Redcafe.pl - Manchester United Forum
Champions League 2009/2010 - Wersja do druku

+- Redcafe.pl - Manchester United Forum (https://redcafe.pl)
+-- Dział: Archiwum (/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Dział: Archiwum tematów (/forumdisplay.php?fid=27)
+---- Dział: Sezon 2009/2010 (/forumdisplay.php?fid=38)
+---- Wątek: Champions League 2009/2010 (/showthread.php?tid=752)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18


Re: Champions League 2009/2010 - samcro - 22-04-2010 16:17

Czary napisał(a):Właśnie głównie chodzi o to, że jest czarny i o to że pochodzi z Ghany i jest naturalizowanym Włochem.
Właśnie nie tylko a nie przede wszystkim.To tylko dodatkowy powód żeby jechać po Mario.
Jest konfliktowy, bezczelny chamski i prowokuje wszystkich i wszystko.Główną winą są jego cechy charakteru.Dużo Interistów to powie. Nie szanuje żadnych barw klubowych, piłkarzy, kłótnie z trenerem,symulki, to wszystko się zbiera . Gdyby był biały może mniej ludzi by na niego gwizdało ale na pewno ogrom by gwizdał


Re: Champions League 2009/2010 - truered - 23-04-2010 22:48

Bayern = Robben i tyle na temat drugiego spotkania.

Dwie idiotyczne, czerwone kartki. Ribery widocznie poczuł w sobie zew młodzieńczej krwi i rozpalił go temperament 15-latki, bo identycznie zachował się na boisku...

Mecz nudny jak matma w liceum...Gol po padlinarskim rykoszecie od nieślubnego dziecka Gerda Mullera, brak gry kombinacyjnej, usilnie konstruowane akcje, parady a la Radek Majdan w wykonaniu bramkarzy. Gdyby dzisiejszy mecz Arka-Korona leciał w środowy wieczór, przełączyłbym chyba na ligę polską, bo "skoro nie ma różnicy, to po co przepłacać..."


Re: Champions League 2009/2010 - sebos_krk - 24-04-2010 14:49

Co do rozmowy o balotellim
Cytat:Mario Balotelli został usunięty ze zgrupowania Interu Mediolan przed zaplanowanym na sobotni wieczór meczem ligowym z Atalantą Bergamo.
Po kłótni z kolegami z drużyny, Mourinho zdecydował, że musi opuścić zgrupowanie, choć wcześniej zawodnik rozmawiał z samym prezydentem Massimo Morattim i obiecał, że nie przysporzy więcej kłopotów.
Może w Lazio by go kibice chcieli? <hahaha>


Re: Champions League 2009/2010 - Chudy - 24-04-2010 14:52

Jego kariera w Interze stoi pod znakiem zapytania. Powinni go wystawić do Serie C na sezon, to może spokornieje troche chłopak.


Re: Champions League 2009/2010 - M4nCh - 28-04-2010 16:50

Ballotelli taki dobry gracz a ciągle z nim kłopoty. Na początku gdy się pokazał w interze pomyślałem może Fergie go sprowadzi ? A teraz nie chce go widzieć w MU tylko by zespół podzielił.


Re: Champions League 2009/2010 - daniel - 28-04-2010 19:37

aby nie Barca! <ściana>


Re: Champions League 2009/2010 - M4nCh - 28-04-2010 20:48

danieltwi, nie martw się narazie barca gra słabo <hahaha> <hahaha> <rotfl> i oby tak zostało.


Re: Champions League 2009/2010 - Mubinio - 29-04-2010 07:13

Cytat:A teraz nie chce go widzieć w MU tylko by zespół podzielił.

Szkot już nie z takimi sobie radził, a talent ma przedni. Jakby się dało to bym go brał, chociaż pewnie trzeba by się było pozbyć jakiegoś Dioufa bo za dużo by tych napadziorów było. Aczkolwiek szanse takiego transferu oceniam na jakieś 8%.

