No i pięknie, idealny scenariusz dla United miał wczoraj miejsce, prezent od Tottenhamu i wygrana w derbach rzutem na taśmę. Sezon nie jest jeszcze skreślony.
Edwin-świetnie przy wolnym twata, fatalnie przy rożnym, gdyby nie Vidic, do spółki z Fletcherem to City mogłoby się cieszyć ze zwycięstwa.
Neville- miazga, bałem się, że Bellamy szybkościowo nie da Gary'emu szans, a było zupełnie inaczej. Rzadko udawało się Craig'owi dojść do dogodnych pozycji. Twarda gra w obronie okazała się na niego sposobem.
Evans-po takich meczach wierzę, że za parę lat to będzie jeden z najlepszych stoperów świata, nie pękł przed Tevezem i Adebayorem i do spółki z Vidicem świetnie zatrzymywali ataki gospodarzy
Vidic-jak wyżej, albo nie. Jeszcze lepiej
Evra-asysta

Ponadto dobre spotkanie, ma ktoś gifa z jego zwodem z pierwszej połowy, jak minął Adebayora pod polem karnym City?
Valencia- w pierwszej połowie dużo lepiej niż w drugiej.
Fletcher-na swoim wysokim poziomie.
Scholes-główka, która wprawiła pół Manchesteru w ekstazę, a drugą w smutek. No i oczywiście ucieszyła nas

Poza tym zagraniem było ok w ofensywie i zaskakująco dobrze w destrukcji
Gibson-nie był to jego najlepszy mecz, ale najlepsze jeszcze przed nim.
Giggs-powinien strzelić chociaż jedną bramkę. Na skrzydle przeciętnie w środku nieco lepiej.
Rooney- po kontuzji przyszła obniżka formy. To nie był ten Wayne sprzed urazu, ale kilka dobrych zagrań pokazał. Parę razy rywale mocno go skopali i bałem się, żeby uraz się nie odnowił.
atenats napisał(a):Odgwizdywał takie same faule United na City, których nie odgwizdywał w wypadku przewinienia na graczu Red Devils.
Zgodzę się, ale raz sędzia zachował się bardziej na korzyść United. W 1. połowie po stracie Fletchera Rooney kopnął ewidentnie w nogi bodajże de Jonga i mu się upiekło(w sensie bez kartki). W drugiej połowie za podobne zachowanie, któryś z niebieskich dostał już żółtko.
City spadło na 4 miejsce, ale może szybko tam wrócić, bo liczę że Tottenham straci punkty za tydzień. Jednak w walce o małe mistrzostwo Anglii i tak zadecyduje raczej starcie bezpośrednie Kogutów i City.