 z ostatnich 16 meczów w ramach rozgrywek Premier League, które odbyły się na Old Trafford. Blackburn wygrało tylko raz. We wrześniu 2005 roku pokonali Manchester United 2:1.

O wszystkim co związane z tym meczem dyskutujemy w tym temacie.
Zapraszamy do dyskusji!


Ostatnie spotkanie:
Manchester United - Blackburn Rovers 2:0 ; 31.10.2009 Barclays Premier League

Ciekawostka o rywalu:
Cytat:Blackburn należy do grona czterech drużyn, które zdobyły tytuł mistrzowski od czasów zawiązania Premiership. Ligę wygrali w 1995 roku.


Dane pomeczowe:


Składy:

Blackburn Rovers Robinson - Samba (Nelsen 33'), Givet, Olsson (Diouf 70'), Salgado - Jones, Emerton (Dunn 46'), Grella, Pedersen - Nzonzi, Kalinic

Manchester United: Van der Sar - Neville, Ferdinand, Vidic, O'Shea (Evra 79') - Nani, Scholes, Giggs (Gibson 57'), Valencia - Berbatow, Macheda (Park 65')

Ławki rezerwowych:

Blackburn Rovers: Brown, Andrews, Roberts, Di Santo

Manchester United: Kuszczak, Evans, Fletcher, Obertan

Gole: ---

Kartki: Salgado (ż) - Neville (ż), Gibson (ż)

Sędzia: Peter Walton
Foster napisał(a):Blackburn Rovers vs Manchester United
Barclays Premier League
10.04.2010; 13:30
Ewood Park, Blackburn

Chyba tak powinno być 11-04-2010 (14:30)

poprawione
Foster napisał(a):Już w sobotę 10 kwietnia w ramach 34 kolejki Barclays Premier League, Blackburn Rover podejmować będzie broniący tytułu Manchester United. Gospodarze obecnie zajmują 11 miejsce w tabeli z dorobkiem 42 punktów, goście zaś okupuję drugą lokatę tuż za Chelsea i mają na koncie 72 punkty.

Jeszcze jak w tytule i w tekście zmienisz 10 na 11 i sobotę na niedziele to już wogóle będzie super :)
Jeśli chcemy w dalszym ciągu liczyć się w walce o tytuł musimy wygrać to spotkanie. Nie ważne jak, nie ważne ile, najważniejsze jest by zdobyć 3 punkty, bo kto wie czy Chelsea w głupi sposób nie straci punktów? Mam nadzieję, że odpadnięcie z Ligi Mistrzów podziała na zawodników mobilizującą i dołożą oni wszelkich starań by wygrać czwarty raz z rzędu ligę.

Co do składu, to nie chce widzieć żadnego 4-5-1. Wiem, że Rooney jest kontuzjowany i nie zagra w tym meczu, ale właśnie po to w kadrze jest taki zawodnik jak Macheda, by w takich właśnie sytuacja wskoczyć do pierwszego składu.

Edwin
Neville - Rio - Vidic - Evra
Valencia - Scholes - Fletcher - Nani
Berbatov - Macheda


Jeśli jest to możliwe, to chciałbym by w drugiej połowie, oczywiście przy dobrym wyniku na placu gry pojawił się Owen Hargreaves. W drugiej połowie, jeśli wszystko będzie pod kontrolą, chętnie ujrzę również Obertana i Fabio, bo nie wierzę, że SAF da odpocząć Evrze, choć Francuzowi odpoczynek należy się jak mało komu.
Strata jakichkolwiek punktów w tym meczu może sprawić, że Chelsea będzie już poza zasięgiem i sezon będzie stracony, tak więc inny wynik niż zwycięstwo będzie rozczarowaniem. Po nieudanych meczach z Bayernem i Chelsea trzeba się otrząsnąć i zagrać tak jak w pierwszej połowie środowego meczu.

Na prawej dałbym szansę rehabilitacji dla Rafaela, widać było, że bardzo przeżył czerwoną kartkę, więc w tym meczu na pewno da z siebie wszystko. Odpocząć powinien Carrick, Anglik nie jest w najwyższej dyspozycji i niech przygotuje się na mecz z City, tam będzie bardziej potrzebny niż na Ewood Park. Na odpoczynek zasłużył w końcu Evra, po urazie wrócił O'Shea, który może spokojnie zastąpić Francuza. W ofensywie to na pewno nie będzie ten sam poziom, ale w destrukcji owszem.

