Oskar napisał(a):Chyba każdy nawet najbardziej obiektywny kibic przyzna, że oni starają się wygrać jedynie jak najmniejszym kosztem sił i po najmniejszej linii oporu.
A co w tym złego? Jakby można było robić zmiany hokejowe to w wielu meczach, gdzie prowadzimy 2-0 po dziesięciu minutach zdejmowałbym najlepszych piłkarzy, żeby tylko ich choć trochę oszczędzić i wprowadzał rezerwowych. A ewentualnie przy pogorszeniu wyniku z powrotem ich wprowadzał na boisko. Każdy chce jak wygrać jak najmniejszym kosztem, bo sezon długi.
A co do gry w jednych rozgrywkach. Na to się nic nie poradzi. Jednym bardziej zależy na lidze, innym na pucharach. A co, Milan ma obowiązek grać o potrójną koronę? Każdy stawia sobie inne cele.