Redcafe.pl - Manchester United Forum
CL: FC Barcelona 2-0 Manchester United (27.05.2009) - Wersja do druku

+- Redcafe.pl - Manchester United Forum (https://redcafe.pl)
+-- Dział: Archiwum (/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Dział: Archiwum tematów (/forumdisplay.php?fid=27)
+---- Dział: Sezon 2008/2009 (/forumdisplay.php?fid=35)
+---- Wątek: CL: FC Barcelona 2-0 Manchester United (27.05.2009) (/showthread.php?tid=700)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11


Re: CL: FC Barcelona 2-0 Manchester United (27.05.2009) - ryba - 28-05-2009 17:10

Bez sensu jest porównywać występ zawodnika ze słabym przeciwnikiem jakim jest Boro, a Barceloną. Co do Scholesa to naprawdę on przez tą chwilę pokazał o wiele większa dojrzałość na boisku niż Carick przez cały mecz. Może i zagrał 2 razy brutalnie, co powinno skończyć się żółtą kartką, ale do cholery może tak czasami było trzeba z nimi zagrać. Może trochę piłkarze Barcy by się trochę przestraszyli i nie hasali by tak radośnie po murawie.

Już było powiedziane co zawiodło. ustawienie (Rooney na lewej, Ronaldo na szpicy), skład (Berbatow i Tevez na ławie). Zabrakło woli walki, nie było takiej agresywności do której Man Utd nas przyzwyczaił. Rooney już od kilku meczy był bez formy, Park był zwyczajnie za słaby (powinien był zostać zdjęty po 1 połowie no za Berbe czy Teveza, a raczej za Teveza). O'shea na prawej flance również sobie nie radził, przede wszystkim w akcjach ofensywnych. Co to dużo mówić Rooney na lewej pomocy nie potrafił związać obrońcy i dobrze wrzucić piły w pole karne. Czasami to wychodziło, ale to za mało... Carirck dał dupy i w obronie i w rozgrywaniu piłek, nie wiedział co się dzieje ... masakra.

Na tym etapie nie można powiedzieć o drużynach, że któraś jest lepsza. Na pewno jeżeli już to dzieli je naprawdę nie wiele. Po pierwszych 8 min myślałem, że pokażemy Barcelonie gdzie jest ich miejsce w szeregu, pokażemy im, że mistrzosto Hiszpanii dla nas wiele nie znaczy, bo to właśnie my gramy w najpotężniejszej lidze świata. Myślałem, że zamkniemy usta tym wszystkim wielbicielom Barcelony, hiszpańskiego futbolu, tej radosnej piłki (bo niby tylko Barcelona taką klepie ...). Tak się jednak nie stało. Pierwsza akcja barcy i Eto strzela bramkę. Błąd obrońcy i nieciekawa interwencja bramkarza United. Patrze i nie mogę uwierzyć. Na stadionie jest tak głośno, że nie słyszę wyraźnej radości kibiców, czy gwizdka sędziego. Piłka zatrzepotała w siatce ... Stało się coś strasznego. Po dominacji United raptownie Barca strzela gola z dupy. I widzę Eto, który skacze jak małpa (on tylko i wyłącznie kojarzy mi się z małpą ...) i uderza się po ręce, jakby to, że strzelił gola zawdzięcza przed chwilą wpuszczonej działki w żyłę. Masakra. No i koniec. Manchester już praktycznie do końca pierwszej polowy nie mógł się podnieść. Barcelona zaczeła grać swoje.

Mówią, że drużyna gra taką piłkę, na jaką pozwoli mu przeciwnik. Tym razem było inaczej. Widząc grę Barcelony dziwiłem się dlaczego to właśnie United ich nie rozgromi. Przecież mamy skład i umiejętności pozwalające spokojnie wygrać ten mecz. Jednak tak się nie stało.

Druga połowa. United znowu się podnosi, gra coraz lepiej i gol z dupy pieprzonego drewniaka (w powietrzu wyglądał jak drewno, od którego odbija się piła). Koniec marzeń. Już po pierwszej bramce United było sparaliżowane (za duża stawka). Dalej to tylko nerwowa gra.

Dziękujecie za sezon itd. Ok. Ja też dorzucam swoją wdzięczność. Sezon nie był zły, był dobry. Niestety w najważniejszym meczu sezonu, o największą stawkę United zawiodło. I to właśnie ta porażka będzie najdłużej rozkminiana, rozpamiętywana, wspominana przez przeciwników United.

