Mimo że kibicuję Chelsea, to muszę się do czegoś przyznać - będę (co niezwykłe) całym sercem za MU w tym pojedynku. Czemu? Z prostego powodu: bardzo bym chciał, żeby dominacja ligi angielskiej utrzymała się. Nie znoszę tego panoszenia się włoskich i hiszpańskich ekip. Jeśli spojrzeć na optymalne ustawienia obu drużyn i na formę w Lidze Mistrzów, to nie ma żadnych wątpliwości - jesteście faworytami. Na pewno mnóstwo ekspertów będzie próbowało wywindować Milan na szczyty, zachwalając jasno świecącą 'gwiazdę' Ronaldinho, podczas gdy takie złudne iluzje nie będą miały nawet najmniejszego pokrycia w rzeczywistości. Jestem przekonany, że poradzicie sobie z nimi tak jak my poradzimy sobie z Interem... oby