Redcafe.pl - Manchester United Forum
LE: Ajax Amsterdam 0-2 Manchester United (16.02.2012) - Wersja do druku

+- Redcafe.pl - Manchester United Forum (https://redcafe.pl)
+-- Dział: Archiwum (/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Dział: Archiwum tematów (/forumdisplay.php?fid=27)
+---- Dział: Sezon 2011/2012 (/forumdisplay.php?fid=48)
+---- Wątek: LE: Ajax Amsterdam 0-2 Manchester United (16.02.2012) (/showthread.php?tid=1207)

Strony: 1 2 3 4


Re: LE: Ajax Amsterdam - Manchester United (16.02.2012; 19.00) - Kwas - 16-02-2012 21:24

A se pierdolne opisy poszczególnych piłkarzy, co robię rzadko, także korzystajcie póki możecie.

De Gea - spokojny występ, w powietrzu za dużo pracować nie musiał, jedna świetna obrona strzału de Jonga ( chyba tak się pisze ).
Jones - podzieliłem jego występ pod względem atakowania na trzy części. Pierwsza: odnoszenie wrażenia jakby brakowało mu tej pary pozwalającej mijać przeciwników, na luzie ich obiegać; druga: była już moc; trzecia: bez szaleństw. Ogółem rzecz biorąc niezły ten jego powrót.
Evans - po raz kolejny fantastyczny. Kilka świetnych piłek, wyprowadzeń futbolówki, a czasem nawet pojawień się pod bramką przeciwnika. Jeden błąd po niedokładnym zagraniu w pobliżu pola karnego.
Ferdinand - także świetnie.
Fabio - trzy razy objechany zbyt łatwo + ryzykowna gierka pod bramką. Ale mądrze pcha się do ataku. Nie było źle.
Nani - koszmarna pierwsza połowa ( wszystkie pojedynki jeden na jeden przegrane, za dużo niepotrzebnych indywidualnych popisów ), lepsza druga.
Cleverley - trzy super piłki, właściwie nie notował strat/ złych podań, leczy wydaje mi się, że za mało był pod grą.
Carrick - spokojny występ. Bez szaleństw.
Young - w pierwszych 45 źle grał. Źle, czyli za długo trzymał piłkę. Druga jak w przypadku Portugalczyka Naniego lepsza.
Rooney - występ chujowy z letsza. Ot, taka moja konstruktywna opinia o dzisiejszym występie tegoż zawodnika. No po prostu tracił, niedokładnie podawał, nie rozdzierał rywali swoim darciem do przodu.
Hernandez - miał te swoje złe podania, ale widzę, że wraca/ wrócił na właściwe tory. Nic mu nie odskakuje, nie biega po boisku bez sensu. No i ten gol. Oby tak dalej, a znowu zacznie ładować gola za golem.

Scholes - fajna zmiana. Przerwał 5/6 ataków Ajaxu, rzucił z trzy fajne piłki, był pod grą.
Valencia - coś krótko, ale miał udział przy bramce.

Nie mam zamiaru tutaj opisywać poszczególnych fragmentów spotkania, bo każdy widział co i jak. W każdy razie wyrażę tylko swoje odczucie odnośnie pierwszej połowy zawodów. Nasi nie podeszli do tego spotkania na pełnej piździe. I nie, nie było to coś w stylu: " Gramy dwumecz, spokojnie ". Zdaje mnie się, iż łatka "Liga Europejska" miała swoje znaczenie, chociaż oczywiście w głowie Rooneya i reszty nie byłem i nie jestem.

Kończą te bzdury to jeszcze słówko o karnym. Pan z Polsatu Sport Extra, Pan Przybysz uparł się na jedenastkę Ferdinanda. Dziwne. Jestem przekonany, iż gdyby Rio natychmiast po wstawieniu nogi tuż przy przeciwniku ją odciągnął, ten i tak jebnąłby podobnego orła. Symulka i tyle.


Re: LE: Ajax Amsterdam - Manchester United (16.02.2012; 19.00) - Breakthru - 16-02-2012 21:25

mucha napisał(a):Ogólnie mecz bez historii. Bardzo spokojny występ, nie włożyliśmy w niego dużo sił i zrobiliśmy to, co do nas należało.

Nosz i właśnie to w tym było irytujące, bez przemęczania, bez fajerwerków, byle dotrzymać...
Tak gra wiele rozsądnych drużyn - Ale nie United, które lubię.


