Redcafe.pl - Manchester United Forum
CL: Manchester United 1-0 Roma (09.04.2008) - Wersja do druku

+- Redcafe.pl - Manchester United Forum (https://redcafe.pl)
+-- Dział: Archiwum (/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Dział: Archiwum tematów (/forumdisplay.php?fid=27)
+---- Dział: Sezon 2007/2008 (/forumdisplay.php?fid=24)
+---- Wątek: CL: Manchester United 1-0 Roma (09.04.2008) (/showthread.php?tid=144)

Strony: 1 2 3


Re: CL: Manchester United - AS Roma (09.04.2008, 20.45) - Donu - 09-04-2008 17:50

Czaplak napisał(a):Postawiłbym na 1 napastnika, a czemu :?:
A no bo mamy tylko 2 napastników w kadrze, a Apacz bądź waza niech odpoczywa na mecz z Arsenalem w Teatrze Marzeń, oj będzie spektakl.
Browna oraz O'Shea nie chce na oczy widzieć w tym meczu, to co oni wyprawiali z Boro wołało o pomstę do nieba, by Carrick krył Alvesa...żal.
Może być mimo co emocjonujący mecz, ale tylko wtedy gdy Roma trafi bramkę w pierwszej połowie.
Z ławki bym chciał ujrzeć Gazze i Sylvka, może Wink

Pomimo tego, że po Romie gramy z Kanonierami SAF musi wystawić najsilniejszą jedenastkę bowiem Rzymianie mogą to stratę odrobić, gdy niektórzy będą odpoczywać. Wiem, że spotkanie z kanonierami jest bardzo ważne lecz nie możemy ryzykować!


Re: CL: Manchester United - AS Roma (09.04.2008, 20.45) - ring0 - 09-04-2008 21:51

Donu napisał(a):SAF musi wystawić najsilniejszą jedenastkę bowiem Rzymianie mogą to stratę odrobić, gdy niektórzy będą odpoczywać.

Wink

A ja meczyk obejrzałem w końcu - w całości do tego. I po raz kolejny w tym sezonie wychodzi instynkt transferowy Sir Alexa, Anderson z Tevezem do spólki z Hargreavesem rządzą i dzielą w środku pola. Aż miło było popatrzeć, szczególnie na poczynania Brazylijczyka - wart każdego wydanego funta, zdecydowanie.
Roma bez Tottiego to drużyna pokroju Boltonu, M'boro - coś tam gra, ale w sumie nic z tego nie ma. Najbardziej jednak cieszy/bawi mnie łysolek de rossi - zapalczywy w mediach, aż rwał się do gry: a tu dupa blada, krótko mówiąc. Przy karnym się spalił, w meczu niewidoczny. Jakby był full squad, to nie zdziwiłbym się z powtórki 7:1 Big Grin

I na koniec - Neville! Piękna, piękna atmosfera na OT po jego wejściu, całkowicie przyćmione kibicowskie bydło z Rzymu które nawet minuty ciszy uszanować nie umie. Czekam na prawdziwy powrót Garego, czyli podstawowy skład w lidze angielskiej. Do tego Vidic w obronie i spokojnie jedziemy po podwójną koronę :}


Re: CL: Manchester United - AS Roma (09.04.2008, 20.45) - ewelinka937 - 09-04-2008 21:53

1:0 piękna bramka Teveza... Big Grin No i wielki powrót Gary'ego Neville'a, aż miło było posłuchać tego tłumu kibiców zgromadzonego na Old Trafford... Awans jest, teraz można myśleć o półfinale Big Grin


Re: CL: Manchester United - AS Roma (09.04.2008, 20.45) - DJ CLOSE - 09-04-2008 22:04

Super że bramke strzelił Tevo bo bałem sie, że to własnie za niego wejdzie Rooney. Hargreaves bardzo dobrze z Parkiem zamiatali na boisku. Anglik przypominał czasem Becksa w swoich dosrodkowaniach jak np. przy bramce Big Grin. Szkoda, ze w pierwszych 30 minutach nie wpadły bramki bo akcji bylo bardzo dużo i to 100%, nie jakies z przypadku. Wg mnie karnego byc nie powinno, cóż oliwa sprawiedliwa Tongue . I wracajac do atmosfery na stadionie - to jest prawdziwy Teatr Marzeń !!! Czekamy na Barce :twisted:


Re: CL: Manchester United - AS Roma (09.04.2008, 20.45) - Oskar - 09-04-2008 22:06

No i brawo, awansowaliśmy, po bardzo ładnym meczu na Old Trafford. De Rossi absolutnie przyćmiony w środku pola, kolejny kapitalny występ naszych pomocników, chociaż Owen mógłby strzelić bramkę, ale on nie jest od trafiania do siatki tylko od destrukcji i celnych podań, co znakomicie mu wychodziło.

