![]() |
CL: Manchester United 3-2 Bayern Monachium (07.04.2010) - Wersja do druku +- Redcafe.pl - Manchester United Forum (https://redcafe.pl) +-- Dział: Archiwum (/forumdisplay.php?fid=8) +--- Dział: Archiwum tematów (/forumdisplay.php?fid=27) +---- Dział: Sezon 2009/2010 (/forumdisplay.php?fid=38) +---- Wątek: CL: Manchester United 3-2 Bayern Monachium (07.04.2010) (/showthread.php?tid=863) |
CL: Manchester United 3-2 Bayern Monachium (07.04.2010) - Foster - 01-04-2010 10:03 ![]() ![]() ![]() Manchester United vs Bayern Monachium UEFA Champions League 07.04.2010; 20:45 Old Trafford, Manchester Już 7 kwietnia na Old Trafford w Manchesterze odbędzie się rewanżowy mecz 1/4 finału Ligi Mistrzów, w który gospodarze - Manchester United podejmować będą gości z Niemiec - Bayern Monachium. W pierwszym meczu, Bayern po bramkach Franka Ribery i Ivicy Olica wygrał 2-1. Bramkę dla Manchesteru strzelił Wayne Rooney, który tamto spotkanie niestety okupił kontuzją, która wyklucza go z gry na około 4 tygodnie. Czy podopiecznym sir Alexa Fergusona uda się odrobić starty z pierwszego meczu i awansować do półfinału? Jaki będzie wyglądać wyjściowa jedenastka? O tym i o wszystkim co związane z tym meczem dyskutujemy w tym temacie. Zapraszam do dyskusji Ostatnie spotkanie: Bayern Monachium - Manchester United 2:1; 30.03.2010 Liga Mistrzów Dane pomeczowe: Składy: Manchester United Bayern Monachium Ławki rezerwowych: Manchester United: Bayern Monachium: Gole: Kartki: Sędzia: Re: CL: Manchester United - Bayern Monachium (07.04.2010) - Janczar - 01-04-2010 12:46 Co do składów to będzie wiadomo więcej po meczu z Chelsea ![]() Gramy o 1/2 LM, z pierwszego meczu mamy 1 bramkową stratę, gramy bez Roo. Plusy gramy u siebie, gramy przy dopingu naszych kibiców, wystarczy nam 1:0 i jesteśmy szczęśliwi. Jak wiadomo na OT tracimy mało bramek i wierze, że i tym razem tak będzie. Mam nadzieje, że sobotni mecz z Chelsea nas nie zmęczy bardzo i że odpoczniemy w miarę przed meczem z BM. Re: CL: Manchester United - Bayern Monachium (07.04.2010) - berba fan - 02-04-2010 11:15 Nie ma sprawy, Berbatow też zna się na strzelaniu Bayernowi Monachum <cwaniak> <a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=g5GsFZmCRcQ">http://www.youtube.com/watch?v=g5GsFZmCRcQ</a> Re: CL: Manchester United - Bayern Monachium (07.04.2010) - ryba - 03-04-2010 17:15 I co teraz?? Wiem, że Bayern to nie Chelsea. Ale zmęczenie po meczu z Chelsea może dać nam się we znaki. Do tego dochodzi jeszcze niemoc strzelecka, a raczej brak pomysłu w ofensywie. Mecz z Chelsea był ważny, ale ten z Bayernem jest o wszystko. Re: CL: Manchester United - Bayern Monachium (07.04.2010) - fasol - 03-04-2010 17:44 ryba napisał(a):Mecz z Chelsea był ważny, ale ten z Bayernem jest o wszystko. Dla mnie dużo ważniejsza jest liga i jakby się okazało, że dzisiejsza strata punktów zadecyduje o tytule dla Chelsea(pfu pfu-wyplułem) to chętnie zamieniłbym nawet awans w LM na punkty które dałyby nam 4 z rzędu mistrzostwo. Re: CL: Manchester United - Bayern Monachium (07.04.2010) - Kwas - 03-04-2010 17:54 Spokojnie, nie panikuj ryba. Zmęczenie owszem, może dać się we znaki, ale Bayern także rozgrywał ciężki mecz przeciwko Schalke na wyjeździe. Oni również odczują skutki tego starcia. I prawdopodobnie wyjdą identycznym składem, jak dzisiaj, co jeszcze