Redcafe.pl - Manchester United Forum
PL: Manchester United 2-1 Arsenal (13.04.2008) - Wersja do druku

+- Redcafe.pl - Manchester United Forum (https://redcafe.pl)
+-- Dział: Archiwum (/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Dział: Archiwum tematów (/forumdisplay.php?fid=27)
+---- Dział: Sezon 2007/2008 (/forumdisplay.php?fid=24)
+---- Wątek: PL: Manchester United 2-1 Arsenal (13.04.2008) (/showthread.php?tid=150)

Strony: 1 2 3 4


Re: PL: Manchester United - Arsenal (13.04.2008, 16.00) - bartez - 12-04-2008 09:16

muszeq napisał(a):A z Romą to niby gdzie zapierdzielał jak nie na prawej pomocy? I grał świetnie. Jest bardzo szybki, dobrze dośrodkowuje.Wole szybkiego i zwinnego Hargreavesa niż powolnego Giggsa, tym bardziej, że Arsenal jest naprawdę zmęczony sezonem, a ostatnio grają cały czas pratkycznie tym samym składem.
Rozumiem Cię ale jednak ten "powolny" Giggs potrafi świetnie dryblować, podawać, dośrodkować , a skrzydłowy właśnie musi to umieć. Owen trochę odstaje od Giggsa pod względem tych umiejętności. Tak więc lepiej żeby OH zagrał na defensywnym pomocniku, gdzie wymiata, a na skrzydle Giggs bądź Park...


Re: PL: Manchester United - Arsenal (13.04.2008, 16.00) - lmp2 - 12-04-2008 10:56

Becks napisał(a):.Jednak najbardziej będzie trzeba pilnowac Wallcot'a

Co do tego niego to jak przyklei się do niego Rio to będzie tak jak z Torresem, nic wielkiego. Tylko trzeba grać pewnie i konsekwentnie. Co do Adebayora to jak nie dostanie dobrej piłki to nic nie zrobi, on sam nie tworzy sobie sytuacji.
Ja wierze w 100%, że United wygrają jutrzejsze spotkanie...


Re: PL: Manchester United - Arsenal (13.04.2008, 16.00) - ewelinka937 - 12-04-2008 11:09

Adebayor ostatnio za dużo nie strzela, ale na pewno trzeba będzie go pilnować. Arsenal miał trudne mecze ostatnio, z pięciu spotkań wygrał tylko jedno. Walczymy o Mistrzostwo Anglii i nie możemy teraz tracić punktów. Znajdujemy się w lepszej formie niż Kanonierzy, trzeba to wykorzystać. No i w jeszcze jednej sprawie mamy przewagę - gramy na Old Trafford. Big Grin


Re: PL: Manchester United - Arsenal (13.04.2008, 16.00) - dende - 12-04-2008 13:28

Robicie z Walcotta nie wiadomo kogo. Też jestem podjarany jego akcją z meczu z Lfc, ale poza tą jedną 'magiczną' akcją nic takiego szczególnego nie pokazał Wink
Bardziej obawiałbym się Adebayora


Re: PL: Manchester United - Arsenal (13.04.2008, 16.00) - mucha - 12-04-2008 13:59

Stefan1555 napisał(a):Rozumiem Cię ale jednak ten "powolny" Giggs potrafi świetnie dryblować, podawać, dośrodkować , a skrzydłowy właśnie musi to umieć. Owen trochę odstaje od Giggsa pod względem tych umiejętności. Tak więc lepiej żeby OH zagrał na defensywnym pomocniku, gdzie wymiata, a na skrzydle Giggs bądź Park...
A Owen nie potrafi dośrodkowywać? Ciekawy jestem który z nich miał więcej wrzutek w meczu z Romą. Jestem pewien, że Owen. Co do tego wymiatania, to mnie bardziej zachwycił występem z Romą, grając na prawej pomocy niż na defensywnym pomocniku.


Re: PL: Manchester United - Arsenal (13.04.2008, 16.00) - Czaplak - 12-04-2008 15:57

A mi Owen imponuje jako prawy obrońca, wrzutki, odbiór, szybkość naprawdę na dobrym poziomie niema się do czego doczepić, a słychać że United zamierza zakupić ot takiego Veloso, pojawiają się pytania po co? hehe, a może Szkot postara się stawiać czasem na Owena na prawej stronie defensywy, a taki Veloso jak dobrze wiecie może grać i jako LO i SO.