Mam nadzieję, że teraz wyeliminujemy Barcelonę, już z Vidiciem w składzie.


Re: CL: Manchester United - AS Roma (09.04.2008, 20.45) - Lukas - 09-04-2008 22:52

Widząc skład Czerwonych Diabłów przed spotkaniem, przyznam że byłem lekko zszokowany. Gdzie jest Rooney, Ronaldo? Co się stało z Evrą-dlaczego gra Silvestre? Czyżby SAF był na tyle pewny awansu, żeby dać odpocząć największym gwiazdom,przed meczem z Arsenalem? Przecież Roo i Portugalczyk to nasze motory napędowe! Co do Patrice to uświadomił mnie pan Szpakowski- 2 zółte kartki i trener nie chce ryzykować, ale żeby wpuszczać Silvestre'a od razu? No cóż, myślałem okaże się w trakcie meczu.
Pierwsze minuty przebiegały pod nasze dyktando- ładne, szybkie akcje z naszej strony mogły się podobać. Szczególnie dużo pracowali Park i Hargreaves. Tylko dobra dyspozycja Doniego uchroniła Rzymian od straty bramek w pocz. fazie spotkania. Czasami Roma odgryzała się i przyznam że miałem małego stracha, bo jeżeli strzeliliby pierwszą bramkę to różnie mogło to później wyglądać. Mimo naszej przewagi nie mogliśmy zdobyć bramki która dodała by nam pewności siebie- zabrakło precyzji, ale Hargo nie jest typowym napadziorem Wink
Największego pietra miałem jak z resztą wszyscy pewnie w 30 min gdzie Brown faulował <świr> Manciniego w polu karnym. Na szczęście 11 nie wykorzystał De Rossi. Gdyby strzelił to spotkanie miałoby zupełnie inny przebieg podejrzewam.
Na szczęście w drugiej połowie udało się nam wreszcie strzelić bramkę- Tevez rzucił się szczupakiem i nie dał szans bramkarzowi Romy <jupi> wtedy rzymianie już widzieli że półfinał jest nie do osiągnięcia.Spotkanie wygraliśmy i to w pełni zasłużenie, a mogło być znacznie wyżej Wink
Na pochwalę zasługuję cały zespół, ale dla mnie najlepiej zagrali już wcześniej wspomniany Owen i Park i tylko że nie udało się chociaż jednemu z nich umieścić piłki w siatce :/ Dobre zawody miał też Pique oraz Silvestre- chociaż u tego widać było troszkę brak ogrania. Defensywę często wspomagał... Carrick- o dziwo.
Bardzo spodobało mi się zachowanie kibiców jak wszedł na boisko Gary- po prostu super. To są prawdziwi kibice.
Jak widać SAF po raz kolejny pokazał swój kunszt i potwierdził że mamy silną ławkę i każdy jest w stanie zastąpić innego piłkarza.
Brawo Diabły!


Re: CL: Manchester United - AS Roma (09.04.2008, 20.45) - Futbolowa - 09-04-2008 23:03

Mecz niezły, ale tak naprawdę bez rewelacji.
My graliśmy swoje i kontrolowaliśmy przbieg spotkania, natomiast Roma poza jakimiś paroma akcjami [które na palcach jednej łapki zliczę] nie pokazała zupełnie nic. Nie rozumiem, na co oni liczyli. Skoro przegrało się u siebie 0:2, wypadałoby ruszyć szturmem na bramkę rywala, a nie stać w miejscu i czekać na cud. Szkoda, że wynik taki niski - za taką postawę należały im się większe baty. No, ale - co, jak co - w obronie Włosi zawsze radzą sobie wyśmienicie.
Brown popełnił bezsensowny faul, za który, mam nadzieję, zebrał porządne cięgi od Fergusona. Mecz o taką stawkę, skraj pola karnego, a gość zachowuje się jak kompletny debil. Chyba mu kamień z serca spadł, jak rywal strzelił tak nieudolnie...
Cieszy powrót Nevilla, choć obawiam się, że teraz i tak będziemy go oglądać rzadziej, niż częściej. Latka lecą, niestety Wink Niemniej, mam wielką nadzieję, że kontuzje już go dopadać nie będą, bo jeszcze trochę, a skończy się, jak z Ole, który już sobie z ciągłymi kontuzjami rady nie dawał...