bardziej może działać na ich niekorzyść pod względem fizycznym. Butt - Lahm, van Buyten, Badstuber, Contento - Ribery, Schweinsteiger, Van Bommel, Robben - Olić, Gomez. Dobra, trochę się zapędziłem. Bo taki Contento w pierwszym meczu nie grał, chociaż wcześniej w Bundeslidze on rozpoczynał w wyjściowym na lewej obronie, aczkolwiek kontuzja, którą doznał dziś van Buyten może spowodować, że Badstuber zostanie przesunięty na lewą stronę, a w jego miejsce wskoczy Demichelis. Pewnie jeszcze nie raz przed środowym pojedynkiem usłyszę, że bawarczycy dostali ogromnego dającego moc kopa ( wygrana z liderem, zajęcie jego miejsca ), a my na odwrót - kopa w dupę ( przegrana z wiceliderem, oddanie mu miejsca ). Nie uważam jednak, aby to miało jakiś wpływ na nasz zespół. Chłopaki zapominają o dzisiejszym blamażu i jedziemy Niemców. Ta, łatwiej powiedzieć trudniej zrobić, ale od czego jest sir Alex ? On na na pewno nie dopuści, aby ta porażka miała jakikolwiek negatywny wpływ na naszym piłkarzy pod względem psychicznym, kiedy przyjdzie się Manchesterowi zmierzyć po raz drugi w ciągu tygodnia z Bayernem. Bezcelowe jest porównywanie meczów z niebieskimi i bawarczykami. Czy ktoś uważa, że Niemców będzie stać na takie zdyscyplinowanie taktyczne, jakie zaserwowała nam dzisiaj Chelsea ? Czy może Bayern przejmie całkowicie inicjatywę na Old Trafford wiedząc, że nie musi strzelać goli, aby awansować ? Na dodatek wyobrażacie sobie, aby nam zdarzyły się dwa z rzędu tak słabe mecze ? Piłkarze powinni wyjść nabuzowani energią, chęcią zniszczenia rywala, mając w pamięci dwie ostatnie porażki. Trochę optymizmu, bo Bayern pod każdym względem różni się od Chelsea. Re: CL: Manchester United - Bayern Monachium (07.04.2010) - ryba - 03-04-2010 17:54 fasol napisał(a):ryba napisał(a):Mecz z Chelsea był ważny, ale ten z Bayernem jest o wszystko. O.K. świetnie Cie rozumiem, ale ... niestety odpadnięcia z LM (co też nie będzie przyjemne) nie zamienimy na dzisiejszą wygraną z Chelsea. Trzeba patrzeć trzeźwo na przyszłość. LM jest jeszcze w naszych rękach, a niestety PL nie jest już tylko w naszych rękach. My możemy grać do końca wszystko wygrywając, ale co z tego ... jeżeli Chelsea przez ten czas się nie potknie? W sumie 2 pkt straty do zwycięzcy to nie hańba, ale kto będzie za 3-4 lata o tym pamiętał, że Manchester United walczył do końca jak lew? Podsumowując: wygrywamy wszystko co się da do końca sezonu i Chelsea przegrywa np. z Liverpoolem i wszyscy będziemy szczęśliwi. My zgarniamy mistrzostwo, LM i git ![]() Kwas napisał(a):Zmęczenie owszem, może dać się we znaki, ale Bayern także rozgrywał ciężki mecz przeciwko Schalke na wyjeździe. Oni również odczują skutki tego starcia. I prawdopodobnie wyjdą identycznym składem, jak dzisiaj, co jeszcze bardziej może działać na ich niekorzyść pod względem fizycznym.Zgadzam się z Toba w 100%, że Bayern to nie Chelsea, zresztą tak jak wcześniej to napisałem. Z tego co sie orientuję to Bayern grał przez większość meczu w osłabieniu co daje nam dodatkową przewagę, bo oni mogą być jeszcze bardziej wykończeni od nas ![]() ![]() EDYTUJ POSTY! / Foster Re: CL: Manchester United - Bayern Monachium (07.04.2010) - Ruuuuuuuuuud - 03-04-2010 20:03 Kwas napisał(a):Trochę optymizmu, bo Bayern pod każdym względem różni się od Chelsea. Ale ograł nas z Rooneyem w składzie i