OH mimo że jest czasem krytykowany, właśnie za co? to piłkarz kapitalny, uwielbiam tego Angola, świetne stałe fragmenty gry i potrafi "siedzieć na przeciwniku", to jest kluczowy zawodnik w meczach z wielką trójcą jak i w CL.

OH pokazał się ze świetnej strony z Roma bo Fergie dał mu wiecej swobody, i to zaowocowało, a w United często jest wielka wymienność pozycji, to pomaga.


Re: PL: Manchester United - Arsenal (13.04.2008, 16.00) - Kisia92 - 12-04-2008 16:53

Tutaj się zgodze z Czaplakiem. Owen w Niemczech nabył troche tej ich precyzji, Wszystko robi perfekcyjnie, czy gra na środku, czy na skrzydle. Nie wiem co wam nie pasuje w jego Centrach, on robi je naprawde dobrze, tak samo wolne. Wykonuje je technicznie, celnie i skutecznie!

Według mnie to piłkarz niemal idealny na swojej pozycji, choć na praej obronie też gra bardzo dobrze, Na pewno lepiej od niejakiego Browna^^ ale Brown to inna sprawa. Z radościa przeczytałabym o powrocie do formy Neville'a ale zanim to nastapi wolałabym zobaczyć Owena na tej pozycji. Celny, szybszy i bardziej owensywny od Browna, Umie kiwać nie jest sztywny.

I to on powienien zagrac na tej pozycji z Arsenalem, on ma dość zaciętości by 'nie dać się' kanonierom...


Re: PL: Manchester United - Arsenal (13.04.2008, 16.00) - pablo - 13-04-2008 17:11

No i pięknie 1-0 dla The Gunners i znowu Adebayor! Co robił Edwin? Stał jak jakaś cnotka ;/


Re: PL: Manchester United - Arsenal (13.04.2008, 16.00) - Oskar - 13-04-2008 17:35

Edwin i tak świetnie broni. Mamy 2-1 !!!!! Kibice wniebowzięci!
Zawsze kiedy jest wolny myślę sobie: "Proszę Ronaldo pozwól strzelić Hargreavesowi" i teraz Owen daje nam prowadzenie!!


Re: PL: Manchester United - Arsenal (13.04.2008, 16.00) - Kula - 13-04-2008 18:04

Kapitalny mecz, ile emocji. Świetny mecz VDS i Evry. Słabiutki Scholes'a. Park już nie miał siły. Wejście Tevez i Andersona ułożyło grę. Jutro kibicujemy Wigan


Re: PL: Manchester United - Arsenal (13.04.2008, 16.00) - Olis - 13-04-2008 18:11

A co myślicie o bramce Adebayora? Oglądam tą sytuację, ale nie widzę dobrze. The Hand of God czy główka? Smile
Niewątpliwie po beznadziejnej i nudnej pierwszej połowie, 2 emocjonująca i dobrze zagrana. Ważne 3 punkty. Tak trzymać.


Re: PL: Manchester United - Arsenal (13.04.2008, 16.00) - Oskar - 13-04-2008 18:12

Obrazek starszego pana z szalikiem MU wyganiającego Eboue, który wykonywał aut pozostanie mi na długo w pamięci Smile

Moje podsumowanie:
Arsenal przeważał, ale Adebayor zmarnował tyle sytuacji, że fani Arsenalu musieli być okropnie wściekli, gdyż reprezentant Togo mógł strzelić nawet hat-tricka.

Jak zwykle przeciwko Gunners, świetnie zagrał Rooney, ale zabrakło mu do szczęścia bramki.

Zamieszanie w polu karnym, lekki strzał Adebayora i nerwy, później na szczęście Ronaldo wykorzystał o dziwo dwa karne, ale jeden tylko został uznany (nie wiem co bym zrobił, gdyby drugi nie został zamieniony na bramkę, przypomnę, że pierwszego wykonania jedenastki sędzia nie uznał i trzeba było powtórzyć ten fragment gry).

"Błagam Cristiano pozwól strzelić Hargreavesowi" - myślę, zawsze gdy jest rzut wolny. Anglik według mnie skuteczniej wykonuje ten fragment gry od Portugalczyka i teraz tym jakże pięknym strzałem zapewnił nam 3 punkty w tym ogromnie ważnym meczu!

Kolejne ataki kanonierów, na szczęście odpierane, a później piękna gra na czas i brzydkie faule gości wynikające ze złości Wink

Moje oceny za mecz w skali 1- 10

VdS - Świetny występ, mnóstwo parad i udanych interwencji, mógł jednak nieco lepiej zachować się przy pierwszej bramce - 9

Brown - Nic wielkiego nie pokazał, a mógł stać anty-bohaterem ze względu na podanie piłki do Fabreagasa, tuż przy polu karnym, na szczęście Hiszpan przestrzelił - 6

Evra - Bardzo dobry mecz Francuza. Wiele udanych rajdów lewą stroną i znakomita gra w defensywie, podobał mi się w tym meczu - 8

Rio - Kolejny fantastyczny mecz Anglika, który w tym meczu miał dodatkową motywacją, związaną, z tym że Fergie przeznaczył mu rolę kapitana. Gdyby nie Rio moglibyśmy stracić sporo bramek - 9

Pique - Zagrał dobrze, nie popełniał błędów, dobrze rozumiał się z Ferdinandem i przecinał podania gości - 7

Hargreaves - Wyśmienite spotkanie Owena. Nie chodzi tylko o cudowną bramkę strzeloną z rzutu wolnego, która dała nam trzy punkty, ale głównie o "gryzienie trawy" i dawanie z siebie maksimum. Wiele celnych podań, dokładnych wrzutek i skutecznych odbiorów - 9 (Bohater spotkania)

Scholes - Nie ma się co oszukiwać - przeciętny mecz "Rudego", zupełnie niewidoczny - 6

Park - Próbował, ale niewiele z tego wychodziło. Mimo wszystko nie najgorszy mecz Koreańczyka - 7

Carrick - Przyzwoity mecz, wiele celnych podań i przechwytów - 8

Ronaldo - Widać, że zależało mu na jak najlepszym występie, ale nie zachwycił niczym szczególnym. Wykorzystał rzut karny - 7

Rooney - Potwierdził, że lubi grać przeciwko Arsenalowi, miał kilka dobrych okazji, niestety nie wykorzystał żadnej. Jak zawsze pracowity i waleczny - 8

Zmiany:
Tevez - Wniósł świeżość do gry. W swoim stylu - walczył jak lew i pracował za dwóch, dał dobrą zmianę - 7

Anderson - Podobnie jak Tevez, ożywił grę w środku pola, przecinał podania, odbierał piłki i dawał z siebie wszystko - 7

Giggs - Za krótko by oceniać.


Re: PL: Manchester United - Arsenal (13.04.2008, 16.00) - sebos_krk - 13-04-2008 18:14

Emocji dzisiaj co nie miara. A jak ja to oceniam?...

7,25- Van der Sar mimo błędu przy bramce wielkie brawa za kilka wspaniałych interwencji. Szczególnie jak Ferdinand zapragnął zdobyć bramkę samobójczą.
5,75- Brown- nie chcę kolejny raz Wesa krytykować, bo wielkich błędów nie popełniał. Nie wnosi nic do gry zespołu.
6,5- Ferdinand- nie był to jego mecz. Zawalił przy bramce, miewał mniej pewne interwenje.
7,25- Pique- drugi z rzędu świetny mecz. Na początku trochę nerwowo, ale potem nie do przejścia.
7,5- Evra- nisamowicie aktywny, włożył wiele wysiłku w walkę z piłkarzami Arsenalu.
6,5- Ronaldo- dobrze, że zdobył bramkę, bo na nic więcej niż Brown by nie zasługiwał.
7,75- Hargreaves- kolejny kapitalny występ. Zwycięska bramka to tylko podkreślenie jego gry w ofensywie.
7- Carrick- Michael dobre przerzuyty przeplatał słabszą grą w obronie. W swoim polu karnym nie za bardzo się potrafi zachowac jyuż drugi mecz. Jednak Owen lepiej gra cofniętego pomocnika.
6- Scholes- będzie chciał jak najszybciej zapomnieć o tym występie.
7,25- Rooney- jak zwykle biegał za trzech. Ale chociaż jedną z trzech okazji powienien wykorzystać.
..- Tevez- dużo ważnych zagrań w końcówce, dzięki którym mogliśmy dłużej posiadać piłke.
..- Anderson- Bardzo dobra zmiana. Ze zmęczonym rywalem radził sobie jak chciał. Szkoda, że od początku nie było dane nam go oglądać.
..- Giggs- zmiana na podreperowanie rekordu.


Re: PL: Manchester United - Arsenal (13.04.2008, 16.00) - koszal - 13-04-2008 18:18

Niesamowite widowisko! Mimo, że United nie pokazali w pełni tego, czego oczekiwałem, to spotkanie można zaliczyć do udanych. Pierwsza połowa była jednym słowem próbą nerwów, w której lepiej sprawdził się Arsenal. Kanonierzy grali spokojnie i z dużą cierpliwością. Mimo to obie drużyny stworzyły po trzy groźne okazje.

Druga połowa była prawdziwą ucztą. Już w 48-mej minucie padła pierwsza bramka, niestety dla Arsenalu. Według mnie Adebayor zdobył bramkę ręką, jednak na TVU playerze nie udało mi się jednoznacznie tego stwierdzić (w końcu to nie full HD). Później było już tylko lepiej (prawie). 54 minuta i bezdyskusyjny karny dla United - dużo nerwów, strzał był powtarzany, ale Ronaldo wykorzystał szansę (nawet dwa razy). W tym momencie piłkarze Wengera wyraźnie stracili cierpliwość, dosłownie lawinowo posypały się żółte kartoniki. Manchester mógł odetchnąć i spokojnie kontrolować grę. 72 minuta i gol Hargreaves'a - precyzyjne uderzenie przy słupku, z Lehmana nie było co zbierać. Diabły grały spokojnie aż do 80 minuty, wtedy Arsenal zaczął coraz mocniej napierać na niezbyt pewną obronę United. Szczęśliwie wynik utrzymał się do końca meczu.

Dzisiejszą grę Diabłów można określić jako niezbyt przekonującą. Co prawda wygrali arcyważny mecz, ale przyznać trzeba, że przebieg spotkania był bardzo dla nas szczęśliwy. Nie muszę chyba podkreślać jaką rolę odegrał po raz kolejny Van der Sar - z pewnością jest jednym z ojców dzisiejszego sukcesu. Największe słowa krytyki należą się obrońcom - siali dzisiaj zamęt przez niemal całe spotkanie, nawet Ferdinand interweniował bardzo niepewnie - niemal ustanowił wynik spotkania (kto widział mecz, ten wie). Ronaldo też niewiele pokazał, ale nie należy go za to winić, bo miał koło siebie zawsze dwóch obrońców. Bardzo dobre spotkanie rozegrali Rooney i Hargreaves - byli dosłownie wszędzie, podawali, strzelali, biegali. Rooney miał co najmniej dwie bardzo dobre sytuacje, z których powinien wykorzystać choć jedną.

Podsumowując: United nie jest już tą drużyną sprzed kilku tygodni, brak choćby Vidica mocno daje się we znaki Fergusonowi, który swoją drużynę widocznie lubi budować na solidnej obronie. Nie należy jednak wieszać psów na zespole za to, że zagrał niezbyt przekonująco - przeciwnik był nie tylko bardzo mocny, ale i zdeterminowany. Widać, że nóż na gardle motywująco podziałał na Kanonierów, na szczęście mimo świetnej gry nie zdołali wywieźć z OT nawet jednego punktu.


Re: PL: Manchester United - Arsenal (13.04.2008, 16.00) - Kula - 13-04-2008 18:25

sebos, Ty jednak inne mecze oglądasz Smile. Giggs wszedł bo w ostatnich minutach bo MU zamiast przetrzymac piłkę, porozgrywać w środku pola, rzucało się do szalonych ataków, odsłaniając tyły. Giggs wszedł żeby uspokoić grę. Jego pierwszy kontakt z piłką to przetrzymanie i cofnięcie. Poza tym VDS znowu dziś wyjął z 2 bramki a Evra znakomitymi wślizgami zatrzymywał bezbłędnie akcje. Tak to u mnie wygląda.

Średnia ocena - dobry. Poniżej Brown i Park a dużo poniżej Scholes. Ponad przeciętną VDS i Evra. I brawa dla Ronalda za to, że przetrzymał walkę nerwów.