![]() |
MUFC - LEGENDY - Wersja do druku +- Redcafe.pl - Manchester United Forum (https://redcafe.pl) +-- Dział: Archiwum (/forumdisplay.php?fid=8) +--- Dział: Archiwum tematów (/forumdisplay.php?fid=27) +---- Dział: Sezon 2006/2007 (/forumdisplay.php?fid=34) +---- Wątek: MUFC - LEGENDY (/showthread.php?tid=413) |
MUFC - LEGENDY - Futbolowa - 06-03-2007 15:31 Na pewno są tu ludzie [a właściwie wierzę, że wszyscy ![]() Oczywiście z ładnym uzasadnieniem, proszę ![]() Wiadomo, że w barwach Czerwonych Diabłów grało wielu wspaniałych piłkarzy - od Besta i Charltona po Beckhama i Schmeichela. Z jednej strony można wypisać ich wszystkich i nie będzie to grzechem ale ja osobiście najbardziej wyróżniam jednego piłkarza - Erica Cantonę. Nie był może najlepszy, ale na pewno niepowtarzalny i nietuzinkowy. Uwielbiam go za ten jego charakterek i zadziorność. Za to, że - jak prawdziwy Diabeł - potrafił walczyć o każdą piłkę [a także o 'siebie'] bez żadnych zahamowań ![]() Szukałam podobnego tematu, ale nie znalazłam [poza ex-diabły, ale tamten nie podchodzi pod to, co chciałabym wiedzieć ![]() ![]() - Zashi - 06-03-2007 15:51 Uwazam, ze osoba świetej pamieci George Besta była wspaniała. Mowie oczywiscie o pilkarzu bo poza boiskiem wiemy co robił. Jesli chodzi o wyczyny na zielonej murawie to smiem twierdzic ze Ronaldinho nie byl godzin mu zawiazac butow. Oczywiscie nie widzialem zadnego meczu w jego wykonaniu, ale krotkie filmiki pokazuja wiele. Wielki talent - jeden z lepszych pilkarzy na swiecie - wielu tez tak mowi. Szkoda ze "Piąty Beatels" tak poprowadzil swoje zycie... - Futbolowa - 06-03-2007 16:03 Zashi napisał(a):Szkoda ze "Piąty Beatels" tak poprowadzil swoje zycie...Z jednej strony - zgadzam się - wielka szkoda, ale... Czy to właśnie nie te jego wyczyny pozaboiskowe zadecydowały o tym, iż był On człowiekiem tak charakterystycznym? Oczywiście nie chciałabym, aby ktokolwiek kojarzył Besta, jako 'tego od wódy'. Jego przede wszystkim należy pamiętać, jako tego, który był boiskowym geniuszem. Największym w historii futbolu... - Kuba_^^ - 06-03-2007 17:27 Ja z tych graczy, którzy kiedyś występowali w United, najbardziej doceniam takich piłkarzy jak Eric Cantona, Peter Schmeichel i Bobby Charlton. Nie umiem konkretnie wyjaśnić dlaczego, po prostu gra tych piłkarzy zawsze mi się podobała. Oczywiście Charlton'a mogę pamiętać tylko i wyłącznie z filmów, Eric'a wsumie też. Jednynie świetne parady duńskiego bramkarza obejrzałem "na żywo", np. oglądając pamiętny finał LM z Bayernem ![]() ![]() - Ciampel - 08-03-2007 20:52 Schmeichel, zdecydowanie. Próżno szukać innego bramkarza, który łapałby takie piłki - wręcz niemożliwe do wyciągnięcia. Profesor jak dla mnie, zresztą zawsze z chęcią się na nim wzorowałem, grając między słupkami. Co prawda nie wyróżniał się niczym szczególnym pod względem charakteru (vide Cantona), ale same umiejętności bramkarskie zmywały resztę na dalszy plan. Parady Duńczyka były najgorętszym tematem najróżniejszych dyskusji podczas niedzielnej mszy. Ehhh, ile bym dał, aby odmłodzić tego pana, żeby znów pojawił się w szeregach MU. Mamy Edwina, który bez dwóch zdań prezentuje podobny poziom do Petera, ale to nazwisko - kiedy je wymawiałem, aż ciarki przechodziły po plecach. Schmeichel - i wszystko