to jeszcze majac przewagę przez całe spotkanie. Ok, jestem optymistą, tak jak byłem przed meczem z Chelsea, ale kim my mamy straszyć w tej chwili? Berbatov dzisiaj szału nie zrobił, Carrick jest bez formy, Valencia tak samo, Scholes wymęczony po ostatnich spotkaniach, Park też szału nie zrobi. Może Macheda? Bardzo mi sie ten chłopak podoba, ale czy w ogóle wyjdziemy dwójka napastników? W podstawowej 11 pewnie znajdzie sie Berba, więc Macheda najwyżej w końcówce gdyby (odpukać) dalej nie szło nam po myśli.Dla mnie osobiście najbliższe mecze są niewiadomą i trudno cokolwiek o nich powiedzieć. Potrzebujemy pomocnika, mniej więcej równorzędnego napastnika do ataku i jeszcze najlepiej jakiegoś skrzydłowego.Giggsa czas sie konczy, Park na skrzydłowego w United sie nie nadaje, dlatego Ferguson znalazł mu miejsca w środku.Zostaje Nani i Valencia, troche mało. Nie jest kolorowo i tyle.Trzeba wygrać w środe, potem nawet bez Roo możemy sobie poradzić z Blackburn i miejmy nadzieje na cudowne uzdrowienie :roll: Re: CL: Manchester United - Bayern Monachium (07.04.2010) - Kwas - 03-04-2010 22:09 Z całą pewnością nie podejdziemy do tego meczu, tak jak tydzień temu. Szybko zdobyty gol spowodował, że cofnęliśmy się zbyt głęboko, co i tak mogło zdać egzamin, bo dopiero głupie zagranie Neville'a spowodowało, że Bayern wrócił do walki o zwycięstwo. Teraz to my będziemy prowadzić grę, atakować. A to oznacza, że taki Berbatov powinien mieć ułatwione zadanie mając większe wsparcie. Nie mówię tu o drugim napastniku, ale o wszystkich graczach odpowiadających za ofensywę. Są problemy, nie ma co ukrywać, wszystkim się nastroje zjebały po ostatnich dwóch porażkach, ale ja niesamowicie wierzę w Manchester i optymistycznie podchodzę do środowego starcia. VDS - Rafael, Ferdinand, Vidić, Evra - Valencia, Fletcher, Carrick, Park, Nani - Berbatov. Przyda się ofensywna gra da Silvy. Giggs grał pełne 90 minut z Chelsea, a Scholes'owi potrzebny jest odpoczynek. Zostają Carrick i Gibson. Wybór jak dla mnie jest prosty. Michael w Monachium w pierwszej połowie naprawdę dobrze się spisał, ustawiał się tak, że co chwila zaliczał przechwyt, naprawdę podobała mi się jego gra. Z czasem jednak było coraz gorzej, ale wiązało się to też, z coraz większym oddaniem pola przez nasz zespół. Szkoda, że nie ma Andersona, teraz by się przydał. Re: CL: Manchester United - Bayern Monachium (07.04.2010) - sebos_krk - 04-04-2010 08:35 Ruuuuuuuuuud napisał(a):Ale ograł nas z Rooneyem w składzie i to jeszcze majac przewagę przez całe spotkanie.Ja tylko dodam, że przy odrobinie szczęścia to Milan też by nas ograł na San Siro. W Manchesterze będzie zupełnie inny mecz. Nie liczę może na łatwe zwycięstwo, ale nie spodziewam się, żeby Bayern zagrał tak dobrze jak na Allianz Arena. To od naszej dyspozycji będzie zależeć najwięcej. Re: CL: Manchester United - Bayern Monachium (07.04.2010) - RedLucas - 04-04-2010 08:47 Cytat:Przypuszcza się, iż napastnik Manchesteru United, Wayne Rooney wystąpi w środowym meczu Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium. Ja mówię temu zdecydowane: nie. Występ z niedoleczonym urazem mógłby się skończyć poważniejszą kontuzją, która mogłaby wyeliminować go z gry do końca sezonu. Co do meczu, wierzę w naszych chłopaków, wierzę, że są w stanie się zmobilizować i wygrać to spotkanie. Musimy