Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
CL: AC Milan 2-3 Manchester United (16.02.2010)
panopticum Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 2,648
Dołączył: Jun 2008
Reputacja: 6
Post: #54
Re: CL: AC Milan 2-3 Manchester United (16.02.2010)
Po pierwszej połowie byłem smutny jak tysiąc martwych choinek. Ale druga połowa to był prawie sam miód. O ile po pierwszej połowie chciałem dać MOTM Edwinowi, za to, że uratował nam dupy od niechybnej klęski, podczas drugiej chciałem przyznać nagrodę Rooney`owi. Ostatecznie, poszła do Evry za cieszynkęWink. Scholes na moje w pierwszej połowie grał najlepiej w ofensywie.

Rafael nie dawał sobie rady z Ronaldinho, ale nikt nie mógł sobie z nim poradzić. Brazylijczyk pracuje na powołanie od Dungi i odwala dobrą robotę. Trzeba mu w tym przeszkodzić w rewanżu o wiele skuteczniej. Kiedy całemu Milanowi siadła psyche po 1:3 nie miał za bardzo z kim grać, a i jemu już przestało wszystko przychodzić z taką łatwością. Wręcz przeciwnie, to my na nich siedliśmy i czułem czwartą w powietrzu. Ale by była rozwałkaSmile.

Park to nieporozumienie. W niczym nie pomógł. Miałem nadzieję, że za niego wejdzie Gibson, albo Berba czy Owen. Zupełnie bezużyteczny. O wiele lepiej by było, gdyby Nani grał z Evrą na tej samej stronie. Może nie wyszedłby z tego meczu jako rozczarowanie. Zagrał zupełne zero, a Valencia zaraz po wejściu pokazał, kto jest numerem jeden na skrzydle.

Edwin, Rooney, Scholes, Fletch man of the meczWink.

“I don’t think this team ever loses. It just runs out of time.”

Blog klasy B <- mój fajny blogasek.
16-02-2010 23:10
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Wiadomości w tym wątku
Re: CL: AC Milan 2-3 Manchester United (16.02.2010) - panopticum - 16-02-2010 23:10

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości