![]() |
PL: Manchester United 2-1 Liverpool (21.03.2010) - Wersja do druku +- Redcafe.pl - Manchester United Forum (https://redcafe.pl) +-- Dział: Archiwum (/forumdisplay.php?fid=8) +--- Dział: Archiwum tematów (/forumdisplay.php?fid=27) +---- Dział: Sezon 2009/2010 (/forumdisplay.php?fid=38) +---- Wątek: PL: Manchester United 2-1 Liverpool (21.03.2010) (/showthread.php?tid=854) |
Re: PL: Manchester United - Liverpool (21.03.2010) - sebos_krk - 21-03-2010 23:18 keise napisał(a):Scholes prezentuje taki sam poziom co środkowo FCB, ale mówić że umie więcej niż Xavi i Iniesta łącznie to gruba przesada.Po pierwsze nie powiedziałem, że łącznie, po drugie Paul Scholes z najlepszych lat (nigdzie nie napisałem, że obecnie) prezentuje poziom wyższy od każdego wymienionej dwójki. Na tej pozycji to tylko Zidane tak naprawdę go przeskoczył z jego epoki. Re: PL: Manchester United - Liverpool (21.03.2010) - samcro - 21-03-2010 23:34 Ja szczerze bardziej cenię Scholesa niż Zidane, nigdy nie rozumiałem zachwytów nad francuzem.Wiem że był świetny ale mnie swoją grą nie porywał. Oddałem głos na Vidicia, podobało mi się jak czyścił w obronie. Oczywiście wielkie uznania należą się jeszcze Fletcherowi,Parkowi, Valencii i Roo. Re: PL: Manchester United - Liverpool (21.03.2010) - Tomek91 - 22-03-2010 11:08 Oto chodziło, wszyscy spodziewali się, że Liverpool urwie punkty United, ale po ciężkiej walce udało się zdobyć 3 punkty, a prezent w postaci remisu Blackburn z Chelsea był wisienką na torcie wczorajszego dnia. Mecz rozpoczął się fatalnie, głupia strata w środku pola i 1-0 w plecy, jednak późniejszy obrót spraw miał się o wiele lepiej dla United i po meczu uśmiech nie schodził z mojej twarzy. ![]() Liverpool po strzeleniu bramki cofnął się głęboko, co utrudniało grę w ataku, ale po bramce Parka poczułem, że teraz nie będą w stanie już wyrównać, bo dyspozycja niektórych liverpoolczyków była dużo słabsza od formy obrońców United. Swoją drogą liczyłem, że ktoś z the Reds wyleci, żółte kartki, nerwowa atmosfera, moim faworytem był Torres, no ale cóż, zdążył się opamiętać. ![]() Van der Sar- przy bramce bez szans, poza tym na swoim poziomie. Neville-uważam, że jest jednym z winowajców trafienia Torresa, widział i wiedział, że musi go pokryć, a odsunął się. Poza tym jednak wszystko ok. No i przy drugiej bramce zrobił miejsce dla Fletchera idąc na obieg, odciągając tym samym obrońcę od Szkota. Rio-Vidic- takie mecze w ich wykonaniu to jest to ![]() ![]() Evra- nic do zarzucenia ![]() Valencia- zapewnił karnego i poza tym grał dobrze, o niebo lepiej niż z Fulham. Carrick-rozczarował, sprawiał wrażenie niepewnego i po jego stracie padła bramka, może potrzebna mu przerwa? Fletcher- Szkot jest wielki! Zrobił w środku to co do niego należało i świetnie asystował przy bramce Parka. Park- nie powalał jakimiś nieziemskimi zagraniami, ale strzelił bramkę i biegał za dwóch, a to cenię bardziej niż kręcenie nogami nad piłką. Nani- ok, dobre akcje przeplatał gorszymi zagraniami Roo- bramka zdobyta, choć w pewnym momencie serce mi stanęło, kiedy Reina wyczuł Wayne'a, całe szczęście, że Hiszpan beznadziejnie sparował piłkę. I na koniec mała ciekawostka ![]() Cytat:Sposób w jaki upadł jest dziwny. Kiedy obejrzeć powtórkę, ma się podejrzenia co do tego, w jaki sposób upadł na murawę. Za szybko sprokurowaliśmy rzut karny, ale są do niego wątpliwości. Po obejrzeniu powtórki, myślę że Valencia symulował. Jedenastka miała spore znaczenie dla tego meczu. Graliśmy dobrze i byliśmy pewni siebie, a