Re: CL: Manchester United - AS Roma (09.04.2008, 20.45) - Donu - 10-04-2008 06:29

Oceny według mnie:
van der Sar 7,3 - bronił niektóre piękne strzały, ale miał też czasami nieudane interwencje
Silvestre 8 - udanie blokował groźne ataki przeciwników
Ferdinand 7,50 - Powrót po kontuzji ale nie znakomity
Pique 7 - robił to co do niego należało, lecz czasami tracił piłkę.
Brown 6 - Słaby występ. Faulował w polu karnym a sędzia podyktował jedenastkę dla gości.
Hargreaves 8 - Skutecznie wrzucał w pole karne, zaliczył asystę przy bramce Teveza
Park 7 - Rozwijał akcję lecz kilkakrotnie nie potrafił pokonać bramkarza w sytuacji "Sam na Sam"
Carrick 7 - Średni występ anglika, ale miał ładne akcje
Anderson 7,95 - jego szybkość zadziwiała! Miał kilka ładnych i celnych strzałów z daleka.
Giggs - 7,5 - poprawnie wrzucał przy rzutach rożnych, tak to niczym się nie popisał
Tevez 8 - Zdobył jedyną bramkę meczu, raz nie potrafił pokonać bramkarza w sytuacji "Sam na Sam"

Zmiany:
O'Shea(74min) 6 - niczego nie wniósł do gry
Neville(81min) - powrót po kontuzji, ale za mało był przy piłce żebym mógł go ocenić
Rooney(74min) 6 - miał jeden strzał, niecelny


Re: CL: Manchester United - AS Roma (09.04.2008, 20.45) - Lasq - 10-04-2008 06:40

Futbolowa napisał(a):Brown popełnił bezsensowny faul, za który, mam nadzieję, zebrał porządne cięgi od Fergusona. Mecz o taką stawkę, skraj pola karnego, a gość zachowuje się jak kompletny debil. Chyba mu kamień z serca spadł, jak rywal strzelił tak nieudolnie...

Hmmm... oglądałaś dokładnie powtórki? Z kamery od przodu widać wyraźnie że kontaktu między Brownem a zawodnikiem Romy nie było. Niestety sędzia stał za plecami zawodników i tego nie widział. Także dobrze, że De Rossi przestrzelił bo karny się imo Romie nie należał.


Re: CL: Manchester United - AS Roma (09.04.2008, 20.45) - dende - 10-04-2008 08:40

Mecz całkowicie pod nasze dyktando, z nielicznymi atakami Romy. Po pół godzinie gry powinniśmy prowadzić z 4 zero. Ładna bramka Teveza ze szczupaca, ale pare razy pokazał niezłą prywatę. Szkoda, że strzeliliśmy tylko jedną bramkę, ale nie ma co marudzić, bo przecież awansowaliśmy dalej :lol: .

Wesly Brown <hahaha> szacun dla pana Szpakowskiego

DJ CLOSE napisał(a):Tevo
nowe pseudo Wink


Re: CL: Manchester United - AS Roma (09.04.2008, 20.45) - Lukas - 10-04-2008 08:49

dende napisał(a):Wesly Brown <hahaha> szacun dla pana Szpakowskiego
dla mnie najlepsze było jak Tevez strzelił bramkę i Szpakowski powiedział że
Cytat:to było uderzenie w stylu Szarmacha. Nie na darmo nazywali go Diabłem
Big Grin
Nie ma jak nasz Szpaku


Re: CL: Manchester United - AS Roma (09.04.2008, 20.45) - Tomassen - 10-04-2008 13:09

W meczu to my dyktowaliśmy warunki. W pierwszej połowie dużo okazji do zdobycia gola, ale niestety brakło skuteczności. Dobre spotkanie rozgrywał Hargreaves (bardzo ładne dośrodkowanie do Teveza) i Giggs, który zrehabilitował się za słabe występy ostatnimi czasy. Karny - sytuacja sporna <mysli> Ale de Rossi i tak przestrzelił, więc nie ma co się rozpisywać Wink No i welcome back dla Gary'ego Smile

dende napisał(a):Wesly Brown <hahaha> szacun dla pana Szpakowskiego

Hola! A Ferdynand, Runy, Hergrejfs to co? Big Grin Nie mówiąc już o notorycznym myleniu piłkarzy Romy.


