W sumie to jestem zadowolony z meczu z "Kanonierami", nie mieliśmy ogromnej przewagi żeby ich od razu zmiażdżyć ale czasami było na prawdę groźnie pod bramką Lehmana; pod naszą czasami też, kilka błędów popełnił Brown cz Rio ale ogólnie spoko.
Hargreaves znowu zajebisty mecz, biegał po całym boisku, był widoczny, strzelił wspaniałą bramkę z rzutu wolnego dzięki czemu stał się bohaterem

Rooney również zagrał dobry mecz, mógł strzelić ze 2 bramki.
Wkurzył mnie "gol" Adebayora :evil: kretyn wbił ręką, na szczęście dość szybko sprowadziliśmy ich na ziemię... Czekamy na kolejne wygrane Diabłów i potknięcia CFC...