Aż i ja coś napiszę

.
Jak już Lukas wspomniał jakieś pierwsze 20 minut to była kompletna żenada, nie poznawałem zawodników United. Z minuty na minutę popełniali jakieś dziecinne straty/błędy itp. Nie wróżyło to nic ciekawego, szczególnie po stracie pierwszej bramki (co prawda bardzo szczęśliwie zdobytej) przez Ronaldinho. Po wyrównaniu przez Scholes'a (również fartowna bramka

) Diabły grały na prawdę co raz lepiej. Wszystko wskazywało na to, że niedługo obejmiemy prowadzenie i tak też się stało. Druga część meczu to była już dominacja United. Spokojne rozgrywanie piłki i groźne sytuacje podbramkowe, których stwarzaliśmy co raz więcej dały w końcu swój owoc i prowadzenie na San Siro. Zawodnicy Milanu nie mogli się pozbierać, nic im nie wychodziło co wykorzystał Rooney strzelając kolejnego gola, tak zwanego gwoździa do trumny

Generalnie mieliśmy okazję obejrzeć fantastyczne widowisko i grad bramek, który nie zdarza się często w tej fazie LM. Na usta cisną się słowa: "jesteśmy w ćwierćfinale" ale jednak trzeba podejść do tego meczu równie poważnie jak wczoraj, a może nawet i bardziej, ponieważ doświadczeni gracze z Mediolanu na pewno nie dadzą za wygraną. Czekamy na rewanż z niecierpliwością.