Re: LE: Ajax Amsterdam - Manchester United (16.02.2012; 19.00) - Kwas - 16-02-2012 21:36

O ile obraz pierwszej połowy wyglądał jak wyglądał, czyli spokojnie, bez wyczerpania wszystkich pokładów sił i niesamowitego tempa, o tyle z drugiej możemy być pod tym względem zadowoleni. Chłopacy po przerwie od razu ruszyli na bramkę przeciwnika, po strzeleniu jednej bramki nie zatrzymali się, tylko szli za ciosem za co zostali nagrodzeni.


Re: LE: Ajax Amsterdam - Manchester United (16.02.2012; 19.00) - Lukas - 16-02-2012 21:55

Mamy zwycięstwo i dobrą zaliczkę przed rewanżem na Old Trafford, ale styl w jakim wygraliśmy to spotkanie nie powalał.

Bardzo słaba pierwsza połowa: dużo chaotycznej gry z obu stron i mało ciekawych akcji. Na szczęście ogarnęliśmy się w drugiej części spotkania i wbiliśmy dwie bramki. Zwycięstwo zasłużone, bo byliśmy drużyną lepszą, ale ogólny poziom naszej gry nie był zadowalający.

Widać, że tacy gracze jak Nani, Young i Cleverley mieli przerwę w grze i generalnie słabo się zaprezentowali w tym meczu. W przeciwieństwie do muszqa na pewno nie określiłbym Ashleya mianem najlepszego na boisku. To co z reguły jest naszą siłą czyli gra skrzydłami- dzisiaj nie istniało.

Podobał mi się dzisiaj Fabio. Niepokoi mnie za to zejście Valencii- mam nadzieję, że to jakiś drobny uraz, bo szkoda tracić Ekwadorczyka, który jest w ostatnim czasie jest w niesamowitej formie.

Plan wykonany, teraz tylko należy dokończyć dzieła u siebie.


Re: LE: Ajax Amsterdam 0-2 Manchester United (16.02.2012) - Tomas - 16-02-2012 22:06

Cytat:Antonio Valencia może nie zagrać nawet przez cztery tygodnie. To efekt kontuzji ścięgna udowego, której ekwadorski pomocnik Manchesteru United nabawił się w meczu z Ajaksem Amsterdam (2:0).
devilpage.pl

Pech. 10minut Valencii w dzisiejszym meczu i mamy go z głowy na 4 tygodnie.


Re: LE: Ajax Amsterdam 0-2 Manchester United (16.02.2012) - Kosma - 16-02-2012 22:57

Widać miał słabego wfistę, który nie wbił do głowy, że na krótka grę też się trzeba grzać Sad


Re: LE: Ajax Amsterdam 0-2 Manchester United (16.02.2012) - Tomek91 - 16-02-2012 23:15

Zadanie wykonane. Pewne 2-0 na terenie rywala raczej powinno wystarczyć przed rewanżem na Old Trafford, który powinien, ale nie musi być, formalnością.

Pierwsza połowa mocno przeciętna w wykonaniu obu zespołów, mało składnych akcji oraz celnych strzałów. Najciekawszą akcją był strzał De Jonga, ale De Gea był na posterunku i nie dał się zaskoczyć strzałem z dystansu.

Od początku drugiej połowy widać było zmianę w naszym systemie gry, od razu rzucił mi się w oczy większy pressing, gdy rywal był przy piłce. Pierwsza bramka miała w sobie nieco przypadku, kiedy to gracz Ajaxu trafił piłką w Rooneya, a potem do bramki przyczynili się skrzydłowi, którzy według mnie rozgrywali nienajlepsze zawody, no ale wpadło całe szczęście. Potem Valencia pokazał jaką robi różnicę jak jest w formie, w zaledwie kilka minut ponownie pokazał się z bardzo dobrej strony, oby tylko jego przerwa z piłką nie okazała się za długa i nie odbiła się za bardzo na jego dyspozycji.

Cieszy fakt, że zobaczyliśmy kilku rekonwalescentów. Young, Nani, Jones i w końcu Cleverly mieli okazję pokazać się po dłużej lub krótszej przerwie z piłką. Na pewno potrzebują jeszcze czasu, żeby ustabilizować formę, ale rewanż z Holendrami powinien być ku temu dobrą okazją, tak samo jak ligowy mecz z Norwich w następny weekend.


