RedLucas napisał(a):Ruuuuuuuuuud napisał(a):
Najpierw Carrick w ogóle nie grał, potem nagle okazało się, że to jest ten brakujący element układanki, a teraz w końcowych etapach sezonu Carrick nie raz siedział na ławce, a my musielismy oglądać słonia.
To prawda, pod koniec sezonu pozycja Carrasa, jakby wróciła do tej z początku. Ale szczerze mówiąc, w jakimś stopniu jestem w stanie to zrozumieć, bo końcówkę sezonu Mike miał słabszą.
A co równie ważne, a kto wie czy nie ważniejsze cały zespół obniżył loty, wszyscy byli bardziej zmęczeni i mniej aktywni. Przez to granie Carrickiem zaczynało tracić sens, a Fellaini mógł dać temu zespołowi coś ekstra.