Redcafe.pl - Manchester United Forum
Premier League 2011/2012 - Wersja do druku

+- Redcafe.pl - Manchester United Forum (https://redcafe.pl)
+-- Dział: Archiwum (/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Dział: Archiwum tematów (/forumdisplay.php?fid=27)
+---- Dział: Sezon 2011/2012 (/forumdisplay.php?fid=48)
+---- Wątek: Premier League 2011/2012 (/showthread.php?tid=1105)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35


Re: Premier League 2011/2012 - mucha - 15-08-2011 09:24

Pierwsza połowa słabiutka w wykonaniu Chelsea, ale w drugiej spięli dupy i zaprezentowali się z niezłej strony. Tyle, że samo utrzymywanie się przy piłce (podobnie jak w przypadku Arsenalu) nic im nie dawało. Brakowało sytuacji strzeleckich, choć trzeba przyznać, że kilka razy Begović musiał interweniować. Brakuje w Chelsea jakiejś magii w przodzie. To już nie ten sam Lampard, co przed kilkoma laty. Ramires od czasu do czasu zrobi jakąś fajną akcję, ale już w przodzie wygląda to przeciętnie. Z Maloudy jakoś uleciało powietrze (a na starcie ubiegłego sezonu pokazywał się z rewelacyjnej strony). Kalou to ja w ogóle nie wiem co robi w Chelsea, przeciętny zawodnik. Dodać do tego starzejących się Drogbę i Anelkę i Chelsea wcale nie wygląda na taką silną. Torres musi dać z siebie jeszcze więcej, bo od niego może dużo zależeć.

Pierwsza kolejka prawie za nami i wszyscy "pretendenci" do tytułu mieli duże problemy (łącznie z nami). Nie wiem czy wynika to z ich słabej formy czy angielskie średniaki stają się coraz silniejsze. Ale to jest Premier League - tutaj nawet takie drużyny jak United czy Chelsea w spotkaniu wyjazdowym nie mogą być niczego pewne. W Hiszpanii dla takich drużyn jak Real czy Barcelona nie ma różnicy czy grasz z jakąś Almerią u siebie czy na wyjeździe. Ciekawy jestem, jak te dwa "galaktyczne" kluby poradziłyby sobie na angielskich boiskach.


Re: Premier League 2011/2012 - matys - 15-08-2011 09:50

Masz wątpliwości co do tego, czy Barca by wygrała PL?


Re: Premier League 2011/2012 - mucha - 15-08-2011 09:56

Pewnie byłaby faworytem, ale wątpliwości mam. Tu jest zupełnie inna gra niż w Hiszpanii, mniej miejsca na boisku, dużą wagę przywiązuje się do obrony, gra się twardo. 38 kolejek w takich warunkach to nie jest łatwa rzecz i z pewnością nie obyłoby się bez kontuzji w ich szeregach. Niestety nigdy nie będzie nam dane, żeby się przekonać o tym, jakby to wyglądało.


Re: Premier League 2011/2012 - matys - 15-08-2011 10:05

Przecież z nimi nikt by piłki nie powąchał. Na Camp Nou 57 pkt mają jak banku, tam takie Wolvesy czy Wigany by po 10 minutach zakończyły mecz. Zresztą, kto by nie zakończył. Wyjebali mistrza Anglii 3 miesiące temu bez mydła, strach pomyśleć, co by się działo ze średniakami. Mają za wąską kadrę w obronie i tylko tutaj widzę ich słabość. Real zresztą też by tą ligę wygrał bez problemu. Z Mou na ławie i Ronem na boisku golili by jak leci.


Re: Premier League 2011/2012 - mucha - 15-08-2011 10:14

No nie wiem, pojedynczy mecz a cały sezon to jednak różnica. My też niejednokrotnie potrafimy jechać z europejskimi potęgami jak z taczką gnoju, a dawać się jechać przeciętniakom. W Hiszpanii łoją każdego jak chcą, bo tam obrona stoi na marnym poziomie, drużyny grają z wielką swobodą i nie bardzo skupiają uwagę na taktyce. Zobacz, ile miejsca ma tam Barcelona w środku pola, a to dla nich jak zbawienie. W Anglii musieliby sobie radzić z dużym pressingiem, bardzo szybkim tempem gry i nie wiem, jak wytrzymaliby fizycznie. Jest trochę tych znaków zapytania, ale to czyste dywagacje, bo nigdy się nie przekonamy, jak to by wyglądało. Nie twierdzę, że nie zdobyliby mistrzostwa - w końcu są na chwilę obecną najlepszą drużyną na świecie. Nie wydaje mi się jednak, żeby golili wszystkich po kolei, tak jak to robią w Hiszpanii.