Re: CL: Manchester United - AS Roma (09.04.2008, 20.45) - Olis - 10-04-2008 14:06

Mi podobała się postawa Parka i Silvestre. Park był bardzo aktywny, jak coś zepsuł to natychmiast biegł odrobić straty. Silvester poświęcał się w obronie. Wg mnie bardzo porządnie zagrany mecz obu zawodników, z tym, że Park nie wykorzystał kilku sytuacji. Ryan z resztą też. Mogło by być trochę więcej bramek, ale na 1:0 przecież nie będziemy narzekać. Wink Dobry mecz Owena, nie udało mu się wykorzystać sytuacji do strzelenia bramki, ale zrehabilitował się bardzo ładnym podaniem do Teveza.
Faul Browna - wydaje mi się, że był, ale musiałabym jeszcze raz obejrzeć tą sytuację. Ważne, że pan de Rossi się nie popisał. Ale jakie miał sznase przy takiej atmosferze na OT? Smile Te buraki z Romy nawet nie potrafili uszanować minuty ciszy... A "nasi" pięknie potraktowali Neville'a - każde dotknięcie piłki = oklaski i okrzyki. Coś pięknego.
W końcu obejrzałam mecz na żywo. Co do Szpaka, to mi się podobało " Fergusonowi odbije się czkawką za to ustawienie" :lol: no i to, o czym wspomniał Lukas:
Lukas napisał(a):to było uderzenie w stylu Szarmacha. Nie na darmo nazywali go Diabłem

Na koniec dodam, że zasnęłam w moim nowym, wypasionym szaliku. <cwaniak>

No i zapomniałam dodać pochwałę dla van der Sara.


Re: CL: Manchester United - AS Roma (09.04.2008, 20.45) - paolo - 10-04-2008 14:24

Mecz pełen akcji przede wszystkim United, oprócz karnego VDS praktycznie nie miał nic do roboty ciężkiego. Pełno zmarnowanych okazji, Hargo patrzył czy czyste ma buty podczas strzału Wink Ogólnie niezły mecz jak bez naszej siły napędowej. Szpaku jak zwykle rządził - Brown = Rio, OH = Park i wiele innych Big Grin


Re: CL: Manchester United - AS Roma (09.04.2008, 20.45) - babuino - 10-04-2008 14:27

Ładny mecz, szacunek dla Fergusona za zmiany w jedenastce.
Oceny:
Edwin 6,5 - za wiele do roboty to on nie miał, połówka za interwencje po strzałach prosto w niego (Reina tak nie potrafi <hahaha>). No i wyczuł kierunek przy karnym.
Wes 5,0 - Słabiutko i nie chodzi tu o karnego, bo faulu nie było (bardzo "włoska" jaskółka Manciniego). Często przysypiał w asekuracji, bezproduktywny w ofensywie.
Rio 8,0 - Dobry powrót po kontuzji. Ani jednego błędu, a jak się już rozminął z piłką, to zaraz ją zabiarał z powrotem (vide sytuacja z Mancinim).
Pique 7,0 - nie tak dobrze, jak w niektórych meczach hiszpańskiej młodzieżówki czy w zeszłym sezonie w Saragossie, ale na przyzwoitym poziome. Podwyższyłem mu ocenę o połówkę, bo go lubię Smile .
Silvestre 6,5 - W sumie niewidoczny, ale też bez żadnych poważnych baboli.
Carrick 7,0 - Dobrze w destrukcji, starał się też coś skonstruować, ale nie bardzo mu wychodziło.
Hargreaves 7,5 - ładnie się włączał w akcje, ale nie potrafił pokonać Doniego. Fajna asysta. I nie patrz się pan tak na te sznurówki!
Anderson 8,0 - Bardzo dobry mecz Brazylijczyka, świetne akcje z Tevezem w pierwszej połowie, kiedy trzema podaniami rozmontowali obronę Rzymian.
Park 7,0 - Szarpał na prawej flance, ale brakowało mu tej iskry bożej, żeby coś z tego wyniknęło. Trochę frajersko spudłował 1on1.
Ryan 7,0 - Nic szczególnego nie pokazał, ale jakby było trzeba, to pewnie by coś strzelił.
Carlito 8,0 - Rozbijał obronę Galiorossich jak mały czołg, jak to mówią rasta: tawallah Big Grin.

O'Shea - Nic nie wniósł, brak oceny
Roo 6,0 - Oddał strzał i raz stracił.
G.Neville - Fajnie, że wrócił. Każdy jego kontakt z piłką był nagradzany owacją. Sto lat :].

Fergie 9,0 - Za rozsądek, doświadczenie i odwagę.

A tak poza tym, to Roma przegrała ten mecz w głowach, już na hymnie LM widać było, że piłkarze nie bardzo podzielają optymizn Spalettiego.

Doni 8,0
Panucci 6,0
Mexes 5,5
Juan 5,0
Cassetti 5,5
Pizarro 5,0
De Rossi 6,5 (poza przestrzelonym karnym, to niezły występ)
Taddei 6,0
Perrotta 5,0
Mancini 7,0 (najlepszy z Rzymian)
Vicinic 6,5

Tonetto 5,5
Giuly 6,0
Esposito (brak oceny)