Co do wywodu Hubsona o Fellsie, to też mam z tym spory problem. Zresztą chyba jak większość. Niby gra dobrze, czasem nawet bardzo, ale na pewno nie jest ta charakterystyka gracza, jakiej bym oczekiwał na tej pozycji w naszym zespole. Fells jest absolutnie oryginalny, nie ma drugiej takiej dychy na świecie, to bez wątpienia.
Hubson pisze, aby rozwiązać ten problem cofnięciem go na DMa. Jednak IMO czynnikiem decydującym o tym, że Fells w tym sezonie gra, tak jak gra jest właśnie kwestią tego, że gra tak wysoko. Gdy przychodził wszyscy mieliśmy nadzieje na dobrego CMa, albo i DMa. Problem był jednak taki, że ostatni okres w Evertonie Belg grał jako dycha, za napastnikiem i to tam rozpierdalał. Nie inaczej jest teraz, wydaje mi się że nie ma już szansy, aby tak wysoki poziom prezentował grając głębiej. Co bym z nim zrobił? Ja bym z niego zrobił takiego zadaniowca, zapchajdziurę, który byłby wyborem numer 2 na "10". Nie sprzedawałbym pod żadnym pozorem, drugiego takiego grajka nie ma nikt. A wszystko, co wyjątkowe jest cenne
Teraz już o meczu. Kosmiczne pierwsze 45 min! Druga połowa to już kontrola, ale rozsądna, więc jestem w stanie to zaakceptować. Wszystko było, jak należy, każdy widział, też o tym pisaliście, nie będę się powtarzać

Hejty zebrali już Falcao, Robin i ADM, więc też nie będę dokładać. Cieszę się, że w końcu Herrera ma okazję rozpierdalać. Carrick - world class! Bądź zdrowy chłopie!
No i Rooney. Ogromny szacun za akcję bramkową! Kurwa, w końcu. W końcu ktoś pierdolił te schematy, taktykę. Przejął piłkę, patrzył tylko na bramkę i ruszył na przebój. Stary, dobry Roo, z nutką fantazji. Tego nam trzeba w tej nudnej, jak pizda grze.
I takie marzenie, ile bym dał, żeby już nigdy nie musieć oglądać dwóch napadziorów w naszym składzie