Re: LE: Ajax Amsterdam 0-2 Manchester United (16.02.2012) - michal85 - 16-02-2012 23:29

Wygrana 2:0 i jesteśmy jedną nogą w następnej rundzie. Czego więcej można było się spodziewać po drużynie, która wystawiła od początku bodaj 6ciu zawodników, którzy dopiero co wrócili po urazach, albo ostatnio prawie wcale nie grali (Jones, Fabio, Young, Nani, Cleverley, Hernandez)? A pozytywów jest naprawdę niemało. Pewny De Gea, kolejny świetny występ Evansa czy Carricka, dobry powrót Cleverleya. W zasadzie byłyby same plusy...gdyby nie kontuzjo Tośka ;/


Re: LE: Ajax Amsterdam 0-2 Manchester United (16.02.2012) - kojot - 16-02-2012 23:39

Co się dzieje z tymi ludźmi, że się tak łamią ...?


Re: LE: Ajax Amsterdam 0-2 Manchester United (16.02.2012) - robaldo - 17-02-2012 00:29

Warto podkreśli, że był to idealny mecz dla De Gei. Bardzo dużo strzałów z dystansu, sporo gry nogami i niemal zero konfliktowych sytuacji w polu bramkowym, czyli to co kocha De Gea. Widać było, że w takich elementach jest niemal bezbłędny i potwierdził, że gra niesamowicie pewnie i spokojnie. Jeszcze tylko te nieszczęsne pojedynki powietrzne... Wink

Jeśli chodzi o innych graczy, to Young w pierwszej połowie słabo, ale w drugiej było już sporo lepiej. Widać, że potrzeba mu bardzo gry.
Nani... koszmar jakiś, w pierwszej połowie, to raz nawet Fergusona z ławki podniósł. W drugiej połowie dobrze też nie było, ale chociaż do przyjęcia. Tak, czy inaczej, też potrzebuje gry i zanosi się, że dostanie jej dostatecznie dużo w obliczu kontuzji Valencii.
Evans kapitalnie, złapał życiową formę, kapitalnie rozpoczyna te akcji, czy to podaniami, czy też wejściami z piłką przy nodze.
Reszta zawodników zagrała raczej standard, czasem lepiej, czasem trochę gorzej.

No i na koniec Clev 8-) Występ taki, że oglądając go dostatecznie uważnie , można ocenić jako pozytywny i jednocześnie dający jasną odpowiedź, że nie stracił nic przez kontuzje. Do pełni formy brakuje mu może meczu góra dwóch, ale i tak, to co zobaczyłem dzisiaj usatysfakcjonowało mnie niemal w pełni. Ma ten chłopak to coś, czego nie ma nikt na Old Trafford Wink Dzisiaj zwłaszcza na początku pierwszej połowy, jakby nieco niedostrzegany przez kolegów. Trzeba tez oddać Ajaxowi, że bardzo mocno podwyższali pod Cleverleya i w środku było bardzo ciasno. Dlatego też nie łatwo coś tam sklecić, ale gdyby zaangażowanie ze strony kolegów było nieco większe, to i Cleverley rozwinąłby bardziej skrzydła. Mimo wszystko, jestem pewien, że ten chłopak po raz kolejny odmieni nasza grę i poprowadzi nas do mistrzostwa :*


Re: LE: Ajax Amsterdam 0-2 Manchester United (16.02.2012) - FBHL - 17-02-2012 00:44

Zapraszamy do obejrzenia skrótu meczu:

[Obrazek: 439x136.jpg&h=160&w=228&zc=1]
Ajax - Manchester United (skrót meczu)


Re: LE: Ajax Amsterdam 0-2 Manchester United (16.02.2012) - Breakthru - 17-02-2012 03:02

Tomas napisał(a):
Cytat:Antonio Valencia może nie zagrać nawet przez cztery tygodnie. To efekt kontuzji ścięgna udowego, której ekwadorski pomocnik Manchesteru United nabawił się w meczu z Ajaksem Amsterdam (2:0).
devilpage.pl

Pech. 10minut Valencii w dzisiejszym meczu i mamy go z głowy na 4 tygodnie.
W sumie od początku sezonu statystycznie za każde 90 minut mamy 2/3 kontuzji kluczowego gracza. Pech?


