Tak jak już pisałem wcześniej, dziś pewnie wykorzystaliśmy limit szczęścia na cały sezon. Szczególnie w pierwszej połowie Milan nas zmiażdżył, mieli mnóstwo okazji, jednak na nasze szczęście zemściło to się na nich. W drugiej połowie już zagraliśmy lepiej, nie super, ale na pewno więcej niż solidnie. Szczególnie zmiana Valencii wiele wniosła do gry. Poza tym bardzo słabo zagrała obrona, z Rio na czele. Poza tym ciągle nie rozumiem co to był za pomysł, żeby Park grał w ataku a Fletch na skrzydle. Równie dobrze mógł za Koreańczyka wyjść Berba.
Aha, no i Roni naprawdę klasa :shock:
VDS - okej.
Rafael - trochę pokręcił nim Roni, ale nie było najgorzej.
Rio - baaardzo słabo. Jakiś czas nie grał i było to widać.
Evans - niepewnie.
Evra - trochę tam Pato nim pokręcił.
Nani - czas się pożegnąć. Myślałem, że teraz w końcu zacznie grać jak należy, ale chyba się myliłem.
Fletcher - forma zdecydowanie rośnie.
Carrick - także dobrze, szkoda, że go zabraknie w rewanżu.
Scholes - początek tragedia, po bramce okej.
Park - nie zauważyłem go.
Rooney - to skarb mieć go w zespole.
Jeszcze jedno, bardzo słabe sędziowanie. No jednak sędzia stronniczy nie był, mylił się w obie strony