W pierwszej połowie przeważał głównie Arsenal, ale my również mieliśmy swoje szanse.
Druga połowa zdecydowanie ciekawsza i co najważniejsze o wiele lepsza w naszym wykonaniu od drugiej. Zaczęło się niezbyt ciekawie, gol zdobyty
ręką przez Adebayora, ale z upływem czasu graliśmy coraz lepiej. Po zagraniu ręką przez Gallasa karnego wykorzystał Ronaldo i nareszcie w 70 minucie prowadzenie po fantastycznym rzucie wolnym dał nam OH ( nie wiem jakim cudem to on wykonywał tego wolnego

)Mieliśmy jeszcze swoje szanse, ale wynik już nie uległ zmianie i trzy punkty zostały na OT.
Po dzisiejszym meczu mogę już z ręką na sercu powiedzieć , że w tym sezonie kanonierzy o mistrzostwie mogą zapomnieć