jasne! ![]() - gollaz - 08-03-2007 21:56 Dla mnie największą legendą klubu jest Ryan Giggs. Takiego dorobku jak on nie ma i nie miał nikt w United. Tyle lat w Man U, ponad 700 spotkań, już prawie 150 bramek, około 300 asyst, 8 razy zdobywał z Red Devils mistrzostwo, a dalej jest aktywnym (i to jak) zawodnikiem. Przywykło się mówić, że legendą jest osoba już nie grająca w danym klubie, choć są wyjątki jak Del Pierro, i Ryan dla mnie jest też takim wyjątkiem. - Pejter - 09-03-2007 22:23 Jak dla mnie - George Best. Mam DVD i VHS na jego temat. Widziałem wiele jego występów (oczywiście w urywkach) + fakty z jego życia prywatnego (które każdy w mniejszym lub większym stopniu zna, a przynajmniej powinien...). Uważam, że był on po prostu geniuszem. Na boisku - Bóg, poza nim - zagubiony człowiek... Czasami zastanawiam się, czy takim ludziom nie można w jakiś sposób pomóc? I nie mówię tylko o jego przypadku, raczej rozmyślam tak ogólnie. George Best - Simply The Best... - Futbolowa - 09-03-2007 23:13 Pejter napisał(a):Czasami zastanawiam się, czy takim ludziom nie można w jakiś sposób pomóc? I nie mówię tylko o jego przypadku, raczej rozmyślam tak ogólnie.Przykład może pozapiłkarski, ale... Jak czasem patrzę na życiorys takiego Ryśka Riedla, któremu nikt nie pomógł, choć mógł to aż mnie szlag jasny trafia... Wszyscy obserwowali z boku, jak się stacza na całkowite dno. Podobnie mogło być z Bestem. Przecież naokoło wszyscy wiedzieli, że pił. Mogli mu pomóc, wystarczyło tylko tego chcieć... - Fred The Red - 20-11-2007 21:10 W niedzielę druga rocznica śmierci Księcia z Belfastu ![]() ![]() ![]() Number One is Georgie Best! Number two is Georgie Best... - Wojtek3 - 25-11-2007 14:28 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() GEORGE BEST 1946 - 2005 [*] - ziomo - 25-11-2007 20:22 Niestety... GEORGE BEST-SIMPLY THE BEST! - Ciampel - 25-11-2007 20:46 ![]() A jeśli ktoś mało wie o George'u lub chciałby dowiedzieć się więcej, ciekawa notka oczywiście tutaj ![]() - Roy_v_beck - 25-11-2007 22:23 Drugi w kolejności były zawodnik, którego najbardziej lubię. Polecam jeszcze film o nim - http://www.filmweb.pl/Best,2000,o+filmie,Film,id=89050 Przy okazji, jakby ktoś go miał, to zapraszam na PM ![]() - Wojtek - 12-01-2008 11:19 Jak legendy to Ole Gunnar Solskjaer <a class="postlink" href="http://rapidshare.com/files/83171333/OLE_THANK_YOU.avi">http://rapidshare.com/files/83171333/OLE_THANK_YOU.avi</a> i nic więcej nie trzeba dodawac - Romaric - 08-04-2008 16:07 Mnie jak najbardziej interesuje przeszłość naszego klubu. Za najlepszego piłkarza w historii Manchesteru uważam Charltona. A teraz ładne uzasadnienie. Moim zdaniem był i jest nieco niedoceniany. Został w cieniu Besta, z którym grał w tej samej jedenastce. A przecież wygrał z Czerwonymi Diabłami wszystko, co można sobie tylko wyobrazić. Był także uznany najlepszym piłkarzem Europy. Doceniła go również angielska królowa, nadając mu tytuł szlachecki. Nie widziałem jego gry ale chyba liczba rozegranych meczów i strzelonych przez niego goli mówi sama za siebie. Oczywiście podziwiam także innych świetnych zawodników Czerwonych Diabłów, takich jak Best czy Cantona ale zawsze największym szacunkiem darzyłem Charltona, piłkarza, który strzelał tylko piękne gole. |