Żeby było jasne. Uważam w 100%, że powinniśmy wygrać. Mamy mocniejszy skład, potrafimy grać o wiele lepiej niż wczoraj. Jesteśmy po prostu lepsi od Barcy. Mam już dosyć komentarzy innych, że Barca to, Barca tamto. Co z tego jak Barcelona na co dzień gra w lidze hiszpańskiej, która jest słabsza od angielskiej. Może właśnie to sprawiło, że United jakby było słabsze od Barcelony (aspekt fizyczny - zabrakło nam świeżości gry). jednak 66 meczy robi swoje.


Re: CL: FC Barcelona 2-0 Manchester United (27.05.2009) - radzio - 28-05-2009 17:18

A ja znowu będę mieć dość kontrowersyjne poglądy.

Uważam, że Barcelona nie pokazała "magii", nie był to piękny finał. Powiem nawet, że Barcelona nie jest i nie była lepszym klubem od Manchesteru United. Czerwone Diabły przegrały ten mecz tylko i wyłączenie na własne życzenie. Barcelona jedyne co musiała zrobić to wykorzystać swoje okazje (co też zrobiła).

Jestem mocno wkurwiony bo jak już Manchester United miał przegrać to wolałbym aby przegrał po walce i żeby walka ta była wyrównana do ostatnich minut. Niestety tego mi zabrakło.... brakowało ognia, zawzięcia, walki ;/

Mam wrażenie jakby Czerwone Diabły myślały, że mecz sam się wygra... Nie zapieprzali po boisku, no wszystko było nie tak.

I powtórzę to jeszcze raz - Barcelona nie była lepsza.... to United nie dało z siebie wszystiego i o to mamy rezultaty.


I wkurza mnie jeszcze bardziej to, że teraz wszyscy będą wielbić "wielką" Barcę, która fuksem przeszła Chelsea (na roku znajomi twierdzą, że sędzia specjalnie mylił się na korzyść Barcy, aby nie było angielskiego finału.... może Platini maczał w tym swoje paluchy), a w finale także miała szczęście bo trafiła na United, któremu nie chciało się grać ;/

PS
TAK JESTEM WKURWIONY ;/



Re: CL: FC Barcelona 2-0 Manchester United (27.05.2009) - ryba - 28-05-2009 17:28

radzio napisał(a):I wkurza mnie jeszcze bardziej to, że teraz wszyscy będą wielbić "wielką" Barcę, która fuksem przeszła Chelsea (na roku znajomi twierdzą, że sędzia specjalnie mylił się na korzyść Barcy, aby nie było angielskiego finału.... może Platini maczał w tym swoje paluchy), a w finale także miała szczęście bo trafiła na United, któremu nie chciało się grać ;/

Oto chodzi. Teraz będą gadać, że Barca to i tamto ... Piękna gra itd. Laicy słyszą takie pieprzenie o pięknym futbolu Barcelony, a po takim meczu jak z United to ich tylko utwierdza, że w tym pieprzeniu coś jest. Bo przecież każdy ogląda finał LM, nawet ludzie, którzy o piłce mają małe pojęcie.

Oglądałem mecz na tvp 2 i na sam koniec. Ten Szpakowski coś tam zaczął gadać, że Chelsea mogła wygrać z Barceloną i że tak naprawdę to może ona powinna być w finale (chodziło o to żeby był finał Chelsea vs Barca), a na to ten pomocnik Szpakowskiego, że Chelsea miała sposób na barce, ale to był ANTY FUTBOL więc było ble. ROZPIERDOLIŁ MNIE ten łeb ...


Re: CL: FC Barcelona 2-0 Manchester United (27.05.2009) - matys - 28-05-2009 17:58

ryba napisał(a):Jesteśmy po prostu lepsi od Barcy.
Dokładnie i dlatego przegraliśmy z nimi 2-0, biegając po boisku jak dzieci we mgle.


Re: CL: FC Barcelona 2-0 Manchester United (27.05.2009) - radzio - 28-05-2009 18:01

matys napisał(a):
ryba napisał(a):Jesteśmy po prostu lepsi od Barcy.
Dokładnie i dlatego przegraliśmy z nimi 2-0, biegając po boisku jak dzieci we mgle.