Kilka słów do wczorajszego meczu. Kibice Porcelany już ubolewają nad tym, że zwyciężył antyfutbol. A ja się w takim razie pytam: dlaczego do 60 bodajże minuty Barca oddała 1 (słownie:jeden) celny strzał na bramkę? Dlaczego Messi znów chciał zabić Maicona, że niby w imię piękna futbolu? Nurkował pewnie w imię piękna nurkowania bez akwalungu, bo COKOLWIEK by ten klub nie zagrał, to komentatorzy i tak się rozpływają nad NIESAMOWITYM posiadaniem piłki, CUDOWNĄ wymianą pozycji, GENIUSZEM Messiego. A dupa. Wczoraj widziałem sfrustrowany zespół, który przyjął postawę roszczeniową: należy nam się finał, bo jesteśmy zaj....ści. A wam nie, bo gracie antyfutbol.

BTW:myślę, że ten dwumecz dostarczył selekcjonerom reprezentacji narodowej cennego materiału szkoleniowego: grając z Hiszpanią: pokryć Xaviego, grając z Argentyną: pokryć dobrze Messiego. I tyle. Dlatego wieszczę wszem i wobec, że Hiszpanie w 2010 MŚ nie zdobędą. Było nie było, Jose wprowadził nowy trend: do tej pory zespoły walczące z Barceloną chowały się na 35 metrze swojej połowy za podwójną gardą, wskutek czego taki Xavi robił sobie, co mu się podobało, mógł sobie nawet zjeść bułkę, podać, popić sokiem, i znowu gdzieś podać. Inter stosując wysoki pressing sprawił, że mały Hiszpan nie był w stanie ugryźć nawet kawałka bułki, a już biegli do niego Włosi, w wyniku czego podać też już dobrze nie mógł. I tak się z nimi gra, czego Manchester United rok temu w Rzymie nie wiedział.


Re: Champions League 2009/2010 - michal85 - 29-04-2010 07:42

Wiedział, wiedział. Wszak rok wcześniej nie dał w ogóle Barcelonie pograć w dwóch półfinałowych meczach. Tyle tylko, że w poprzednim sezonie

1)Barcelona była po prostu lepsza niż chociażby w tym
2)Nie mieliśmy zawodników w drugiej linii, którzy odwaliliby czarną robotę

Wielu tutaj zbyt upraszcza. Messi to nie jest ideał - jemu słabsze mecze również się trafiają. Teraz jest w lekkim dołku, ale ten sezon (już kolejny z rzędu!) ma fenomenalny. To jest najwspanialszy piłkarz jakiego przyszło mi oglądać w moim 25-letnim życiu Smile


Re: Champions League 2009/2010 - M4nCh - 29-04-2010 08:39

No skoro jesteśmy na finale z tamtego roku zabrakło naszych płuc czyli Fletchera, zabrakło wiary po straconym golu że można odrobić i tego co najważniejsze w futbolu szczęścia.

A co do meczu Barcwelony. Myślę, że inter dobrze odwalił "zadanie domowe" jakie im zadał Jose i to najważniejsze. Nie wiem czy może widzieliście, ale po meczu gdy się cieszył inter na jednej połowie boiska to barcelona zaczeła polewać tą stronę. Widać nie umieją się pogodzić z porażką.


Re: Champions League 2009/2010 - grzesiek32p - 29-04-2010 12:59

W poprzednim sezonie byly 2 zespoly ktore mogly powsztrzymac Barce - MU i CFC, teraz Mourinho dzieki swojej genialnej taktyce dolaczyl do tej dwojki Inter. Z barca trzeba grac twardo w obronie, nie mozna z nimi pojsc na wymiane ciosow ba jak sie to konczy kazdy wie....Jedynymi zespolami ktore taka gre sa w stanie prezentowac na tyle skutecznie aby unieszkodliwic gwiazdy barcy sa wg te 3 wymienione wyzej zespoly.