Edwin
Rafael-Vidic-Rio-O'Shea
Valencia-Fletcher-Gibson/Scholes-Nani
Berbatov-Macheda
Tomek91 napisał(a):Na odpoczynek zasłużył w końcu Evra, po urazie wrócił O'Shea, który może spokojnie zastąpić Francuza. W ofensywie to na pewno nie będzie ten sam poziom, ale w destrukcji owszem.
Nie ma teraz czasu na jakąkolwiek przerwę. Też mi przeszło przez, że John może wystąpić z Rovers, lecz nie widzę dla niego miejsca w tym spotkaniu. Aczkolwiek Fergie na konferencji przebąkiwał właśnie o O'Shea'u, także kto wie. Wspominał także o Nevilleu, Scholesie, Giggsie co nie jest dla mnie zbyt dobrym prognostykiem. Rafael zagrać musi, dla Ryana za bardzo miejsca nie widzę, chyba najlepiej odebrałbym obecność Paula.
Nie zapominajmy, że Rovers to niezwykle twardo grająca drużyna, więc występ Neville'a i O'Shea po bokach byłby całkiem uzasadniony.

Podobnie jak wielu innych wyszedłbym w tym meczu dwoma napastnikami. Trzeba wygrać, nieważne w jakim stylu. Reszta mnie nie interesuje.
Została nam już tylko liga. Do końca 5 spotkań, dlatego nie widzę potrzeby dawania odpoczynku Patowi. W składzie koniecznie chciałbym ujrzeć Rafaela, któremu trzeba dać szanse zmazania plamy w ostatnim spotkaniu z Bayernem. Chciałbym abyśmy zagrali 442, ale niestety jestem na 90% pewny, że zagramy 451.

451;

Van der Sar
Rafael - Ferdinand - Vidic - Evra
Valencia - Scholes - Fletcher - Gibson - Nani
Berbatov


442:

Van der Sar
Rafael - Ferdinand - Vidic - Evra
Valencia - Fletcher - Gibson - Nani
Berbatov - Macheda


Myślę, że po ostatnim meczu Gibson zasłużył na to by wyjść w pierwszym składzie w meczu z Blackburn. Dla Carricka odpoczynek, bo w obecnej formie zbytnio nam nie pomoże. Wie ktoś co z Parkiem? Dlaczego nie było go nawet na ławce w meczu z Bayernem? Jakaś kontuzja?
Limit punktów jaki mogliśmy stracić w tym sezonie został wykorzystany. Do końca sezonu chce widzieć tylko i wyłącznie 3 punkty dopisywane po każdym meczu do naszego konta. Począwszy od jutrzejszego spotkania. Po rozczarowującym rezultacie naszych zmagań w LM i porażce z Chelsea należy wreszcie wygrać!

Mecz będzie zapewne zacięty i twardy, niemniej uważam że możemy pozwolić sobie na wyjście systemem 442. Berbatow z Machedą powinni coś ciekawego zdziałać z przodu.
W pomocy oczywiście Nani, Valencia, Fletcher i zapewne Scholes (Carrick, Giggs bez formy).
A w obronie zapewne Neville, Rio, Nemanja i Evra.
Czary napisał(a):Do końca 5 spotkań, dlatego nie widzę potrzeby dawania odpoczynku Patowi.
W tym mecze z Shitty oraz Spursami. Jednak przydałoby mu się odsapnąć, żeby miał siłę biec po boisku.
Czary napisał(a):442:

Van der Sar
Rafael - Ferdinand - Vidic - Evra
Valencia - Fletcher - Gibson - Nani
Berbatov - Macheda

Chciałbym to zobaczyc. Rafael powinien zagrac, na pewno psychicznie poczuje sie lepiej po tym feralnym meczu z Bayernem. Gdyby Gibson nie dawał rady, to w II połowie widziałbym Scholesa. 451 z osamotnionym Berbatovem to zly pomysł, to nie Wayne, bardzo łatwo go wyłącza z gry. Liczy sie tylko wygrana.
A może zagra Hargreaves? 8-)
Jest w kadrze meczowej. Miło byłoby go wreszcie zobaczyć, ale jak ma zagrać to co najwyżej w drugiej połowie, bo na występ od pierwszych minut nie ma co liczyć.

Kadra na mecz:

Van der Sar, Kuszczak, Foster
Neville, O'Shea, Rafael, De Laet, Ferdinand, Vidić, Evans, Evra
Carrick, Hargreaves, Scholes, Fletcher, Park, Gibson, Obertan, Valencia, Giggs, Nani
Berbatov, Macheda, Diouf.
Pierwsza połowa minęła. Jak na razie 0:0, chociaż mogło być 0:1, bo Valencia w 43' nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Dzisiaj ładne piłki dogrywa Berba. Czekamy na bramki...
Kolejny frajersko przegrany mecz, bo remis to w naszej sytuacji porażka, 4 tytuł odjeżdża na nasze życzenie.

Gra jednym napastnikiem jeśli nie jest nim Rooney to kompletna katastrofa. Dwójka która grała też się nie popisała.
To Berba powinien zejść nie Macheda, był w 2 połowie ociężały delikatnie mówiąc.
Stron: 1 2 3
Przekierowanie