No właśnie dlatego przegraliśmy bo biegali jak dzieci we mgle ;/


Re: CL: FC Barcelona 2-0 Manchester United (27.05.2009) - ryba - 28-05-2009 18:03

Było tak jak piszesz, a mi chodzi o całokształt. Mieliśmy po prostu zły dzień, mniej szczęścia itd. Gdybyśmy to my zdobyli gola, jako pierwsi, mecz mógłby się potoczyć inaczej. Zresztą barcelona nie zagrała bajecznie. Była w zasięgu United, ale cała konstrukcja niestety wczoraj się zawaliła. Czemu? już było to wielokrotnie wymieniane.


Re: CL: FC Barcelona 2-0 Manchester United (27.05.2009) - matys - 28-05-2009 18:05

radzio napisał(a):
matys napisał(a):
ryba napisał(a):Jesteśmy po prostu lepsi od Barcy.
Dokładnie i dlatego przegraliśmy z nimi 2-0, biegając po boisku jak dzieci we mgle.

No właśnie dlatego przegraliśmy bo biegali jak dzieci we mgle ;/
I to ma świadczyć o tym, że byliśmy lepsi?


Re: CL: FC Barcelona 2-0 Manchester United (27.05.2009) - ryba - 28-05-2009 18:09

W tym meczu byliśmy gorsi, ale jesteśmy lepszą drużyną. Znamy wszyscy United i dobrze wiemy, że Barca jest jak najbardziej w zasięgu United. Niestety nie wykorzystaliśmy szansy pokazania, kto tak naprawdę rządzi w Europie.


Re: CL: FC Barcelona 2-0 Manchester United (27.05.2009) - RedLucas - 28-05-2009 18:29

Matys, nie rozumiesz o co chodzi radziowi (no chyba, że ja też się mylę, to przepraszam). Mu chodzi o to, że przegraliśmy wczoraj przez własną głupotę, z czym się zgadzam. Zaś ogólnie jesteśmy lepsi. Tylko musieliby wczoraj pokazać charakter, a środek pola podchodzić do gry, to wszystko.


Re: CL: FC Barcelona 2-0 Manchester United (27.05.2009) - radzio - 28-05-2009 18:41

RedLucas napisał(a):Matys, nie rozumiesz o co chodzi radziowi (no chyba, że ja też się mylę, to przepraszam). Mu chodzi o to, że przegraliśmy wczoraj przez własną głupotę, z czym się zgadzam. Zaś ogólnie jesteśmy lepsi. Tylko musieliby wczoraj pokazać charakter, a środek pola podchodzić do gry, to wszystko.

Dokładnie o to mi chodzi ;/


Re: CL: FC Barcelona 2-0 Manchester United (27.05.2009) - branka - 28-05-2009 18:45

A moim zdaniem to porównywalne zespoły. Machester nie zagrał dobrze w środku pola, popełnił błędy w obronie i przegrał - może jakby był drugi mecz to byśmy wygrali. Nie wiadomo, w każdym razie są to dwa najlepsze kluby na swiecie obecnie.
Szkoda mi tego finału, ale trudno trzeba iść dalej, za rok wróci Owen, może kupiły jeszcze Ribery'ego, no albo zostanie Tevez(na 2 transfery moze nas być nie stać), nie będzie tylu meczy i będziemy znowu walczyc o finał. Fergie zbudował naprawdę doskonały zespół. Wczoraj zawodnicy zagrali słabo, ale tak to bywa, może wypadli z rytmu meczowego, może mają za ciężki sezon w nogach, a może po prostu mieli gorszy dzień bez kokretnej przyczyny. Barca zagrała lepiej, choć moim zdaniem też nie jakoś fenomelnalnie, wkurzają mnie komentarze w prasie jakby byli bogami... miewali lepsze mecze w tym sezonie - no ale ten był najwazniejszy tak naprawde.
Jakby jedna z tych sytuacji na pocżatku została wykorzystana, wynik mógł byc odwrotny - trzeba miec tez troszke szczęścia w finałach i strzelić szybko gola ustawiając mecz. Nasi próbowali coś zrobić do końca, ale im nie szło niestety.

PS Nie rozumiem czemu mielibyśmy przegrac przez głupotę - przegraliśmy przez to, ze zagraliśmy gorzej, popełnialismy błędy, nie szło nam. A nie przez głupotę - prze zgłupotę to można stracić gola w 90 min z zespołem z końca tabeli w PL.


Re: CL: FC Barcelona 2-0 Manchester United (27.05.2009) - ryba - 28-05-2009 18:47

devilpage.pl napisał(a):- Przyjechaliśmy tutaj i nie zaprezentowaliśmy się dobrze - mówił na antenie Sky Sports News Rio Ferdinand.