potem jedna sytuacja wszystko zmieniła - powiedział Benitez. :lol: Re: PL: Manchester United 2-1 Liverpool (21.03.2010) - Czary - 22-03-2010 19:06 Kolejny udany rewanż w tym sezonie. Nasze zwycięstwo jest niepodważalne. Liverpool oddał tylko dwa celne strzały, a na resztę nie pozwalała dobrze grająca obrona. Bramka którą straciliśmy to zasługa w dużej mierze Carricka, który niepotrzebnie stracił piłkę w środku boiska. Gdy Kałt biegł skrzydłem, to na lewej obronie nie było Evry, który nie zdążył wrócić. W jego miejsce wbiegł Vidic, co spowodowało, że Torres powinien zostać kryty przez Ferdinanda, a tak się nie stało, bo stał sam pomiędzy Rio i Gazem. Po straconej bramce było już lepiej. To my mieliśmy piłkę i to my bardziej chcieliśmy ten mecz wygrać. Po golu z karnego redsi zaczęli się denerwować i głupio faulować. Gdyby Gruby ich nie utemperował w szatni to pewnie kończyli by w 10. Przy remisie gra poolu wyglądała tak jakby taki rezultat ich całkiem zadowalał. W końcówce Torres miał piłkę meczową, ale nie trafił. Z nami wielka bitwa, typowy mecz walki. Wynik cieszy bo zwycięstwo nad odwiecznym rywalem to zawsze powód do wielkiej dumy! Van der Sar - przy bramce bez szans, dużo do bronienia nie miał. - 6,5 Neville - kolejny dobry występ. Cieszy mnie, że tak dobrze zagrał właśnie przeciwko poolowi. - 7 Vidić - świetnie. Masa pojedynków wygranych. Oczywiście nie obeszło się bez żółtej kartki, ale na szczęście nie wyleciał przed czasem. - 7,5 Ferdinand - dobrze. Bez większych błędów. - 7 Evra - bardzo dobry występ. Dobra gra z tyłu, a i w ofensywie wyglądało to ładnie. - 7,5 Valencia - po pierwszej połowie najlepszy, w drugiej również był wyróżniająca się postacią. Świetny zwód. Wywalczył karnego. - 7,5 Carrick - najsłabszy w naszych szeregach. - 6 Fletcher - miazga. Utrudniał życie rywalom jak mógł. Odbierał, przerywał akcję, rozgrywał. Dominator. - 8 Park - MOTM. Dał nam jakże upragnione zwycięstwo. W pierwszej połowie szło mu średnio. W drugiej zdecydowanie lepiej. Oddał kilka strzałów. Widać było, że piłka go szuka. No i ten świetny gol i cudowna radość po bramce! - 8 Nani - irytował. Kilka dobrych zagrań przeplatał złymi. Parę niepotrzebnych strat i jeden groźny strzał z pierwszej połowy. - 6,5 Rooney - karny Rooneya = mój zawał serca. Jak to dobrze, że Reina tak sparował tą piłkę, że Wayne mógł dopełnić formalności. Nawalczył się wczoraj bardzo. Świetnie przetrzymywał piłkę i te dwa dłuugie podania w drugiej połowie do Antka, to po prostu poezja. - 7,5 Rezerwowi - ok . Świetna wczorajsza niedziela: Pokonujemy najbardziej znienawidzonego rywala, zostajemy liderem, Chelski traci punkty, Pool będzie miał ogromne problemy z zajęciem miejsca w big four. Czego chcieć więcej? Re: PL: Manchester United 2-1 Liverpool (21.03.2010) - Breakthru - 22-03-2010 20:11 Głos na Parka, bo mimo, że wydawało mi się, że to zła pozycja dla niego, to sprawdził się świetnie. Trudno mi oceniać każdego zawodnika osobno, to był czysto zespołowy sukces. Trochę mnie zaskoczyło, że nie było Berby w końcówce, mam nadzieje, że go nie sprzedamy. Ogólnie gigantyczny plus dla wszystkich. Garry swoim charakterem pokazał, że warto go mieć w pobliżu. Będzie z niego ciekawy, charyzmatyczny coach. Re: PL: Manchester United 2-1 Liverpool (21.03.2010) - keise - 22-03-2010 20:17 Czary napisał(a):Nani - irytował. Kilka dobrych zagrań przeplatał złymi. Parę niepotrzebnych strat i jeden groźny strzał z pierwszej połowy. - 6,5 Nani wygrywał większość pojedynków biegowych ![]() ![]() |