Co do zeszlego sezonu...
Chelsea sie udalo powstrzymac barce (mimo ze odpadli, ale nie bede tu wracal do przebiegu meczu). Co do MU - przegralismy final ale przypomnijcie sobie I polowe meczu...Barca nie istniala, przez 45 minut oddala 3 strzaly na bramke VDS, sam Ronaldo mial wiecej. Do momentu straty bramki cisnelismy ich niemilosiernie. Przegralismy final bo SAF zaryzykowal i wprowadzil Teveza za Andersona dzieki czemu w srodku zrobilo sie wiecej miejsca dla Xaviego i Iniesty (w I polowie Carrick i Ando wylaczyli ich kompletnie z gry) tyle ze po pozniejszej porazce im sie dostalo najbardziej, ale oni grali tak jak wczoraj Inter, czyscili pilki praktycznie nie przekraczajac linii srodkowej boiska, mieli za zadanie przejac pilke i podac do wybiegajacego do kontry Roo czy Ronaldo. Zdjecie Ando spowodowala ze sam Carrick nie dal rady grac przeciw dwojce Xavi - Iniesta, a w sumie to trojce bo w II polowie do srodka boiska przesuniety zostal Messi a Eto zszedl bardziej do boku, dlatego barca w II polowie dominowala i nie dala nam juz powalczyc o zwyciestwo. Nie watpie ze nasz genialny szkot zdawal sobie sprawe z konsekwencjitej zmiany, liczyl chyba jednak na to ze uda nam sie przeniesc gre bardziej na skrzydla...nie udalo sie Sad . Ale zarowno my jak i CFC pokazali ze mozna pokonac barce, wczoraj pokazal to rowniez Inter

Barca na wymianie Ibra - Eto zyskala pilkarza ktory umie przytrzymac gre, dzieki czemu jeszcze bardziej sa w stanie dominowac w posiadaniu pilki (wczoraj po I polowie bylo 77-23%!) ale stracili Eto ktory jednym rajdem/strzalem potrafil odmienic losy meczu. Po 6 trofeach w poprzednim sezonie teraz obejda sie bez zadnego (wg mnie straca pkty z Villarealem lub Sevilla i mistrzostwo zgarnie Real)...a Barca w ciagu kilku dni z najlepszej druzyny swiata stanie sie najwiekszym przegranym sezonu.

Jeszcze jedno, wczoraj Katalonczycy pokazali jak nie potrafia przegrywac, wlaczenie zraszaczy aby uniemozliwic "cieszynke" Interowi to dla mnie kompromitacja tego klubu, kompromitacja i przyznanie racji Mou ktory przedmeczowymi wypowiedziami ich po prostu zniszczyl. Messi i spolka spalili sie psychicznie, nie uniesli ciezaru odpowiedzialnosci. Przegrali od wlasnej broni, te cale akcje przedmeczowe, cala oprawa meczu i szykowanie sie do wielkiego swieta, do wyjazdu na Santiago....to wszystko zamiast pomoc, zniszczylo Barce, sami sobie stworzyli wielka presje a Mourinho to wykorzystal i jeszcze ja podgrzal wypowiedziami o obsesji Antymadryckiej itp.


Cytat:Kilka słów do wczorajszego meczu. Kibice Porcelany już ubolewają nad tym, że zwyciężył antyfutbol. A ja się w takim razie pytam: dlaczego do 60 bodajże minuty Barca oddała 1 (słownie:jeden) celny strzał na bramkę? Dlaczego Messi znów chciał zabić Maicona, że niby w imię piękna futbolu? Nurkował pewnie w imię piękna nurkowania bez akwalungu, bo COKOLWIEK by ten klub nie zagrał, to komentatorzy i tak się rozpływają nad NIESAMOWITYM posiadaniem piłki, CUDOWNĄ wymianą pozycji, GENIUSZEM Messiego. A dupa. Wczoraj widziałem sfrustrowany zespół, który przyjął postawę roszczeniową: należy nam się finał, bo jesteśmy zaj....ści. A wam nie, bo gracie antyfutbol.

100% poparcia dla tej wypowiedzi o Barcy


Re: Champions League 2009/2010 - Syriusz - 29-04-2010 16:32

Jeśli ktoś powinien grać wczoraj w dziesiątkę to Barcelona - Messi za wepchnięcie na bandy Maicona powinien wylecieć z boiska natychmiast.
Piłka po drugiej stronie człowieka, nie ma szans na jej dotknięcie, celowe popchnięcie - czerwo jak nic.