- W sezonie w 99% meczach graliśmy zdecydowanie lepiej. Stworzyliśmy sobie cztery czy pięć dobrych okazji do strzelenia gola, ale oni zdobyli dwie bramki w kluczowych momentach. To były dwa oddane gole.

- Nie ma jednak miejsca na kłótnie, bo byli tego dnia lepszą drużyną. Decyduje dyspozycja w danej chwili i jeśli zagralibyśmy na miarę naszych możliwości, to mecz byłby inny. Jeśli jednak tego się nie robi, to nie zasługuje się na zwycięstwo - dodał Ferdinand.

W podobnym tonie do swojego kolegi z defensywy wypowiedział się Nemanja VIdić. - Nie zagraliśmy dobrze. Oni zaprezentowali się dobrze i strzelili bramki w odpowiednim momencie. Później goniliśmy wynik, a Barcelona miała miejsce na kontrataki. Zasłużyli na zwycięstwo - przyznał Serb.

Równie zawiedziony Patrice Evra dodał: - Można mieć wiele wymówek, ale jestem zawiedziony, bo nie zobaczyliśmy Manchesteru United grającego szybką piłkę. Graliśmy wolno i nie naciskaliśmy ich wystarczająco długo. Nie widzieliśmy dziś prawdziwego charakteru United.

Gdybyśmy tylko zobaczyli prawdziwe United .... ;/


Re: CL: FC Barcelona 2-0 Manchester United (27.05.2009) - matys - 28-05-2009 19:12

Wczoraj niektórzy pisali, że pocieszanie się, że za rok będzie lepiej, że mówienie, że 'po prostu tak bywa', jest śmieszne i liverpoolowskie. A tymczasem tak wnioskując po Waszych postach, odnosi się wrażenie, że to nie Barcelona wygrała LM, to United ją przegrało. No sorry, ale to dopiero brzmi śmiesznie i liverpoolowsko. Ligi podobno też nie wygraliśmy, to Pool ją przegrał. No kurwa, przecież to aż żal dupe ściska jak się takie coś czyta.

Byli od nas wczoraj lepsi? Byli.

I tak jak rok temu stękanie kibiców Barcy mnie śmieszyło, że przegrali 1/2 choć wcale nie byli gorsi, tak teraz pieprzenie o naszej dominacji i wyższości nad Katalończykami bawi mnie nie mniej.


Re: CL: FC Barcelona 2-0 Manchester United (27.05.2009) - ryba - 28-05-2009 19:22

matys napisał(a):Wczoraj niektórzy pisali, że pocieszanie się, że za rok będzie lepiej, że mówienie, że 'po prostu tak bywa', jest śmieszne i liverpoolowskie. A tymczasem tak wnioskując po Waszych postach, odnosi się wrażenie, że to nie Barcelona wygrała LM, to United ją przegrało. No sorry, ale to dopiero brzmi śmiesznie i liverpoolowsko. Ligi podobno też nie wygraliśmy, to Pool ją przegrał. No kurwa, przecież to aż żal dupe ściska jak się takie coś czyta.

Byli od nas wczoraj lepsi? Byli.

I tak jak rok temu stękanie kibiców Barcy mnie śmieszyło, że przegrali 1/2 choć wcale nie byli gorsi, tak teraz pieprzenie o naszej dominacji i wyższości nad Katalończykami bawi mnie nie mniej.

Wcale nic nie bywa, ani nic qrwa nie będzie lepiej. United przegrało najważniejszy i to na dodatek ostatni mecz sezonu. Sezon się skończył, a my jesteśmy w czarnej dupie. Nie zagramy w najbliższym czasie z Arsenalem, czy Liverpoolem z nadzieją, że United pokaże tak naprawdę na co ich stać. Ta porażka będzie w naszych głowach do przyszłego sezonu, a to długo.

Czy byli wczoraj od nas lepsi? Byli. Dlatego przegraliśmy ten mecz, ale czemu nie przegraliśmy z honorem? Po pięknej walce? Po optymalnej grze United, a nie po jakimś piachu ...


Re: CL: FC Barcelona 2-0 Manchester United (27.05.2009) - RedLucas - 28-05-2009 19:31

Ale co sprawiło, że byli od nas lepsi? Nasz brak charakteru i tragiczna postawa środka pola. Przecież Barcelona nie zagrała wielkiego futbolu, zdecydowały nasze indywidualne błędy i brak zaangażowania. I moim zdaniem, to właśnie my przegraliśmy ten mecz, a nie Barcelona go wygrała.