Re: Premier League 2011/2012 - michal85 - 15-08-2011 10:21

matys napisał(a):Real zresztą też by tą ligę wygrał bez problemu. Z Mou na ławie i Ronem na boisku golili by jak leci.
Tak, bo my to w ogóle powinniśmy klękać przed Realem... :roll:


Re: Premier League 2011/2012 - matys - 15-08-2011 10:30

Owszem musieliby radzić sobie z dużym pressingiem, ale jakby kluby z PL zobaczyły pressing w wykonaniu Barcelony, to by się obesrali na miętowo. Wczoraj jak podeszliśmy na moment wyżej pod WBA, to z połowy nie mogli wyjść. Barca gra tak cały mecz. Do tego ciągły atak, atak, atak w końcu by im przyniósł jakiegoś gola. Podobnie z United jest. Po drugie czy ja wiem czy im potrzebne jest dużo miejsca na boisku, w graniu w trójkącie na małej przestrzeni mają opanowane do perfekcji.


Re: Premier League 2011/2012 - matys - 15-08-2011 10:38

michal85 napisał(a):Tak, bo my to w ogóle powinniśmy klękać przed Realem... :roll:
Mówię o słabszych rywalach. Myślisz, że Real by się męczył z takimi przeciętniakami tak jak my? Fizycznie Real wygląda chyba najlepiej na świecie, czyli tak jak to kocha Jose. Mają ekipę skrojoną na PL. Imo tylko United jest się w stanie przeciwstawić Realowi w Anglii. No i Chelsea jak zainwestuje w pomoc. Reszta by klękła do miecza.


Re: Premier League 2011/2012 - Mubinio - 15-08-2011 11:16

matys napisał(a):Myślisz, że Real by się męczył z takimi przeciętniakami tak jak my?

Ja to sobie np. myślę, że na stadionie Stoke każdy by się męczył i męczył. I to nie wynika z "siły" zespołu Pullisa, ale z jego stylu gry.

Plus: bez sensu jest dla mnie gdybanie, co by było gdyby u nas grał jakiś zespół hiszpański lub też u nich grał zespół angielski. Zróbcie sobie własną ligę w Fifie, pomieszajcie sobie zespoły i zobaczycie.


Re: Premier League 2011/2012 - Jaroldz - 15-08-2011 11:29

Być może kiedyś kluby się zbiorą i oleją Platiniego( coraz więcej o tym słychać) i stworzą długo zapowiadaną ligę, gdzie będą grały najlepsze zespoły europejskie. Wtedy przekonamy się, czy angielskie zespoły byłyby w stanie zdobyć wtedy mistrzostwo oraz odwrotnie, czy Barca z Realem dałyby radę angielskiej sile.

Na razie jednak nie uda się tego sprawdzić. Oni mają swoją ligę, gdzie są dwa zespoły i długu, długo nic. My mamy swoją, gdzie są co najmniej 4 zespoły walczące o mistrza oraz gdzie pretendent do tytułu nie ma łatwo np. grając z zespołem broniącym się przed spadkiem. I to jest piękne.


Re: Premier League 2011/2012 - Lasq - 15-08-2011 11:58

Pierdzielisz trochę Matys Wink Ja mam bardzo duże wątpliwości czy Barca byłaby w stanie wygrać tą ligę. Właśnie już prędzej postawiłbym na Real z Mou. Sam zauważyłeś, że Barcelona ma bardzo wąską kadrę, do tego fizycznie wyglądają słabiutko. Oczywiście grają mega pressingiem, piłkę wymieniają tak, że większość zespołów nie wie co się dzieje do boisku i pewnie do grudnia byliby liderem. Jednak ta liga fizycznie jest dużo bardziej wykańczająca, parę kontuzji kluczowych graczy, przemęczenie sezonem przez brak rotacji w składzie i imho w styczniu-lutym by się obsrali podobnie jak co roku robi to Arsenal.

Oczywiście nie można wykluczyć, że Guardiola nie jest idiotą i grając w tej lidze kupowałby całkiem innych piłkarzy i miał zupełnie inną kadrę. Wiec to tylko bezsensowne gdybanie jednak uważam, ze obecna Barcelona miałaby olbrzymie problemy z wygraniem EPL a z potrójną koroną tym bardziej.

Real Mou wbrew pozorom poradziłby sobie lepiej. Primera Division przegrywają jedynie dzięki bezpośrednim pojedynkom z Barcą ale zespół mają zbudowany przez Mou właśnie na sposób angielski, i dużo lepiej by wytrzymali trudy sezonu niż Barca.


Re: Premier League 2011/2012 - Hubson - 15-08-2011 12:22

Przecież sam Elkoboi z Wolves rozbił by połowę Barcy. Sancheza, Ville, Messiego, Pedro + Busquetsa na czele z Alvesem.
Oczywiscie wyolbrzymiam w chooy ale jestem pewien, że Barca napewno by okupila gre w Premier League walkowerem z powodu braku wystawienia pelnego skladu, bo kontuzje duzo czesciej by sie przytrafialy. Pozatym sa mecze w La Lige, ze Barca tez sie meczy nie milosiernie glownie w okresie styczen, luty bo oni maja przerwe zimowa 2-3 tygodnie bodajze. Jakby musieli grac 6 spotkan w lidze + 2 w pucharach w styczniu to oni by sie obesrali.

