Ech... szkoda gadać. Miało być 5 czy tam 8 trofeów a z taką formą jak dołożymy do końca sezonu jeszcze chociaż jedno to będzie dobrze. Mimo wszystko podwójne szczęście, że wylosowaliśmy taką drabinkę bo przy takiej postawie to chyba każda drużyna z drugiej połowy drabinki by nas pozamiatała już w pierwszym spotkaniu.
Wiem, że zaraz posypią się na mnie gromy za brak wiary w drużynę z tym, że ja wierze - wierze że zmienią styl gry bo w obecnym trudno doszukać się jakichkolwiek pozytywów. Jedyną pracującą chyba bez zarzutów "formacją" jest Wayne Rooney. Pomoc wygląda w ostatnim czasie bardzo słabo a o obronie szkoda gadać. Zwyczajnie nie mamy kim zastąpić wypadających co chwila Ferdinanda lub Vidica a żeby było śmieszniej to jak Ci już grają to też zdarzają im się słabe występy. Niestety ale Evans jest może i dobrym zmiennikiem, na pewno jest olbrzymią nadzieją na przyszłość ale na regularnego obrońce w barwach United jeszcze się dziś nie nadaje a gra ostatnio chyba najregularniej ze wszystkich

(razem z O'Shea). Wierze, że po powrocie Ferdinanda już nikt nie wypadnie i obrona będzie wyglądać przynajmniej w połowie tak dobrze jak w pierwszej części sezonu.
Bardziej martwi mnie postawa pomocników bo tu gramy przecież praktycznie najmocniejszym składem a szczerze mówiąc w ostatnich meczach to najlepiej kreował akcje chyba Rooney. Owszem zdarzają się przebłyski i genialne podania ale chyba nie przebłysków oczekuje się od pomocników najlepszego klubu świata.
Kończąc chciałem tylko dodać, że z utęsknieniem czekam na ten mecz (który w końcu na pewno przyjdzie!) w którym włożymy przeciwnikowi te 4-0 i od tego momentu będziemy grać jak dawniej. Przed każdym meczem powtarzam sobie, że to właśnie ten mecz, w końcu to będzie ten!