Niestety, Messi to nie Motta a Maicon to nie Busquets - gratuluję umiejętności aktorskich

Bez komentarza: <a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=a-GGcUfzEtY">http://www.youtube.com/watch?v=a-GGcUfzEtY</a>

Włączenie zraszaczy - żenada.
Farsa nie umie przegrywać i tyle.
Cieszy mnie, że pompowany balon drużyny wszechczasów pękł z hukiem, przebity przez "bandę rzemieślników", kórzy witruozom Farsy mogą czyścić buty.


Re: Champions League 2009/2010 - Czary - 29-04-2010 16:46

Syriusz napisał(a):Jeśli ktoś powinien grać wczoraj w dziesiątkę to Barcelona - Messi za wepchnięcie na bandy Maicona powinien wylecieć z boiska natychmiast.
Piłka po drugiej stronie człowieka, nie ma szans na jej dotknięcie, celowe popchnięcie - czerwo jak nic.

Niestety, Messi to nie Motta a Maicon to nie Busquets - gratuluję umiejętności aktorskich

Zgadzam się. Ponadto jestem pewien, że UEFA nie wyciągnie żadnych konsekwencji nawet po meczu. To zagranie IMO bardziej zasłużyło na kartkę niż ta Motty. No, ale kolejny raz okazało się, że są równi i równiejsi. Jeszcze jedno jeśli chodzi o Messiego. W pewnej akcji Sneijder leżał (bodajże po starciu z Pique), a Barcelona wraz z "zasadami fair play" rozgrywała swoją akcję.

Jeśli chodzi o sam wczorajszy mecz, to szczególną uwagę przykuł przepiękny gol Pique (chyba był minimalny spalony, ale to sędziemu można wybaczyć). Mało który napastnik zachowałby tyle zimnej krwi co ten środkowy obrońca. Trzeba powiedzieć, że Cordoba zrobił co w jego mocy, żeby zablokować strzał Hiszpana, ale ten rozegrał to świetnie.

Diego Milito - bardzo żałuję, że nie wyciągnęliśmy go z Genui w poprzednim sezonie. Facet zagrał świetne spotkanie (już nie pierwsze w tym sezonie). W ofensywie świetnie przetrzymywał piłki walcząc nieraz z 2/3 piłkarzami Barcy.

Maicon >>>>> Dani Alves. Maicon pokazał, że słusznie jest uznawany za jednego z najlepszych prawych obrońców na świecie, wygrywając mnóstwo ważnych pojedynków i kilka razy ładnie wyprowadzając akcję. Z gry Alvesa pamiętam tylko z 4 "przerzucone" wrzutki.

Świetnie ustawiony zespół Interu przez Żoze pokazał, że potrafi się wspaniale spisywać jako kolektyw. Barcelona prowadziła grę, jednak nie mogła wejść w pole karne przeciwnika i mimo tego, że mieli ogromną przewagę w posiadaniu piłki to prawie każda akcja kończyła się wrzutkami.

Trochę nieprofesjonalne zachowanie Valdesa, który coś tam wyskoczył po meczu do Mourinho i jeszcze bardziej nieprofesjonalne zachowanie z włączeniem zraszaczy.


Re: Champions League 2009/2010 - sebos_krk - 29-04-2010 16:53

Czary napisał(a):W pewnej akcji Sneijder leżał (bodajże po starciu z Pique), a Barcelona wraz z "zasadami fair play" rozgrywała swoją akcję.
Wszystko fajnie, również ja się cieszę, że Barca odpadła, ale nie wymyślajmy pretekstów do zgnojenia ich na siłę.
United też tak grali i to nie raz, nie dwa.


Re: Champions League 2009/2010 - Czary - 29-04-2010 16:58

Czy to jest zgnojenie według Ciebie? No sorry, ale ani nie obrażam ich drużyny zmieniając nazwę ich ekipy, ani nie przeklinam, tylko mówię jak to wczoraj widziałem i co mi się rzuciło w oczy. Tylko trochę się to później głupio słucha jak ktoś mówi, że Messi lub Barca może zgarnąć jakąś nagrodę fair play. I tutaj nie odnoszę się tylko i wyłącznie do poprzedniego spotkania. Hmm czy takie coś nie miało miejsca wczoraj? Sam bym czegoś takiego nie wymyślił. Wink