Co do Realu to pewnie Ronaldo robiłby robotę, ale napewno nie we wszystkich meczach. I też było by im ciężko, bo poza nim to Ozil tez moglby zostac zmiazdzony przez jakiegos Whiteheada, Cattermola czy kogos innego nie wspominajac o Di Marii, ktorego jakby Carragher skosil jak Naniego to chyba by nie wrocil juz tutaj.

To takie pieprzenie jest, raczej nie uswiadczymy Barcelony w angielskiej ani Machesteru w hiszpanskiej. Trafila sie taka generacja Barcelonie i tyle. Brazylia tez byla wielka na Mundialu 2002 i do tej pory gra kupe straszna.


Re: Premier League 2011/2012 - Kwas - 15-08-2011 13:41

@Hubercik
Tak, kulturysta Elokobi przyszedłby i połamał słabo zbudowanych gracz Barcelony. Twoja nawijanka przypomina mi ględzenie człowieka mało znającego realia futbolowe. Naprawdę. Przecież takie stereotypy już dawno powinny pójść w otchłań, przepaść. Wystarczy popatrzyć na Ramireza. Cienki jak dupa węża, a radzi sobie, nie wspominając już o Giggsie który także nigdy do kolosów nie należał, a wymiata już 20 lat.

Natomiast wiem jedno. Temu zespołowi w tej lidze z całą pewnością ciężko byłoby rywalizować fizycznie, zresztą nie tylko im, w końcu inaczej w Hiszpanii, inaczej w Anglii. Tempo, siła, agresja, wydolność, wytrzymałość stoją u nas na nieco innym poziomie. Jeśli dodamy do tego mniejszą przestrzeń i takie tam, to dojdziemy do wniosku, że trudniej grałoby się tym piłkarzom na Wyspach, ale nie dajmy się zwariować. Nikt nikogo by tutaj nie zabił. :lol:

I co to za wyjazd z tym carragherem, przecież na Półwyspie Iberyjskim także dochodzi do groźnych ataków, nie tylko w Anglii gościu zagrywa w tak bezmyślny sposób jak defensor tych frajerów i co ? Piłkarze wracają do siebie. A po przeczytaniu twego posta dochodzę do wniosku, że tylko tutaj grają jacyś brutale, którzy połamaliby każdego kto stanie na ich drodze.


Re: Premier League 2011/2012 - Hubson - 15-08-2011 13:57

Wiadomo, ze wyolbrzymilem, ale tak obrazowo chcialem przestawic fakt, ze Barcelona wcale by nie kosila wszystkich tak jak to mowil matys.


Re: Premier League 2011/2012 - matys - 15-08-2011 20:22

Mubinio napisał(a):Ja to sobie np. myślę, że na stadionie Stoke każdy by się męczył i męczył. I to nie wynika z "siły" zespołu Pullisa, ale z jego stylu gry.
A ja myślę, że tą powolną i drewnianą obronę Stołk Barca swoją szybkością by rozniosła w pył. Już widzę jak Huth nadąża za klepą Hiszpanów.
Lasq napisał(a):Sam zauważyłeś, że Barcelona ma bardzo wąską kadrę, do tego fizycznie wyglądają słabiutko.
Ale tylko w obronie, bo tak to mogą przebierać w zawodnikach. Fizycznie wyglądają słabo, co pewnie miałoby duże znaczenie przy stałych fragmentach gry, bo przy ich stylu gry siła fizyczna nie jest potrzebna do opanowania gry.
Lasq napisał(a):Jednak ta liga fizycznie jest dużo bardziej wykańczająca, parę kontuzji kluczowych graczy, przemęczenie sezonem przez brak rotacji w składzie i imho w styczniu-lutym by się obsrali podobnie jak co roku robi to Arsenal.
Wiadomo, że tak. Ale kogo nie osłabiłoby brak kilku kluczowych graczy? Rotację by stosować też musieli, no Pep głupi nie jest przecież. A Arsenal nie wydaje mi się, że przegrywa sezon w drugiej połowie przez zmęczenie, tylko przez swoją mentalność. Zresztą porównywanie Arse do tej Barcy jest nie na miejscu.

Lasq napisał(a):jednak uważam, ze obecna Barcelona miałaby olbrzymie problemy z wygraniem EPL a z potrójną koroną tym bardziej.
Olbrzymie problemy? Błagam. Przypominam 28 maja.
Hubercik napisał(a):Pozatym sa mecze w La Lige, ze Barca tez sie meczy nie milosiernie glownie w okresie styczen, luty bo oni maja przerwe zimowa 2-3 tygodnie bodajze. Jakby musieli grac 6 spotkan w lidze + 2 w pucharach w styczniu to oni by sie obesrali.
Wtedy inaczej by rozplanowali te ich mikro-cykle.
Hubercik napisał(a):I też było by im ciężko, bo poza nim to Ozil tez moglby zostac zmiazdzony przez jakiegos Whiteheada, Cattermola czy kogos innego nie wspominajac o Di Marii
Tak jak mieli zniszczyć Torresa, Silve, Robinho itd.