Re: LE: Ajax Amsterdam 0-2 Manchester United (16.02.2012) - RedLucas - 17-02-2012 06:06

Moim zdaniem nienajgorszy ten mecz w naszym wykonaniu. Fakt, pierwsza połowa bardzo senna, jednak mieliśmy wszystko pod kontrolą i Ajax w żaden sposób nam nie zagrażał. Druga połówka już mogła się podobać, widać było, że padło parę ostrzejszych słów w szatni i wyglądaliśmy już zupełnie inaczej. To co mnie najbardziej cieszy, to świetna postawa defensywy i de Gei, Ajax niemal nie miał sytuacji w tym meczu. A jednak jest to solidna firma, która ponadto grała na swoim stadionie.

Teraz nieco o zawodnikach. Najlepszy w naszych szeregach? Ciężko wybrać jednego, ale na duży plus zasłużyli Fabio, Evans, wspomniany de Gea i Carrick. Cieszy też fajny powrót Cleva, widać, że jest w dobrej formie, oby urazy go omijały. Kto najsłabszy? IMO Young. Strasznie irytujący i bezproduktywny jest, jak już mamy okazję go oglądać. Kontuzje na pewno nie ułatwiają mu złapania formy, ale 70% podań są do tyłu, spowalniające akcje. pojedynków jeden na jeden praktycznie nie wygrywa, te dośrodkowania też na jedno kopyto, niczym nie zaskakuje rywali. No cóż, czekamy na powrót Younga z początku sezonu Wink

Aaa, no i znowu te kontuzje... Tak sobie nawet ostatnio myślałem, że to nie koniec kontuzji. Za dużo zawodników wróciło, a równowaga zachowana musi być. Bardzo tylko chciałem, żeby nie był to Antek. Bo jak nie ogarną się nam Young i Nani, to słabo wyglądamy na skrzydłach, które odgrywają kluczową rolę w naszej taktyce.


Re: LE: Ajax Amsterdam 0-2 Manchester United (16.02.2012) - KadoeL - 17-02-2012 10:23

Biorąc pod uwagę poziom obydwu zespołów o pierwszej połowie wolałbym jak najszybciej zapomnieć. Niby Czerwone Diabły miały mecz pod kontrolą, lecz z pełną świadomością użyję słowa, które przyświeca między innymi polskiej lidze, czyli kopanina. W drugiej połowie dało zauważyć się, że w szatni padło parę ostrych słów ze strony Bossa. Gra United znacznie ożywiła się, co w konsekwencji skutkowało dobrymi akcjami i dwoma golami. Co do poszczególnych zawodników:
De Gea - kolejny raz pokazał, że potrafi bronic strzały z dystansu, lecz pragnę zauważyć, że nie miał w trakcie meczu żadnej trudniejszej interwencji w powietrzu, co jak wiemy jest jego bolączką.
Nani - z perspektywy całego meczu nieudany powrót po kontuzji, zbyt wiele przegranych indywidualnych akcji na skrzydle, które są przecież siłą graczy z Old Trafford
Valencia - w tym momencie najgorsza kontuzja jaka mogła nas spotkać, lecz pozostaje dobrej myśli, znając Naniego za 1-2 spotkania wejdzie w rytm, Young zaprezentował się w meczu z Ajaxem solidnie także siła na skrzydłach powinna zostać zachowana

Zdobyliśmy zaliczkę w Amsterdamie, dlatego nie spodziewam się, że w Manchesterze rozegramy nadzwyczajnie piękny mecz, w tym przypadku liczy się wynik. Szczerzę mówiąc to nawet i dobrze, bo dla mnie w tym sezonie najważniejszym celem jest powstrzymanie City i zdobycie 20 tytułu.


Re: LE: Ajax Amsterdam 0-2 Manchester United (16.02.2012) - michal85 - 17-02-2012 10:38

Najgorsze co może nam się przytrafić to kontuzja Carricka. Z absencją jakiegokolwiek innego grajka jesteśmy sobie w stanie poradzić, ale gdyby wypadł Anglik to jesteśmy w dupie. Nie dramatyzujmy więc. Wielka szkoda tego urazu, ale mamy jeszcze dwóch zacnych skrzydłowych, którzy mają wszelkie predyspozycje ku temu, żeby godnie zastąpić LAV. A po cichu liczę, że Ekwadroczyk będzie jednak w stanie zagrać na WHL.