od pierwszych minut przejąć inicjatywę i jestem pewny, że nawet jeśli szybko zdobędziemy bramkę, to nie popełnimy tego samego błędu, co w pierwszym starciu. Jeśli zagramy tak jak w drugiej części z Chelsea, to jestem spokojny o wynik. VDS - Neville/Rafael, Rio, Vida, Evra - Valencia, Carrick, Giggs, Fletcher, Nani - Berbatow/Macheda. Bramka - oczywista sprawa. W obronie wszystko wiadomo poza prawą flanką. Neville zagrał co najmniej dobre zawody z Chelsea, tylko pytanie, czy wytrzyma kondycyjnie. Ja mimo wszystko wolałbym zobaczyć Rafaela. W pomocy raczej też wszystko pewne, tylko nie wiadomo, czy Giggsy zagra drugi mecz z rzędu, możliwe, że w jego miejsce ujrzymy Parka. W ataku ja bym postawił na Machedę, ale zobaczymy Berbatowa. Re: CL: Manchester United - Bayern Monachium (07.04.2010) - branka - 04-04-2010 10:00 Myślę, że z Rooneyem to tylko jakaś plota, niech lepiej się oszczędza chłopak, a nie wchodzi grać z kontuzją. Moim zdaniem powinniśmy zagrać 442. Lubię jak gramy 451 i wychodzi nam to bardzo dobrze w tym sezonie, ale nie z Berbatovem samotnym z przodu - Rooney sobie radzi w takiej sytuacji świetnie, Berba nie, pomimo że jest w dobrej formie. Ja bym to tak widziała: VDS - Rafael, Rio, Vidic, Evra - Valencia, Carrick, Fletch, Nani - Berbatov, Macheda Choć pewnie wyjdą ustawieni tak jak wyżej rozpisał RedLucas. Tyle że ja wtedy nei widzę naszego zwycięstwa. Re: CL: Manchester United - Bayern Monachium (07.04.2010) - sebos_krk - 04-04-2010 10:56 Może być taka sytuacja, że siądzie na ławce jako straszak. Na pewno ciekawy news, wprowadzający troszkę zamieszania u rywali. Re: CL: Manchester United - Bayern Monachium (07.04.2010) - ryba - 04-04-2010 13:48 Szczerze to wątpię, żeby Rooney zasiadł na ławce rezerwowych w meczu z Bayernem. Jeszcze jest na to za wcześnie, a taki news to standardowa zagrywka ze strony prasy. Lubią popisać sobie bzdury. Rafael rzeczywiście ładnie radzi sobie w ofensywie, ale i ostatnimi czasy podobają mi się wrzutki Nevila, ale gdy w środku był Rooney i zdobywał z tych podań bramki :) Macheda może być dobrym rozwiązaniem. Wszystko wyjdzie w praniu :) Re: CL: Manchester United - Bayern Monachium (07.04.2010) - Foster - 04-04-2010 16:25 Jeśli zagramy na swoim optymalnym, tzn. dobrym poziomie to Bayern wraca do domu tarczy - i tu chyba nikt nie ma wątpliwości. Problem jest jednak w tym, że ostatnio coś nie potrafimy grać na tym dobrym poziomie. Nie możemy sobie pozwolić na przespanie pierwszej połowy tak jak to miało miejsce w kliku ostatnich meczach. Jeśli Monachijczycy pierwsi strzelą bramkę to prawdopodobnie będzie po ptokach... Jeśli chodzi o składy, to zacznę może od drużyny z Niemiec. Podczas ligowego meczu z Schalke już w 22 min z boiska zszedł van Buyten zapewne z powodu kontuzji, także możliwe że w meczu z nami nie zagra. Byłoby to dla nas spore ułatwienie, nie dlatego, że Belg gra bardzo dobrze, tylko dlatego, że w jego miejsce na środek wejdzie Badstuber, a po lewej stronie zagra Contento. Zawodnik młody, niedoświadczony, no i troszkę odstający poziomem. Czytałem również dzisiaj, że w dalszym ciągu pod znakiem zapytania stoi występ Robbena. Fizjoterapeuci robią wszystko by postawić go na nogi, jednak w dalszym ciągu jego występ w środowym spotkaniu jest mocno niepewny. Lahm - Demichelis - Badstuber - Contento Robben/Muller - Schweinsteiger - Van Bommel - Ribery Olić - Gomez/Klose Tak powinna wyglądać wyjściowa "11" zespołu z Monachium. Gomez jest po dosyć długiej kontuzji i nie wiem czy jest już gotowy by wyjść w pierwszym składzie. Jeśli Robben nie zagra - fajnie, jeśli zagra - trudno. Tak czy siak musimy wygrać i jesteśmy w stanie to zrobić niezależnie od tego czy Holender zagra czy nie zagra. Jeśli chodzi o United, to na początku ustosunkuję się może do tych sensacyjnych wieści o Rooneyu. Nie wierzę, że Anglik da radę zagrać w tym meczu i nawet nie chce by zagrał. W lidze jeszcze nie wszystko stracone, a z Anglikiem w składzie o wiele łatwiej będzie nam walczyć o czwarty z rzędu tytuł Mistrza Anglii. Bez Rooneya będzie nam o wiele trudniej - wszyscy dokładnie zdajemy sobie z tego sprawę. Jednak do cholery czas najwyższy by inni też wzięli na siebie ten ciężar, który dźwiga Wayne. Głównie mam tu na myśli Berbatova. Czas najwyższych w by w najbardziej oczekiwanym przez wszystkich momencie pokazał pełnie swojego talentu. Grając w Tottenhamie potrafił rozgrywać świetne spotkania przeciw silnym zespołom, strzelać niesamowicie piękne i ważne bramki - czas najwyższy by pokazał to u nas. Lubię tego zawodnika, doceniam jego wkład w naszą grę, ale teraz potrzebujemy bramek a to on jest napastnikiem i to on ma je teraz zdobywać, to na nim ciąży teraz odpowiedzialność. Presja? Jeśli nie jest w stanie sobie z nią poradzić, to świadczy o tym, że do United się nie nadaje. Przykro mi to pisać, ale taka prawda. Wielu już było takich, którzy nie potrafili poradzić sobie z presją... Jednak sam Bułgar też niczego nie zwojuje. Potrzebuje on wsparcia swoich kolegów z drużyny, tak samo jak Rooney. Reszta drużyny też musi stanąć na wysokości zadania i zrobić to co do nich należy. 4-5-1 czy 4-4-2? Gdyby zdolny do gry był Hargreaves czy Anderson to nie miałbym wątpliwości i grał 4-4-2, jednak jeden harujący Fletcher to może okazać się zbyt mało, no chyba, że Carrick stanie na wysokości zadania i rozegra bardzo dobre spotkanie. Z całym szacunkiem dla Neville'a, Giggsa czy Scholesa, ale w tym spotkaniu nie chciałbym ich widzieć w pierwszym składzie. Gary szybkościowo odstaje, do tego popełnia błędy, Ryan chętnie ujrzę w drugiej połowie, a Paul w ostatnich 9 dniach rozegrał 3 mecze, także z pewnością solidnie to odczuł. 4-4-2 Rafael - Rio - Vidic - Evra Valencia - Fletcher - Carrick - Nani* Berbatov - Macheda 4-5-1 Rafael - Rio - Vidic - Evra Valencia - Fletcher- Park - Carrick - Nani* Berbatov * - pod warunkiem, że nie będzie grał Robben. Jeśli jednak Holender będzie mógł grać, to przy ustawieniu 4-4-2 Nani na prawe skrzydło, a na lewe Park. Zaś przy ustawieniu 4-5-1 Nani na prawe skrzydło, Park na lewe a do środka Giggs. Osobiście optuję 4-4-2, choć wiem, że wiąże się to ze sporym ryzykiem. Jeśli środek Darren-Michael nawali będziemy w czarnej dupie. Wierzę jednak, że obaj, szczególnie ten drugi są w stanie stanąć na wysokości przedstawionego przed nimi zadania. Wiem, też Macheda to młodzian i może się spalić, jednak w obecnej sytuacji nie mamy zbyt wiele rozwiązań. W meczu z The Blues pokazał, że potrafi się znaleźć, także uważam, że warto zaryzykować. Wiem też, że Ferguson zrobi po swojemu, mam tylko nadzieję, że nie przekombinuje za bardzo. Zgotujmy im piekło, takie samo jak parę lat temu Romie! |